@Lojer: czyli triumf nad triumfy. Pogratulować! Na mecz z ukosa spoglądałem i chyba nie zachwycał. Acz drugą bramkę za podanie chętnie obejrzałem. Pierwszą rękę z racji później pory już nie komentuję
@Nowy - otóż jak się okazuje ręki wcale nie bylo, Zapata dostałw głowę, a daliśmy sie zwieść kibicom BArcy, którzy komentowali ten mecz w TVP, zwłaszcza temu, co mówił o podaniach do Żordi Albiego
na początku rzeczywiście wygląda na głowę. ale jak się przyjrzeć dokładniej to moim zdaniem ręka była. najpierw piłka uderza w głowę a później w rękę lewą. tu może dokładniej to widać:
daleko mi do kibicowanie Barcelonie i szczerze cieszę się z takiego wyniku. Ale tu jednak rękę widzę.
a tvp żordiego albiego jak zawsze na wysokim poziomie
może i dotyka ręką po dostaniu w papę, ale wg wszelkich interpretacji nie było to celowe, a reguły fifa mówią o celowym zagraniu ręką i że sędzia ma brać pod uwagę: czy był ruch ręki w kierunku piłki (a nie odwrotnie), odległość od przeciwnika i piłki (czy była to tzw. unexpected ball) i to że pozycja ręki nie przesądzą o celowości. Zapata podnosi ręce do góry i odsuwa się na obok, żeby nie przeszkodzić piłce uderzonej przez Montolivo, wtedy rykoszet od chyba Messiego i dostaje w papę, a następnie chyba dostaje w rekę. Ani nie celowe, ani ruch ręki, do tego rykoszet i blisko.
Nie to jest najważniejsze i tak. Istotne jest to, że Milana obezwładnił Barcędo tego stopnia, że nie było żadnej groźnej sytuacji bramkowej. Kilka niepewnych interwencji obrońców w I połowie i niecelny strzał Iniesty w II połowie. To wszystko. A nie, przepraszam, BYła jeszcze sytuacja zrobiona przez defensywę Milanu, gdy piłkę wstrzeloną w pole karne w ostatniej chwili odpuścił Abate albo Mexes nie wybijając jej, tylko puszczając do Abbiatiego i ten się musiał orientować.
A Żordiego Albiego przypomniało mi jeszcze klasyczne "podanie do Simonego Inzaghiego"
Zgadzam się - nie było zamiaru, chęci i w ogóle uciekał tymi rękoma.
Myślałem, że reguły piłki mówią o jakimkolwiek zagraniu ręką. Ile to już karnych było przez tzw. nabicie piłki na rękę?
Skoro jest inaczej - brawo.
Szpaku urzekł mnie jeszcze mówieniem o spalonym wczoraj - ale tak mocne to nie było, bo nie mogę sobie przypomnieć słów. Chodziło o coś w stylu "czeka by nie było spalonego", ale w jego wykonaniu, powtarzane do znudzeni ma swoją "moc".
Cóż za piękny wynik!! Osobiście stawiałem na 2:1 dla Milanu ale chłopcy z Barcy wyglądali na boisko jak stado nieporadnych dzieci i tym samym zaskoczyli nawet mnie przegrywając 0:2 Czyżby to już koniec Barcy w LM w tym sezonie?