Finał godny największych. Grześ i Morwi stworzyli widowisko kończąc dwoma najlepszymi wynikami w kolejce. Ostatecznie Grześ wygrał 3 punktami wynikiem 77:74. Na rozstrzygnięcie czekaliśmy do ostatniego gwizdka a nawet dłużej, bo na doliczenie dodatkowych punktów za jedenastkę kolejki. Obaj dobrze transferowali, każdy miał swoją taktykę. Grześ nieco lepszą. Dla Grzesia to trzeci triumf w Pucharze w szóstym finale! Dla Morwiego to trzeci finał i wciąż aktualna tradycja - Lublin pucharu nie zdobędzie.
Tak jak w ćwierćfinałach, tak i w półfinałach rewanże nie zmieniły rozstrzygnięć pojedynków. Morwi ograł MU4 a Grześ Legionistę. Cieniem na wyniki rewanżów położył się odwołany mecz Jagiellonii z GKSem, choć trudno ocenić by miał decydujący wpływ na rozstrzygnięcia. W finale Morwi, który... nie zmienia składu i może po raz pierwszy zabrać tytuł do Lublina. Oraz Grześ, dla którego może to być trzeci triumf w karierze, ale co więcej - może być jednym z trzech tytułów w tym sezonie, bo Grześ jest bliski mistrzostwa LME i walczy o wygraną w Typerze.
Morwi ma 5 punktów przewagi nad MU4 a Grześ 11 nad Legionistą. Czy taki będzie finał?
MU4 z Morwim oraz Grześ z Legionistą zmierzą się w półfinałach 30. Pucharu LME. Za nami ciekawe ćwierćfinały acz pojedynki rewanżowe nie przyniosły zmian w rozstrzygnięciach. Najciekawiej było w pojedynku Nowego z Legionistą. Nowy miał szanse do końca choć w ostatnim meczu to już czysto teoretyczne. Legionista był w dwumeczu lepszy a rywalizację śledziliśmy na żywo na grupie LM na Whatsappie. W półfinałach gra niemal cała czołówki ligi oraz Morwi, który obecnie zajmuje 10. miejsce w lidze.
Za nami pierwsze pojedynki ćwierćfinałowe. Na ten moment najbliższej półfinału jest Grześ i Morwi, którzy wyraźnie pokonali rywali. Bliżej awansu jest także MU4. Najciekawiej jest w parze Nowego z Legionistą, dzieli ich tylko 1 punkt.
Za nami eliminacje 30. edycji Pucharu LME. Trzy kolejki dały odpowiedź które 8 z 17 drużyn okażą się najlepsze i awansują do ćwierćfinałów rozgrywek. Mamy niespodzianki! Poza Pucharem znalazł się Lukaszz, wicelider tabeli LME. Ostatnie(!) miejsce w kwalifikacjach zajął Akneo, który eliminacje zaczynał na pozycji lidera tabeli (obecnie 5. lokata). Z kolei w rozgrywkach pozostali Morwi (11.), Slawekk (10.) i Tylu78 (13. miejsce w tabeli). Puchar ma zadanie dostarczać emocji i tych nie brakło - na grupie LM na Whatsappie działo się.
Po dwóch z trzech kolejek eliminacji możemy obstawiać, że lider tabeli MU4 i wicelider Lukaszz mogą być pewni awansu do ćwierćfinałów Pucharu. Jednak Akneo, 3. w tabeli a do niedawna lidera zajmuje dopiero 15. miejsce w eliminacjach (awansuje TOP8). Bez awansu do ćwierćfinałów na ten moment są także Nowy (4. w tabeli) i Grześ (5.).
10. kolejka zainagurowała 30. Puchar LME. Za nami pierwsza z trzech kolejek eliminacyjnych. Kto na ten moment awansuje do drabinki?
Wracamy do gry w Pucharze Ligi Mieleckiej w Ekstraklasie! Rok temu Puchar wrócił po trzech latach i sześciu edycjach LME przerwy. W poprzedniej rundzie kontynuowaliśmy zabawę. Idziemy za ciosem. Jak w tej edycji zagramy? Inaczej niż poprzednio. Startujemy w 10. kolejce Ekstraklasy. Rozgrywki rozpoczną się trzema kolejkami eliminacji, po których rozgrywamy drabinkę od ćwierćfinału do półfinału w systemie mecz i rewanż. Kończymy finałem w 17. kolejce Ekstraklasy, przedostatniej w tej rundzie. Poniżej zasady i terminarz rozgrywek.
W wyjątkowej, bo podwójnej kolejce finału, która trwała aż 5 dni - do ostatniego dnia różnica między JorG04 a Rymu była minimalna. Był remis, była minimalna przewaga jednego i drugiego. O wyniki zdecydował ostatni dzień i ostatni mecz. Tutaj decydowało po dwóch piłkarzy Legii. Lepszy okazał się JorG04 i to on sięga po 29. Puchar LME.