Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

LM Ekstraklasa

Od początku w czołówce, tylko trzy kolejki poza podium (najniżej na 5. miejscu) i sześć ostatnich kolejek na pozycji lidera. Finalnie przewaga aż 48 punktów nad drugim miejscem. Oto Grześ, zwycięzca 45. edycji Ligi Mieleckiej w Ekstraklasie. To Jego 3. mistrzowski tytuł i 6. raz na podium (pozostałe 3 wicemistrzostwa). Grześ sięga po dublet, bo wygrał także Puchar LME. Drugi Nowy, dla którego to już 4. wicemistrzostwo (w historii ma też 2 triumfy). Trzeci MU4, który na finiszu wyprzedził Lukaszza i drugi raz kończy zabawę na ostatnim miejscu podium.

Prowadził od 1. kolejki przez wszystkie 18 serii typowań - Remol73 bezapelacyjnie został zwycięzcą Typera! Zakończył zabawę z 15 punktami przewagi nad Grzesiem i 19 nad broniącym tytułu Wesley72. Choć zwycięzca wytypował najwięcej dokładnych wyników (23 na 160 meczów = 14%), to w klasyfikacji samych typów lepszy był Grześ (o 1 punkt). Kluczem do wygranej były ekstra mecze, w których z kolei Remol73 wygrał ex-equo z Wesley72. Dla Remol73 to drugi triumf w typerze, poprzednio wygrał 4 lata temu w 26. edycji zabawy

Remol73 podrażniony poprzednią kolejką, wygrał przedostatnią kolejkę i ponownie oddalił się od pościgu. Ma 13 punktów przewagi nad Wesleu72 i 16 nad Grzesiem. Z kolei Tom07 traci 12 oczek a Nowy 13 do podium. Przed nami ostatnia kolejka oraz zaległe mecze (te rozegrane w 2025). Czy Remol73 sięgnie po drugi tytuł (poprzedni 4 lata temu)? A może Wesley72 obroni ten wywalczony poprzednio? Czy też Grześ wygra i sięgnie po potrójną koronę? Przed nami emocje do końca.

Grześ rozwalił bank. Wygrywając kolejkę zwiększył przewagę nad drugim Nowym z 21 do 52 punktów! To przewaga, której się nie traci, stąd Grześ może śmiało mrozić szampana i czekać na ostatnią kolejkę. Acz póki piłka w grze. Grześ zdobył już Puchar LME, więc szykuje się dublet. Wciąż walczy w typerze, stąd nadal szansa na potrójną koronę. Co za sezon Grzesia! Trwa walka o podium. Nowy ma 10 punktów przewagi nad Lukaszzem, ale tuż za nim (3 pkt) czai się MU4. Raczej w tej trójce rozegra się walka o finalny kształt podium. Przed nami ostatnia kolejka.

Finał godny największych. Grześ i Morwi stworzyli widowisko kończąc dwoma najlepszymi wynikami w kolejce. Ostatecznie Grześ wygrał 3 punktami wynikiem 77:74. Na rozstrzygnięcie czekaliśmy do ostatniego gwizdka a nawet dłużej, bo na doliczenie dodatkowych punktów za jedenastkę kolejki. Obaj dobrze transferowali, każdy miał swoją taktykę. Grześ nieco lepszą. Dla Grzesia to trzeci triumf w Pucharze w szóstym finale! Dla Morwiego to trzeci finał i wciąż aktualna tradycja - Lublin pucharu nie zdobędzie.

To była kolejna słaba kolejna w typowaniu. Średnia niecałych 3 punktów nieco ponad 3 punkty na typera (poprzednio 3,6 dzięki świetnemu Wesley72) a najlepszy wynik 7 10 punktów to wystarczający opis. Wśród dwóch najlepszych wyników był Grześ, który dzięki temu w generalce podgonił Weslyes72 i razem tracą teraz 9 7 punktów do liderującego Remol73. O Grzesiu w tej kolejce głośno, bo zmierza po tytuł mistrza LME oraz gra w finale Pucharu LME. Jeżeli wszystko wygra, będzie pierwszym, który sięgnął po potrójną koronę. Grześ prowadzi za to w samych typach meczów - nie dziwne bo typuje co najmniej rozstrzygnięcie dla połowy meczów.

Tak jak w ćwierćfinałach, tak i w półfinałach rewanże nie zmieniły rozstrzygnięć pojedynków. Morwi ograł MU4 a Grześ Legionistę. Cieniem na wyniki rewanżów położył się odwołany mecz Jagiellonii z GKSem, choć trudno ocenić by miał decydujący wpływ na rozstrzygnięcia. W finale Morwi, który... nie zmienia składu i może po raz pierwszy zabrać tytuł do Lublina. Oraz Grześ, dla którego może to być trzeci triumf w karierze, ale co więcej - może być jednym z trzech tytułów w tym sezonie, bo Grześ jest bliski mistrzostwa LME i walczy o wygraną w Typerze.

Strona 1 z 231