W finale 16. Pucharu LME Akneo ze Słowikiem
W półfinałach emocji jak w ćwierćfinałach nie było. Słowik i Akneo wyraźnie pokonali rywali - odpowiednio Legionistę i Nowego. Obaj przegrani próbowali ciekawych ruchów - ale żaden im nie wyszedł. W finale zmierzą się druga siła obecnego sezonu z obrońcą pucharu. Akneo ma szansę jako pierwszy obronić puchar, Słowik może dołożyć do kolekcji medal, którego nigdy nie zdobył.
Wyniki półfinałów
Słowik, Cwane Hultaje - Legionista, Blancos 60:43
Na starcie było ciekawie w transferach. Słowik sprzedał Janusa i kupił Mójtę a Legionista.. sprzedał Mójtę a kupił Janusa. Do tego po "franticu" Kapustki, Legionista zdecydował się na trzeci transfer (-4 pkt na starcie) a Słowik nie zdążył zmienić piłkarza Pasów i musiał liczyć na ławkę.
Po pierwszym dniu Słowik prowadził 15:7 a wiele zrobił kupiony "modnie" Gergel, którego bramka w 86. minucie(!) dała w sumie 8 oczek. Po drugim dniu było już 40:22 a różnicę zrobił Stępiński w Cwanych (6).
Ostatnią nadzieją Legionisty był kapitan Duda (u Słowika Nikolić). Lecz Duda nie uczynił cuda, zszedł w 58. minucie, z czego ugrał dwa razy plac. Bramka i asysta Nikolica przesądziła o triumfie Słowika.
Legionista nie będzie trzeci raz z rzędu w finale. Za to debiut na tym etapie zaliczy Słowik.
Słowik, Cwane Hultaje Legionista, Blancos


Nowy, The Yellows - Akneo, HektorArte 46:64
Choć Akneo popełnił błąd sprzedając Hamalainena (9 oczek), zyskał "tylko" 1 punkt na wymianie Nespora na Stępińskiego - gładko ograł rywala. Nowy postawił na "poniedziałkowe emocje" kupując dwóch piłkarzy Górnika Łęczna.
Przed poniedziałkiem przewaga Akneo wynosiła 19 punktów a górnicy z Łęcznej ugrali dla Nowego cały 1 punkt. Te transfery zapachniały "nowizną", dawno nie komentowaną widzianą.
W finale zasłużenie Akneo, który będzie bronił tytułu. Nowy tak blisko jeszcze nie był.
Nowy, The Yellows Akneo, HektorArte


Finał 16. Pucharu LME
Akneo, HektorArte - Słowik, Cwane Hultaje
Broniący pucharu Akneo kontra druga siła tego sezonu LME - Słowik. Prezes stawiający na puchar kontra prezes walczący o mistrzostwo. "Młodziak" w LM, z pierwszym sukcesem kontra weteran z czterema medalami w LME. Może być tylko ciekawie.
Przewagę pucharową ma Akneo - w końcu raz wygrał, teraz szedł jak burza. Dla Słowika udział w finale to nowość, ale doświadczenie 25 sezonów w LME jest.
Finał śledzimy na Forum LM.
1 komentarz
-
Link do komentarza
piątek, 11 grudzień 2015 12:38
napisane przez lojer
Słowik nie ma wyboru. Musi wygrać!
Inaczej zostanie obwiniony za dopuszczenie do złamania tradycji, że zdobywca pucharu go nie broni. Część winy ponoszą ci, co przegrali wcześniej z Akneo (jak Nowy), ale tylko część.
