@Akneo: zawsze musi być jakiś sposób

Ostatnio sam szukam wsparcia czy może potwierdzenia moich decyzji - wiadomo, pewny w takim sezonie czuć się nie mogę, morale jest niskie

W poprzedniej kolejce sięgałem po kobiecą intuicję (kapitan Paixao, Wolski lub Nikolić), w tej rozważałem kolejkę z Ekspertem Jedynym Takim w LM

To od niego wyszedł Sadlok, bo szukałem defensywy (Cotra, ktoś z Korony, Wisła) i pewność sprzedaży Wolskiego.
Poza tym zawsze można zrzucić na monetę albo na innych
--
Wczoraj patrzyłem na Legia - Cracovia. Nie jakoś namiętnie, ale na tyle by widzieć, że Pasy nie istniały a Legia robiła co chciała. Choć raczej wynikało to z otwartości Cracovii i ryzyka Zielińskiego (Kapustka w miejscu Dąbrowskiego na defensywie). Oczywiście mogło być różnie, bo Malarz wybronił pięknie Cetnara przy 1:0.
Jednak lepsze było dla mnie to co po meczu. Wypowiadał się Zieliński. Bez owijania w stylu "mecz się nie ułożył" (tu fajny zbiór
www.facebook.com/ligabedzieciekawsza/videos/494568707399597/
), otwarcie przyznał, że ma "za krótką kołdrę" nawiązując do kadry, że o mistrzu nie myśli, puchary to mogą być za wysokie progi, ale walczą. Ciągnęli go oczywiście dziennikarze za język. Spoko rozmowa.
Jednocześnie była też 2-minutowa rozmowa z Czerczesowem fajnego dziennikarza Żelka Żelinskiego. Szanuję trenera, robi robotę w Legii. Ale w tej rozmowie zachował się jak burak z Rosji. Wcześniej czytałem, że "zagina dziennikarzy", "nokautuje pismaków", ale teraz widziałem o co chodzi. Nie będę opisywał, ale kontrast przy Zielińskim był.
Na netach afera się trochę zrobiła. Boniek pisze o nokaucie, inni mówią o słabym zachowaniu Czerczesowa. Sam Żelek poczuł się w obowiązku by to opisać. Komu się chce
footbar.org/post/glowne/2957,historia-pe...-czyli-excuse-me-sir