Się dzieje na koniec sezonu!
Liga angielska to już nudy na pudy, nie licząc zabawy w gorące krzesło przeznaczone dla ostatniego spadającego zespołu (QPR i Burnley już spadły, co tym ostatnim nie przeszkodziło wygrać na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Hull - ot, cała Premier League).
Za w Lidze Mieleckiej od wydarzeń aż gęsto.
Fatalny występ
Megadrinkers, i średniosłaby
elej TEAM wykorzystał g
udjohnsen i jego cfc calcio objęło prowadzenie.
Podium podgonili domingoos i Barni i ze stratą kilkunastu punktów mogą realnie myśleć o zdobyczy medalowej.
A kolejkę wygrały imponującym wynikiem 93 pkt
Lwy Pandzsziru Massuda.
W
Pucharze po emocjonującym pojedynku
BARNI MIELEC pokonał king Julian team, w pozostałych parach emocji było mniej, ale niespodzianek nie brakło - Z
upka odprawiła z kwitkiem liderującego do tej pory
LordaKamola.
Przypomnienie wyników:
I czas na półfinały:
Wyżej w tabeli są
Barni i gudjohnsen. Doświadczenie także po ich stronie. Tylko co z tego? Nic. Zupka z jednym liderem już wygrała, może kolej na następnego? A wciąż możliwa jest w finale
Wielka Młodochowska czyli jedyne takie** małżeńskie derby w LM pomiędzy Zupką i Massudem. Ostatnio stawką było sprzątanie ganku, teraz może być strych (albo anulowanie sprzątania ganku, skoro do tej pory nie wyegzekowowane?).
Motywacji nie braknie żadnemu z półfinalistów, bo wygrany półfinał oznacza ... medal.
Koń z rzędem:
1. W finale LMPL zagrają: Lwy Pandzsziru/BARNI MIELEC - Trutówki/cfc calcio*?
2. Dokładny wynik Sunderland - Leicester
3. Dokładny wynik Man Utd - Arsenal
* za każdego trafionego finaliste dosiad, za nietrafionego minus dosiad!
** jedyne takie w LMPL, bo w Lidze Mieleckiej małżeństwa już ze sobą grały (o mycie garów)