Za nami całkiem udana kolejka. Średnia 51,5 punkta najlepiej o tym mówi. W formie nadal są Kris i Legionista. Krakus odzyskał wigor i ponownie zaczyna ucieczkę. Kolejkę wygrywa Ohio, który wraca do TOP10. Zapraszam na kilka zdań po 11. kolejce LME.
Podrażniony brakiem wzmianki o spektakularnym sukcesie (awans na podium) prezes Olo postanowił udowodnić swoją wartość. Wygrał drugą kolejkę z rzędu i jest już wiceliderem.
Wydarzenia w "ekstraklapie" przebiegają według tylko sobie znanego wzorca. Typerzy zdani są na łut szczęścia bowiem wszelkie metody przewidywania wyników zawodzą. Wyniki mamy przeciętne, zmiany w tabeli niewielkie - słowem - mała stabilizacja.
Krótko o 8. kolejce, która nie dała możliwości pozyskania wielu punktów. Najlepiej wypadł Grześ (skład obok), który z 47 punktami podgonił czołówkę. Zobacz tabelę po 8. kolejce LME.
Krakus nie zwalnia. W 6. kolejce powiększył przewagę do 24 punktów. Z drugiej linii zaatakowali weterani. Legionista wygrał kolejkę a na jej podium znaleźli się także Lojer i Grześ. Zapraszam na kilka słów po 6. kolejce LME.
Obecne rozgrywki Typera zdominowały prezeski. Jest ich niewiele, dwie zaledwie, a wygrały już trzy z pięciu rozegranych kolejek. Po dwóch triumfach Zupki, kolej przyszła na Alice.
Po obfitych żniwach w 3. kolejce przyszła susza. Tylko trójka prezesów zdobyła więcej niż 2 pkt, kolejna trójca wywalczyła kwalifikacje olimpijskie. Kolejkę wygrał Starydobrytom. Massud umocnił się na prowadzeniu w tabeli.
Po olimpijskich popisach, druga kolejka obrodziła w zdobycze punktowe. Tempo podkręciła Zupka, która wygrała drugą kolejkę z rzędu i umocniła się na prowadzeniu w tabeli. Dotychczasowy współlider Olo, odpuścił zmagania (czasowo?) i spadł na przedostatnie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Na inaugurację rozgrywek Typera stawiło się 9 prezesów i 2 prezeski w formie wybitnie wakacyjnej. Pierwszą kolejkę wygrali Zupka z Olem, a czwórka doświadczonych prezesów zadowoliła się pojedynczym kółkiem olimpijskim.
Pudło zawsze cieszy, a przegrać tylko z Lojerem, to wygrać z innymi. Jak się wydaje król jest jeden, ale i jego można pokonać. Staram się być regularny i mieć średnią ok. 50 pkt, a to daje szansę bycia w czołówce LM. Grześ opowiada o kolejnym udanym sezonie. Prezes Team1 jest najrówniej grającym z nas w ostatnich sezonach. Skąd to się bierze? Zapraszam do przeczytania naszej rozmowy.