zapytałem o kartę multisportu , odpowiedź z klubu
"Niestety z MultiSportem jeszcze nie mamy porozumienia o partnerstwie, ale w najbliższym czasie zamierzamy poczynić takie kroki. "
chodziłbym na każdą siłkę codziennie hahaha:D
Mamy to, lider z Sosnowca pokonany 2-0 po golach Żubrowskiego i Buczka. Najlepszy mecz Stali w sezonie, dobra i agresywna gra na całym boisku, presing w polu karnym rywala - to mogło się podobać. Kibice świetni - ok. 3500, atmosfera też. Na meczu obecni Grześ, Rymu (obecni w TV), Olo, Piter, Dżak z ekipą, Lojer z synem (obecni w TV) - nie udało się ich namierzyć w przerwie, duchem Nowy, Słowik i inni - zainteresowanie mega ze strony braci z LM. Sam mecz od początku to dobra gra Stali i wyczekiwanie ze strony gości, Stal stworzyła sobie w całym meczu kilka - nawet 10 sytuacji z których tylko padły dwa gole. Strzelali Sobczak, Cholewiak (po świetnym presingu w polu karnym rywala), Getinger. Trafił Żubrowski (Rymu określił dosłownie "weszła i wyszła") to strzale na ok. z 30 metra i odbiciu piłki od dwóch słupków po których wyszła w pole - patrzyłem kątem oka na liniowego, który po chwili zawahania rozpoczął bieg do środka boiska. Po przerwie Stal próbowała zagrywki jak z Miedzią - po wznowieniu szybkie podanie na skrzdło, centra i strzał, ale nie wyszło. Kilka fajnych akcji strzały Raduliego, Sobczaka, Cholewiaka i innych. Wreszcie akcja bramkowa zagranie do Getingera (typowany był do zmiany bo widać było, że słabnie w oczach, ale dotrwał do końca), ostra centra i Buczek pakuje piłkę do siatki rywala (w TV niby spalony). Szał i euforia na trybunach, ten gol się nam należał. Potem to gra Sosnowca i nasze kontry. Gwizdek sędziego i wybuch radości - lider pokonany a my w 5 ostatnich meczach mamy 4 zwycięstwo. Sosnowiec zapamiętany tylko z dwóch akcji: próby wymuszenia karnego przez Sanogoo i strzału Wilka w samej końcówce w poprzeczkę Stali przy pełnej kontroli? Kozioła. Brawa dla całej drużyny, serducho i ambicję zostawili wszyscy na boisku. Napradę świetny mecz Stali. W sobotę 5 listopada gramy w Mielcu z Tychami o 16:00.
Nie mogłem być na meczu.. na szczęście fragmenty w TV złapałem - m.in. Grzesia i Ryma w TV, niestety Lojera i Juniora nie widziałem, ale od razu o tym wiedziałem Licznie LM była reprezentowana
Z tego co sam widziałem, z relacji z meczu (dzięki Grześ!), z relacji po meczu (Grześ, Noir), od innych oglądających TV - to był najlepszy mecz w wykonaniu Stali.
Świetnie przygotowani na lidera, walka, zadziorność i wreszcie sytuacje a co więcej - wykorzystane sytuacje! Nawet przeciwnicy uznali grę Stali.
Frekwencja dokładnie 3464. Plus poziom widowiska i to był pod tymi względami lepszy mecz niż wiele z Ekstraklasy.
Powrót Żubra kluczowy. Jak sam rzekł - więcej TV musi być, bo wtedy strzela
Z dużą ostrożnością podchodziłem do Smółki, ale trzeba mu oddać, że robi robotę razem z Serafińskim. Gdyby nie Puławy byłoby rewelka, tabela już wygląda dobrze. Ale spójrzcie na tabelę 5 ostatnich kolejek:
Pisałem Grzesiowi w trakcie meczu, że 2. bramka chyba ze spalonego. Z tego skrótu tego tak nie widać, ale w transmisji pokazali ujęcie, gdzie tak to wyglądało (mój pech, że samej akcji nie widziałem, tylko tę jedną powtórkę widziałem). Nie zmienia to faktu, że z ilości i jakości sytuacji 2:0 to i tak niewysoki wynik.
Bo najbardziej cieszą punkty, ale też gra. I postęp jaki widzimy.
Patrząc na relację w telewizji - fajnie to wyglądało (powtórki)i mecz wcale się nie dłużył a wręcz przeciwnie bardzo szybko przeminął, ale na stadionie znacznie lepiej - z naszej perspektywy bramka Żubrowskiego wyglądała tak: strzał, jeden słupek, drugi słupek i wyjście w pole, w TV dopiero na powtórce było widać, że odbiła się od narożnika siatki z tyłu bramki i wyszła w pole po bocznej siatce. Też myślę, że Stal nauczyła się I ligi, dochodzą jeszcze waleczność, agresja, ambicja - chłopaki grają serduchem i wątrobą do końca, oraz cwaniactwo - zachowanie Getingera przy zmianie - widząc, że go zmienią odszedł jeszcze w stronę linii bocznej aby miał całą szerokość boiska do przejścia, schodząc jeszcze bił brawo publice a trucht rozpoczął jak sędzia go nieco poganiał. W przerwie zastanawialiśmy się na kondycją fizyczną Stali i nawet to wyglądało, najlepiej wypadł tu Cholewiak (strasznie szarpie, ale i wraca)a najsłabiej Getinger (po 60 minutach gdy dostał piłkę zwalniał grę i był pierwszy do zmiany, ale został i asystował). Nie popadam jeszcze w hura optymizm, ale idzie to w dobrą stronę - jeszcze jakieś 7 - 8 punktów jesienią można ugrać. W TV byli jeszcze widziani Olo, Piter i Dżak. Co do spalonego, kilka powtórek oglądałem i jeśli był, to sędzia liniowy interpretował to zgodnie z duchem gry.
Na razie krótko:
1. W załączniku dowód obecności
2. Przyzwyczajenie drugą naturą - wiele razy w ciągu meczu chciałem sprawdzić minutę gry i patrzyłem na stary zegar;-)
3. Byliśmy na K i stamtąd bramka Żubra była widoczna bez zniekształcenia.
Piękne ujęcie. Nareszcie ekspert Iwan chwalił stal jak nigdy, odpokutowal w moich oczach wcześniejszą wypowiedź, że jesteśmy słabi i mamy słabych piłkarzy. Nasz rywal najbliższy z Tychów ma nowego trenera - szatalowa.