It's a beautiful day!
It's a beautiful day
Don't let it get away
It's a beautiful day!
Tak śpiewało w czwartek U2 na koncercie w Chorzowie. Potem był szampan i gromkie "100 lat". I wbrew pozorom nie miało to nic wspólnego z urodzinami The Edga (gitarzysta zespołu). Nikt ze zgromadzonych nie miał wątpliwości - Bono i spółka również grają w Wygraj Ligę, a koncert w przeddzień startu był wyrazem ich szczerej wdzięczności. Za kuluarami mówiono nawet, że planują dołączyć do Ligi Mieleckiej. A u Kowala podobno obudziły się predylekcje do Ligi Mieleckiej i ma się pojawić na kolejnym jej spotkaniu.
A co tam Panie w polityce słychać?
Kazimierz Marcinkiewicz ponoć latał po całej Warszawie wykrzykując "yes, yes, yes", a Jan Rokita, czule ściskając swój płaszcz, wyszukiwał ligi prywatnej zrzeszającej samych Szwabów tudzież inną Lufthansę. Najbardziej ekstrawagancki był jednak Jarosław Kaczyński. We wzorcowym modelu obuwia IV RP nawoływał do przystąpienia do prywatnej ligi Platformy Obywatelskiej. W tle dało się usłyszeć "Z ziemi włoskiej do włoskiej". Nie zaskoczyło oczywiście odgrażanie się Stefana Niesiełowskiego do Leszka Millera, że i tak mu dopier....
Gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie Liga Mielecka?
Prezesi nie pozostali też dłużni. Dyskusja na forum wrze. Legionista zapowiedział skopanie Warszawiaków po zadkach, a Strus sugeruje nawet, że jego mały ptaszek jest i tak dużo za duży dla Słowika. Oprócz standardowej brato-bójczej rywalizacji wywiązały się także animozje mielecko-kolbuszowskie oraz krakowsko-warszawsko-lubelskie. Wszystko to dodaje "pieprzyku" Lidze Mieleckiej. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Wydaje się więc, że ten sezon będzie niepowtarzalny pod wieloma względami...
mgolden
A co tam Panie w polityce słychać?
Kazimierz Marcinkiewicz ponoć latał po całej Warszawie wykrzykując "yes, yes, yes", a Jan Rokita, czule ściskając swój płaszcz, wyszukiwał ligi prywatnej zrzeszającej samych Szwabów tudzież inną Lufthansę. Najbardziej ekstrawagancki był jednak Jarosław Kaczyński. We wzorcowym modelu obuwia IV RP nawoływał do przystąpienia do prywatnej ligi Platformy Obywatelskiej. W tle dało się usłyszeć "Z ziemi włoskiej do włoskiej". Nie zaskoczyło oczywiście odgrażanie się Stefana Niesiełowskiego do Leszka Millera, że i tak mu dopier....
Gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie Liga Mielecka?
Prezesi nie pozostali też dłużni. Dyskusja na forum wrze. Legionista zapowiedział skopanie Warszawiaków po zadkach, a Strus sugeruje nawet, że jego mały ptaszek jest i tak dużo za duży dla Słowika. Oprócz standardowej brato-bójczej rywalizacji wywiązały się także animozje mielecko-kolbuszowskie oraz krakowsko-warszawsko-lubelskie. Wszystko to dodaje "pieprzyku" Lidze Mieleckiej. Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Wydaje się więc, że ten sezon będzie niepowtarzalny pod wieloma względami...
mgolden
1 komentarz
-
Link do komentarza
sobota, 08 sierpień 2009 16:34
napisane przez nowy
I ruszyliiii! Liga Mielecka na start - oczy na świecie zwrócone są na naszą walkę.
Znajoma, która była w Chorzowie na koncercie U2 pytała się mnie wczoraj - co ten Bono z tą Wygraj Ligę? ;)
Zaloguj się, by skomentować
