Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Puchar LM WL: Mroczniacy i AC MAJLAND w finale!

Wyniki półfinałów Pucharu LM WLGolden z Lojerem w finale Pucharu LM WL! W półfinałach pierwszy z nich pokonał Żursa dzięki bramce Grzelaka, choć w ich pojedynku padł remis. Drugi zostawił w polu Nowego, mimo, że stracił na transferach.

A_puchar.jpgGolden z Lojerem w finale Pucharu LM WL! W półfinałach pierwszy z nich pokonał Żursa dzięki bramce Grzelaka, choć w ich pojedynku padł remis. Drugi zostawił w polu Nowego, mimo, że stracił na transferach.




Półprzewodniki vs. Mroczniacy 28:28
Awans: Mroczniacy - punkt 2. w przypadku regulaminu Pucharu LM

Co za pojedynek! Choć zdobycze punktowe Żursa i Goldena są fatalne i trudno opisywać marne wyniki poszczególnych piłkarzy, sporych emocji dostarczył nam wynik remisowy. Bohaterem spotkania został Bartłomiej Grzelak z Legii, który zapewnił awans Mroczniakom. Dlaczego?
W przypadku remisu wg regulaminu o wygranej decyduje:
1. więcej punktów kapitana zespołu
2. więcej strzelonych goli przez zespół w danej kolejce
3. mniej straconych goli w danej kolejce
4. punkty zespołu w poprzedniej kolejce
5. pozycja w tabeli LM

Kapitanowie oby zespołów zdobyli po 2 pkt (Grosicki u Półprzewodników i Mięciel u Mroczniaków), decydował więc punkt 2. W składzie Goldena strzelał Grzelak, w składzie Żursa nikt.

Niewiele zabrakło by pewny siebie Golden, faworyt spotkania, który w dodatku znał skład przeciwnika przegrałby walkę o finał. Żurs był bliski, ale jego twarda taktyka gry tym samym składzie w końcu musiała polec.

W finale zagra zatem Golden, który będzie starał się zatrzymać Puchar LM WL w Krakowie.

Powiedzieli po meczu
Zurs.jpgŻurs: Szczerze nie wiem dlaczego przegrałem. Może powinienem zmieniać skład przed kolejką, ale trzymałem się swojej taktyki. Ważne, że napędziłem strachu Goldenowi a to już dużo jak na możliwości prezesa z trzeciej dziesiątki. Pozostaje mi teraz walka w lidze - chcę co najmniej utrzymać swoją pozycję.
W finale stawiam na Lojera. To w końcu mistrz Ligi Mieleckiej. Poza tym nie chcę by wygrał Golden, który z wielkim szczęściem mnie pokonał.

Golden.jpgGolden: Cóż mogę powiedzieć po półfinale. Jestem oczywiście szczęśliwy, że wygrałem, natomiast styl w jakim to zrobiłem nie powala na kolana. 28 punktów to mój najgorszy wynik i zakrawa on na kpinę. Przed kolejką miałem kilka wątpliwości. Mila już był w składzie, ale rzutem na taśmę niestety wyleciał. To samo z kapitanem. Początkowo był Grzelak, jednak zaraz przed zatwierdzeniem składu zmieniłem na Mięciela (miał do tej pory więcej zdobytych punktów).


AC MAJLAND vs. The Yellows 38:35
Awans: AC MAJLAND

Także w tym pojedynku wygrał faworyt. Choć niewiele brakło by Lojer, mistrz Mielca, nie awansował. Wszystko przez błędne decyzje transferowe. Sprzedaż Lewandowskiego (zdobył dwie bramki) i postawienie na Traore (4 pkt) i Mięciela (2 pkt) bardziej przypominały słynne nerwowe ruchy Nowego niż wyważonego mistrza Mielca. Ale przeciwnik Lojera też nie ustrzegł się błędów - bo mimo kupna i ustawienia kapitanem Tomasza Szewczuka (7 pkt), w składzie The Yellows pojawili się także: Wilczek (2 pkt), Lewczuk (2 pkt) i Sandomierwski (0 pkt - wchodzący za niego Pilarz także 0 pkt).
Tym samym o 3 punkty lepszy okazał się mistrz Mielca.

Powiedzieli po meczu

Lojer.jpgLojer: Dziękuję Nowemu za emocjonujący pojedynek. Kolejka rzeczywiście nie była najlepsza (to dotyczy zresztą wszystkich półfinalistów). Fatalną decyzję o sprzedaży Lewandowskiego i kupnie Mięciela na szczęście zrekompensowali Sapela i dżoker Gamla. Walka o Puchar LM to był jeden z moich głównych celów przed sezonem i jest już bardzo blisko... Teraz czas na Mroczniaków! Czas zabrać puchar z Krakowa!

Nowy.jpgNowy: Nie przekombinowałem, choć kupienie Wilczka było złą decyzją. Zawiodłem się na Legii (Szałachowski) i zawodnikach Śląska. Gancarczyk z Szewczukiem ugrali w sumie 11 punktów, choć ich zespół wygrał 4:0. Gdybym w składzie miał Milę... Szkoda, że zabrakło kilku punktów do finału. Jestem bardzo głodny sukcesów, których mi brakuje, stąd niemała frustracja. Zawiodłem chyba też Strusia, który po porażce ze mną bardzo liczył, że powie "przegrałem ze zdobywcą pucharu" ;)
Teraz wygrał jednak lepszy i za to wielkie gratulacje dla Lojera, którego podziwiam za wysoką formę na wszystkich frontach. W finale nie kibicuję nikomu, choć gdybym później sam mógł powiedzieć, że "przegrałem z najlepszym", na pewno poprawiłoby mi to humor.


W finale zagrają
Mroczniacy vs. AC MAJLAND
mecz w ramach 15. kolejki Ekstraklasy

1 komentarz

  • Link do komentarza czwartek, 26 listopad 2009 01:07 napisane przez Krakus

    Nie pozostaje nic innego jak życzyć dramatycznego finału - co jak co ale puchar zostanie w Krakowie a wiec Prezes Lojer musi coś z tym niewygodnym fantem zrobić :)

Zaloguj się, by skomentować