Lojer: Nie mogę narzekać - finał pucharu to też coś
Kirm w składzie Goldena i Jirsak u mnie - to różnica, która zdecydowała. Mroczniacy wygrali 11 punktami, więc Kirm minus Jirsak to 10 pkt. Do tego brak Brożka w moim składzie. Ale co mam powiedzieć - nawet myślałem o kupnie Kirma przed kolejką, ale skoro był u Mroczniaków, to trzeba się czymś różnić.
O przegranej i jej przyczynach w finale Pucharu LM WL, listopadowym splinie i zmianach, jakie zachodzą w ligach opowiada mistrz LM WL Lojer, prezes AC MAJLAND.
Jaki był finał? Puchar zostaje w Krakowie - zadecydował Kirm
La Gazzetta: Puchar nie dla AC MAJLAND i zostaje w Krakowie. Było blisko...
Lojer: Punktowo wcale blisko nie było. Wygrana Mgoldena zdecydowana i zasłużona. Gratuluję Mu po raz kolejny (pierwszy raz złożyłem gratulacje zaraz po pierwszym golu Kirma). Choć rzeczywiście gdyby zagrał Paweł Brożek, to pewnie Kirm nie miałby tylu możliwości strzałów i goli - w Wiśle przede wszystkim szukają Brożka w ataku. Ale to klasyczne "gdyby"...
Właśnie Kirm nabił Goldenowi 13 punktów. U Ciebie Jirsak zaledwie 3 punkty...
To jest różnica, która zdecydowała - Mroczniacy wygrali 11 punktami, więc Kirm minus Jirsak to 10 pkt plus brak Brożka. Ale co mam powiedzieć - nawet myślałem o kupnie Kirma przed kolejką, ale skoro był u Mroczniaków, to trzeba się czymś różnić. I tak mieliśmy podobne skłądy - ja kupiłem Brzyskiego, spodziewałem się, że Mgolden kupi co najmniej Marcelo... No i kupiłem pałę Jirsaka. Poza tym Mroczniacy wygrali, bo Prezes był na bani, na trzeźwo by nie wygrał ;-)
Wspomniałeś o absencji Pawła Brożka. Jak myślisz, dlaczego Skorża nie postawił na niego?
To dziwne jest, ale mimo wszystko najbardziej mi pasuje ta informacja o bolących pachwinach. Tak czy siak bardzo dziękuję panie trenerze - pozbawił mnie pan szansy na puchar ;-)
Przed finałem zrobiłeś sześć transferów. To dużo patrząc na Twoje dotychczasowe kolejki. Nie przesadziłeś? W końcu sprzedałeś Małeckiego, który zdobył bramkę...
Przecież to Małecki miał nie zagrać. I pewnie by tak było, gdyby nie ten Brożek. Za Małeckiego kupiłem Peszkę, więc straty dużej na tym transferze nie było. Brzyski - udany zakup, Mila - również. Zawiodłem się na Frankowskim i przede wszystkim parze Grzyb - Niedzielan (nie ja jeden). W ataku miałem Traore i Mięciela, więc zakupy napastników były konieczne. Nietrafione, to fakt. Takie życie. Ten sezon stoi w AC MAJLAND pod znakiem rzutkiego menadżera - w porównaniu z poprzednimi sezonami robię pewnie dwa razy więcej transferów, ale generalnie wynik jest podobny.
Ale, jak wspomniałeś na forum, brak wygranej to motywacja na kolejny sezon.
Racja, ale obawiam się, że na drugą szansę mogę poczekać. Puchar zdobyć trudniej niż mistrza, to bez wątpienia. Oprócz dobrych wyników potrzeba jeszcze kupę szczęścia i wpadki są niedopuszczalne, bo nie ma kiedy nadrobić. Nie mogę narzekać - finał pucharu to też coś. Nie można mieć wszystkiego.
Ostatnia kolejka nie była dla Ciebie szczęśliwa. Do liderującego Strusia tracisz już 37 punktów. Jest to do odrobienia?
Bardzo, bardzo trudne zadanie. Strata bardzo duża - mniej więcej taką przewagę mam nad jedenastymi Mroczniakami. To była klasyczna kolejka - jak nie masz x (teraz Kirm) to odpadasz z walki. Będę próbować, choć - jak mówił mistrz Yoda: "Try not, do or do not". Może trzeba zagrać w stylu szczwanego lisa Kendiego z ostatniej kolejki zeszłego sezonu...
Jeżeli Lojer nie obroni tytułu, to trafi on do...
Kibicuję Morwiemu - wiadomo - tytuł pozostałby w Lublinie. Poza tym imponujący był początek i seria liderowania przez KUL Mielec od początku sezonu. Chyba jedenaście kolejek. Liderujące Małe Ptaszki są w gazie, ale trochę rozproszone przez siatkarki, więc to jest szansa żeby Morwi wrócił na pozycję lidera.
W LM Premier League w ostatniej kolejce również słabo - zła decyzja w doborze kapitana i AC MAJLAND wciąż poza podium. Do tego porażka w Pucharze LM PL...
Eeee, wcale tak źle nie było. Porażki w pucharze muszą być, tak to już jest, wynik punktowy nie najgorszy, choć zmiana kapitana fatalna, ale to raptem 15 pkt na minus. Można odrobić. Strata do lidera nie tak duża - w zeszłym sezonie listopad w Premier League był gorszy. W klasyfikacji miesiąca byłem ostatni i traciłem do lidera Penka jakieś 100 pkt. Sezon długi, wszystko może się zdarzyć. Na miejsca zwykle nie patrzę, decydujące są różnice punktowe.
Może szukamy dziury w całym, ale w LM Champions League wypadłeś poza TOP5.
Fakt. Tu pan władza ma rację. Jestem trochę fleja. Co mogę powiedzieć - listopadowy splin. Szukacie dziury w całym Redaktorze, ale myślę, że u innych graczy łatwiej dziury znaleźć. Wiem, wiem - mistrz, zobowiązuje, oczekiwania, itp. Ale gra jest grą, każdy sezon jest inny, fajnie, że wyskoczyli (zwykle) z drugiej dziesiątki Struś z Morwim. W Premier League całkiem nowi gracze w czołówce - ajronmajk, drugi kendi (tu ponawiam apel o jakiś nick, żeby się nie przezywać!) i ten od maniany, barteze. LM CL zupełnie inny układ sił niż w dwóch pozostałych grach. Zmiany, zmiany, zmiany.
rozmawiał Nowy
Co powiedział zdobywca Pucharu Golden? Przeczytaj wywiad
