Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Koma: Po pierwszym gwizdku wszystko startuje od nowa

Wywiad z mistrzem LM EkstraklasaW rozmowie z La Gazzettą Koma, mistrz LME, opowiada o swoich celach w swoim drugim sezonie w naszej lidze. Zdradza też dlaczego nie obroni tytułu mistrza Fantasy Ligi. Przygląda się także zmianom w grze FL oraz przewiduje, które kluby Ekstraklasy będą liczyć się w walce o mistrzostwo.

Koma.jpgBij mistrza? W poprzednim sezonie mieliście zasadę Bij Lidera. Nie wyszło :) Wszyscy walczą o mistrzostwo i raczej nie myślą o tym, kto w poprzednim sezonie wygrał rozgrywki. Do piątku jestem człowiekiem, który jest najlepszy w Lidze Mieleckiej, ale po pierwszym gwizdku sędziego wszystko się kasuje, zaczynamy nową zabawę i nikt nie powinien sobie stawiać za cel utarcie nosa Mazurowi, tylko walkę o zwycięstwo.

W rozmowie z La Gazzettą Koma, mistrz LME, opowiada o swoich celach w swoim drugim sezonie w naszej lidze. Zdradza też dlaczego nie obroni tytułu mistrza Fantasy Ligi. Przygląda się także zmianom w grze FL oraz przewiduje, które kluby Ekstraklasy będą liczyć się w walce o mistrzostwo.



Nowy, La Gazzetta: Startuje 17. sezon Ligi Mieleckiej w Ekstraklasie. Dla Ciebie drugi. Wiesz, że będzie dużo trudniejszy od debiutanckiego?

Koma: Nie wiem czy trudniejszy. Nie widzę czynników, które dałyby dowód na to, że to będzie inny sezon niż poprzedni. Tamten był niesamowicie trudny i stresujący. Teraz znów nie będzie lekko.

W Lidze Mieleckiej jedną z najświętszych zasad jest: Bij Mistrza! Masz świadomość tego, że wielu prezesów może skupić się na walce z Tobą? Na mnie możesz liczyć.

W poprzednim sezonie mieliście zasadę Bij Lidera. Nie wyszło :) Wszyscy walczą o mistrzostwo i raczej nie myślą o tym, kto w poprzednim sezonie wygrał rozgrywki. Do piątku jestem człowiekiem, który jest najlepszy w Lidze Mieleckiej, ale po pierwszym gwizdku sędziego wszystko się kasuje, zaczynamy nową zabawę i nikt nie powinien sobie stawiać za cel utarcie nosa Mazurowi, tylko walkę o zwycięstwo.

Po bardzo udanym sezonie, w którym zdobyłeś mistrzostwo i puchar Ligi Mieleckiej, mówiłeś, że celem będzie obrona obydwu trofeów oraz skompletowanie potrójnej korony - dokładając zwycięstwo w typerze Ekstraklasy. Wciąż taki masz cel?


Tak, potrójna korona to mój cel, ale wiem, że będzie to okropnie trudne do wykonania. Chciałbym obronić Puchar Ligi Mieleckiej, bo tego jeszcze nikt nie dokonał i wygrać Typera. W tym sezonie będę typował zupełnie na serio i w każdej kolejce. Myślę, że mam spore szanse.

Mówiłeś, że wciąż chcesz przechodzić do historii LM. Dotąd tylko jeden prezes (Szczwany Lis Kendi) obronił tytuł Mistrza LM, ale nikt, jak sam wspomniałeś, nie obronił, ba - nawet nie zdobył dwa razy, Pucharu LM...

Dlatego Puchar Ligi Mieleckiej jest bardzo ważny i na nim będę się skupiał w każdej kolejce. Jeżeli będę dobrze punktował mistrzostwo przyjdzie samo.

Poznałeś już LM - który lub którzy prezesi będą dla Ciebie najgroźniejsi w tym sezonie?

Nie traktuj tego jako fałszywej kurtuazji, ale wydaje mi się, że Ty i Gosz będziecie najgroźniejszymi rywalami. Podobał mi się sposób Twojej gry w końcówce poprzedniego sezonu, wiele rzeczy zaobserwowałeś i wyciągnąłeś z nich wnioski. Będziesz groźny. A Gosz to zawodnik, którego zawsze będę się bał - w każdym sezonie, w każdych rozgrywkach. To najwierniejszy kompan od spraw Ekstraklasy, ma bogatą wiedzę na temat ligi. Nie wiem czy nie większą od mojej. Jeżeli tylko skoncentruje się na swojej drużynie, przestanie wykonywać ryzykowne ruchy kadrowe, będzie się bił o mistrzostwo i puchar.

Bronisz także tytułu mistrza Fantasy Ligi. Tu chyba będzie trudniej, bo naprzeciw Ciebie staje tysiące graczy..

Tu nie ma tematu. Żadna obrona tytułu nie wchodzi w grę.

Dlaczego?

W zabawie bierze udział kilkadziesiąt tysięcy drużyn. To po prostu nieprawdopodobne.

To może skupisz się na Pucharze Fantasy Ligi, trofeum, którego nie udało Ci się zdobyć w pierwszym sezonie?

Jak mówiłem, za dużo ludzi, za dużo drużyn. Nie da się, tak po prostu...

W takim razie co będzie kluczem do obrony tytułów w LME?

Dobre zmiany w składzie. Fantasty zmieniło trochę grę i trzeba będzie dobrze wdrożyć się w nowy system. Dwa darmowe transfery to szalenie ważna rzecz. Ludzie będą budować swoją przewagę lub tracić dystans właśnie poprzez te dwie zmiany w składzie.

No właśnie, Fantasy Liga wprowadziła kilka zmian przed drugim sezonem gry. M.in. dwa darmowe transfery w każdej kolejce, ale za to droższe każde kolejne. Czy to dobra zmiana?

Bezsensu kompletnie. Wiadomo, że w tej sytuacji nikt nie będzie robił więcej niż 3 transfery. Dwa darmowe to stanowczo za dużo. Mogli wprowadzić obniżoną prowizję za drugą zmianę, np. 2 punkty, potem 4, 8 i tak dalej. A w ten sposób gracze mają możliwość naprawienia największych błędów w dwie kolejki (4 zmiany). To bezsensu, bo każdy gracz powinien mieć taką wiedzę, by potem nie szaleć ze składem.

Ale zmiany cen piłkarzy, zapowiadane już w 1. sezonie, to chyba dobre rozwiązanie?

Bardzo dobre rozwiązanie. Co cwańszy gracz może taniej kupić drożej sprzedać poszczególnych zawodników :) Ta innowacja jest trafiona, chociaż oczom nie wierzyłem gdy zobaczyłem wyjściowe ceny graczy. O wiele za wysokie! Ciężko mi złożyć optymalny skład. Ba, ja jeszcze tego nie zrobiłem...

Szybciej będzie można uzyskać sponsora...

Szkoda. Runda jesienna ma przecież 17 kolejek. Pierwszy sponsor dostępny od 50 punktów, czyli niektórzy skorzystają z niego już po pierwszej kolejce. Okaże się, że po 7-8 kolejce nie będzie możliwości poprawy wartości drużyny. Sponsor powinien być przesunięty w drugą stronę, by gracz mógł dokonać ważnej zmiany w składzie w kluczowych partiach sezonu, a nie na jego początku.

Pojawiła się też nowość w tego typu grach - system osiągnięć i europejskie puchary. Może to dla Ciebie kolejne pole do popisu?

Za bardzo nie zagłębiałem się w ten temat. Nie będę oceniał tego pomysłu, bo w sumie mało mnie on obchodzi. Za chwilę będę miał drużynę, która ma walczyć w Lidze Mieleckiej a nie zdobywać osiągnięcia.

Na graczy, których zespołów Ekstraklasy w tym sezonie będzie warto stawiać?

Ciężko powiedzieć. W poprzednim sezonie system był łatwiejszy do złamania. Z dużej bazy piłkarzy można było złowić niezłe perełki. Teraz te perełki, które zdobyły dla mnie mistrzostwo kosztują ponad 3 miliony. Ceny wysokie, więc ciężko kogoś promować do drużyny.

Lepiej zagrają obyci już w Ekstraklasie piłkarze czy też warto przyjrzeć się nowo pozyskanym?


Na pewno warto zaufać nowym graczom. W futbolu jest tak, że nowi często robią furorę w pierwszej części sezonu. Później trenerzy potrafią rozpracować ich system gry, charakterystykę na boisku, więc przestają błyszczeć. Ja z pewnością wciągnę kilku nowych do składu. Przynajmniej na początek.

Kto był lub będzie pierwszym zawodnikiem kupionym do KS Sarmata? Gdyby Bedi Buval grał wciąż w Lechii wiedzielibyśmy w ciemno ;-)

Bedi byłby pewniakiem :D W sumie mogę powiedzieć kto będzie pierwszym zawodnikiem KS Sarmata i który zostanie w nim do końca, bo to nie jest kluczowy gracz. Krzysztof Żukowski ze Śląska Wrocław.

Masz już kandydatów na swoje jednokolejkowe perełki? Jak Gasparik, Wawrzyniak czy Socha w poprzednim sezonie?

Jeszcze nie. Takie plany musi zweryfikować liga. Muszę zobaczyć w jakiej formie są dani zawodnicy, przeanalizować mecze, rywali konkretnych drużyn i wtedy z pewnością wyłowię kogoś kto da mi parę punktów. Ale łowy zacznę dopiero od drugiej kolejki.

Kto powalczy w tym sezonie o tytuł mistrza Polski? Wisła może obronić tytuł? Śląsk utrzyma formę z wiosny? A może Legia?

Wisła już na pewno wystąpi w fazie grupowej albo Ligi Mistrzów albo Ligi Europy. Liteks jest już wyeliminowany, więc w Krakowie szykują się na bardzo intensywną jesien. Skład niby szeroki, ale gra na dwóch frontach nigdy nie jest przyjemna. Choćby z racji wielu podróży. Nigdy jesienią nie wskazuje mistrza Polski, ale w tym momencie mogę stwierdzić, że będzie to ktoś z czwórki: Wisła, Śląsk, Legia, Polonia W. Lecha dołączę do tej grupy w momencie, gdy z zespołem pożegna się trener Bakero.

A kto będzie walczył o utrzymanie?

Ciężko powiedzieć. Na ten moment pewnym kandydatem do walki o utrzymanie jest Widzew, Korona, Podbeskidzie i ŁKS. Kiedy z klubu zostaną zdymisjonowani trenerzy Ojrzyński i Mroczkowski, a podejrzewam, że stanie się to w okolicach 6-7-8 kolejki, Widzew i Korona odsapną.

Polskie zespoły walczą o europejskie puchary. Jagiellonia już się pożegnała, Legia jeszcze nie zaczęła a Wisła i Śląsk całkiem dobrze sobie radzą. Widzisz polskie kluby w fazach grupowych Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej?

W sumie nie dziwie się, że Jagiellonia odpadła. Jakbyś zrobił tabelę tego roku, białostoczanie byliby 12. ekipą Ekstraklasy. Wisła ma duże szanse na fazę grupową Ligi Mistrzów, Śląska na pewno zobaczymy w IV rundzie, z Legią może być ciężej. Z tym, że żadna z dwóch wymienionych ekip nie ma raczej szans na awans do grupy. W fazie knockout będą czekać na nich największe drużyny Europy. Chciałbym, żeby Śląsk trafił np. na Sevillę, Romę czy Tottenham. Jak spaść to z wysokiego konia, a taki mecz rozgrywany byłby 18 lub 25 sierpnia, więc możliwe, że na nowym, wspaniałym stadionie na Maślicach.


rozmawiał Nowy


Czytaj także:
Koma po mistrzowskim sezonie: Chcę zdominować LM na lata
Z lotu ptaka: Idzie, idzie Podbeskidzie!

2 komentarzy

  • Link do komentarza czwartek, 28 lipiec 2011 15:46 napisane przez

    Zgodzę się na pewno, że ceny są bardzo wysokie. Ja osobiście nie mogłem sobie pozwolić na żadnego zawodnika Wisły Kraków, bo są zbyt drodzy to po pierwsze a po 2 kadrę mają szeroką a priorytet oczywisty - LM. Nie wiadomo więc przynajmniej według mnie jakich graczy wystawią w pierwszych kolejkach:P


    Widzewa bym aż tak szybko nie stawiał w gronie drużyn walczących o utrzymanie. Odszedł tak na dobrą sprawę tylko Sernas który nie błyszczał na wiosnę absolutnie i Szymanek.Świetnego Michniewicza na ławce może nie będzie ale środek tabeli jak najbardziej w zasięgu.

  • Link do komentarza piątek, 29 lipiec 2011 02:03 napisane przez starydobrytom

    wszystko zajebiscie prezesie Koma, sukcesow zycze, oczywiscie, poza pierwszymi miejscami, jedno ale tylko, w Typerze wroze spore rozczarowanie, a juz na pewno poza podium...

Zaloguj się, by skomentować