Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Rudniew jak Żurawski

Felieton Po NowemuBył kiedyś taki piłkarz, bez którego nie można było myśleć o grze w Lidze Mieleckiej. Nazywał się Żurawski Maciej, grał w Wiśle i kosztował 5 mln zł. Wygląda na to, że mamy nowego "niezbędnego" - Artjoma Rudniewa z Lecha Poznań.

Nowy.jpgBył kiedyś taki piłkarz, bez którego nie można było myśleć o grze w Lidze Mieleckiej. Nazywał się Żurawski Maciej, grał w Wiśle i kosztował 5 mln zł. Wygląda na to, że mamy nowego "niezbędnego" - Artjoma Rudniewa z Lecha Poznań.

Kto grał w LM w sezonie 2. i 3. - proszę o powstanie.
Dziękuję.
Kto miał w składzie wtedy Żurawskiego - proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk.
Dziękuję.
Głosami 80% za, uchwała o Żurawskim została przegłosowana.

Tak to wtedy wyglądało. Poświęcając 1/5 budżetu na drużynę każdy kupował Żurawskiego. Napastnik Wisły strzelał i asystował (tu przewaga nad Frankowskim) jak zły.


Masz Żurawskiego, jest dobrze. Takie hasło obowiązywało w tamtych czasach.

W obecnym sezonie po czterech kolejkach Artjom Rudniew ma na koncie 8 bramek i, co ważniejsze, 44 punkty. Średnia 11 punktów na kolejkę, jako kapitan 88 punktów.

Zatem wystarczy podmienić nazwisko: Masz Rudniewa, jest dobrze.

Dowody?
- 3. kolejkę wygrywa Pavlos: kapitan Rudniew 30 pkt; 15 miejsc w górę.
- 4. kolejkę wygrywają Cornelio i Konik: obaj właśnie zakupili Łotysza; obaj już zajmują dwa pierwsze miejsca w tabeli.
- Pierwszy lider Goszu i drugi - Morwi, dotąd napastnika Lecha nie kupili. I właśnie polecieli w dół, odpowiednio 9. i 4. lokata.
- W pierwszej dziesiątce tabeli LME tylko 4(!) prezesów nie ma Rudniewa w składzie: trzeci Słowik, czwarty Morwi, szósty Golden i dziewiąty Goszu.
- W całej Fantasy Rudniew jest już w 34% drużyn. Co trzecia ekipa ma go w składzie!

Przepis na wynik zrobił się prostszy: uzbieraj kasę, kup Rudniewa (właśnie cena skoczyła na 4,1 mln), dołóż Stilica, nie zapomnij o Frankowskim. I vuola!

W kuluarach LM mówi się o tym głośno. "Kupuję Lecha - Rudniewa i jeszcze kogoś" usłyszałem od jednego prezesa. "Kurde, nie mam jeszcze na sponsora, ale Ruska muszę kupić" rzekł drugi.

Wydaje mi się, że za moment połowa ligi go będzie mieć. Niewiele brakuje, bo ma go już 16 z 40 prezesów a pamiętajmy że nie każdego jeszcze stać na tego napastnika a niektórzy nawet innych nie wystawili (pozdrowienia dla Satana).

Ale z drugiej strony.. kto zagra na przekór?
W jednej z rozmów padło "i tak go nie kupię" a rzekł to prezes z czołówki. Ciekawe też czy inni prezes z czołówki, znany z niechęci do kuchenek, go nabędzie.
W zamierzchłych czasach też byli tacy, co grali na przekór, m.in. niżej podpisany. Dość powiedzieć, że dotąd nie sięgnął po mistrzostwo LME.

Czyli co, kupujemy?

Nowy

3 komentarzy

  • Link do komentarza piątek, 26 sierpień 2011 23:14 napisane przez slowik

    dobra niechec nie jest zla ;) choc czasami to mi diabel nawet szepcze zeby kogos z legii kupic, ale zawsze w pore zawracam ze sciezki grzechu :)

    a w zamierzchlych czasach haslo brzmialo inaczej: kto nie ma zurawia nie liczy sie w niczym, a ukul je wielki nieobecny czyli Lojer

  • Link do komentarza sobota, 27 sierpień 2011 11:42 napisane przez nowy

    tak, hasło rzeczywiście tak brzmiało - chciałem oddać tylko kontekst :)

    @Słowik: ale z tą niechęcią to dziwnie u Ciebie, skoro trzech lechitów w składzie :P
    ale od Legii trzymasz się z daleka.


  • Link do komentarza wtorek, 30 sierpień 2011 21:27 napisane przez slowik

    Czasami trzeba isc w zyciu na zgnile kompromisy. Poza tym tak naprawde jak lecha lubie. Tylko z przekory mowie, ze to kuchenki.

Zaloguj się, by skomentować