Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Leonidb: naszła, zeszła i weszła

Wywiad z wiceliderem Ligi MieleckiejNa pewno moim celem nie jest utrzymanie pozycji wicelidera. Skoro zacząłem dobrze, to pasuje jeszcze lepiej skończyć. Strata do lidera jest znikoma, biorąc pod uwagę początek sezonu. Zespół będzie walczył, a prezes uczył na błędach – tyle mogę powiedzieć.

LeonidbKiedyś szukałem siebie w tabeli na "trzeciej stronie". Ale zmiany pomogły.
Na pewno moim celem nie jest utrzymanie pozycji wicelidera. Skoro zacząłem dobrze, to pasuje jeszcze lepiej skończyć. Zespół będzie walczył, a prezes uczył na błędach – tyle mogę powiedzieć.


Wicelider Ligi Mieleckiej Wygraj Ligę po dwóch kolejkach specjalnie dla La Gazzetty.


Konin Jarosławiec wystartował  świetnie! 64 punkty na inaugurację  dało Ci drugie miejsce w tabeli. Jak budowałeś  zespół?

To jest już mój czwarty sezon w LM. Niby niewielki bagaż doświadczeń, jednak wystarczający, aby nauczyć się jak nie budować zespołu. W tym sezonie postanowiłem postawić na sprawdzonych graczy po jednym w każdej formacji, zaś luki (formację obrony) wypełnić graczami jednego zespołu (Ruch Chorzów). Ryzyko się opłaciło, jak to się mówi  w piłkarskiej gwarze: ”naszła, zeszła i weszła”.

W 1. kolejce kapitan Lewandowski zdobył 1/3 Twoich punktów. W 2. serii spotkań już nie zagrał wciąż będąc Twoim kapitanem...

Szczerze powiem, że nie mam pojęcia dlaczego nie zagrał. Może trener dał mu odpocząć po meczu repry, może złapał „lekką kontuzję”, w każdym razie było to duże zaskoczenie, nawet dla starych wyjadaczy LM.  Nie powiem,  że nie liczyłem na dobry występ kapitana drużyny już od soboty, gdyż formacja pomocy po prostu nie wywiązała się z obowiązków. Lewy miał być przysłowiową wisienką na torcie a okazał się przyczyną słabego występu w kolejce.

Mimo słabszej 2. kolejki utrzymałeś  pozycję wicelidera. Jakie masz cele na najbliższy sezon?

Na pewno nie jest to „utrzymanie pozycji”. Skoro zacząłem dobrze, to pasuje jeszcze lepiej skończyć.  Strata do prezesa Morwiego jest znikoma,  biorąc pod uwagę początek sezonu. Zespół będzie walczył, a prezes uczył na błędach – tyle mogę powiedzieć.

Grasz standardową  i najpopularniejszą taktyką  3-4-3. Patrząc na zespół liderującego Morwiego i Dream Team 2. kolejki opłaca się jednak stawiać  na obronę. Co o tym sądzisz?

W ostatniej edycji WL, przez ponad połowę sezonu grałem ustawieniem 4-4-2. Niestety takie ustawienie nie przynosiło mi efektów, wciąż szukałem siebie w tabeli WL na "trzeciej stronie". Dopiero zmiana na formację 3-4-3 pozwoliła mi wygrać „małą wewnętrzną rywalizację” i awansować na „drugą stronę”. Stąd takie ustawienie na początku sezonu. Jeśli chodzi o formacje defensywne zgodzę się, że są bardziej efektywne, szczególnie w kolejkach nie obfitujących w gole. Jednak, jak już wcześniej wyjaśniałem, liczna obrona mi nie leży, zamiast „murować” wolę atakować.

Jakie przewidujesz zmiany na najbliższą kolejkę?

Decyzję jak zwykle podejmę  w czwartek wieczorem, a że ostatnia kolejka nie była udana, zmienność składu zapewne będzie większa niż w Legii.

Lech, Legia, Wisła - na graczy tych drużyn czy innych opłaca się  postawić?

Następna kolejka... myślę, że przepis jest następujący: "Wisła" na ataku, "Legia" na obronie, poza tym kilka racjonalnych eksperymentów z innymi zespołami.
Na koniec sprawy najistotniejsze, chciałbym podziękować redakcji za sprostowanie nazwy zespołu, zaś  prezeski  i prezesów pozdrowić!

Rozmawiał Nowy

Czytaj także:
Liga Mielecka po 2. kolejce
Morwi: Czuję, że będę groźny w tym półroczu

Zaloguj się, by skomentować