Zupka: Wylądować dalej niż wystartowałam
Rozmowa z jedną z dwóch prezesek LM Zupką.
Gdy nie jestem jedyną prezeską w Lidze zawsze poza ogólną klasyfikacją dochodzi ta druga - która z nas jest lepsza :) W tym sezonie przegrywam niestety w tej klasyfikacji, ale myślę, że to głównie dlatego, że to pierwszy seson Karoli i ma tzw. szczęście początkującego - opowiada w rozmowie z La Gazzettą jedna z dwóch prezesek LM Zupka.
W Lidze Mieleckiej grasz od jej początku z kilkoma przerwami. Ten sezon jest jednak dopiero drugim, w którym nie jesteś jedyną prezeską. Którą sytuację wolisz - jedyna pani prezes czy w towarzystwie?
Cóż za pytanie! (śmiech) Trochę mało związane z piłką nożną. Gdy nie jestem sama to zawsze poza ogólną klasyfikacją dochodzi ta druga - która z nas jest lepsza :) Przegrywam niestety w tej klasyfikacji, ale myślę, że to głównie dlatego, że to pierwszy seson Karoli i ma tzw. szczęście początkującego. Niemniej jednak gratuluje dobrych wyników.
Dotąd nie sięgnęłaś po żadne trofeum, ale był sezon, w którym byłaś blisko. Pamiętasz go?
Naprawdę był??? To był puchar może? Chyba tak, tak jakoś kojarzę, że to były początki pucharu i doszłam dośc wysoko.
W kuluarach LM krążyły plotki, że dobierasz zawodników ze względu na brzmienie nazwiska. Ile w tym prawdy? Jak budujesz zespół?
Nie! Tylko męskie szowinistyczne świnie mogą wygłaszac takie opinie! Wystarczyłoby przeanalizować moje zespoły od początku i od razu można zauważyc, że nazwiska nie miały tam nic do rzeczy. Ależ się uniosłam tym pytaniem (śmiech).
W każdym sezonie Twój zespół występuje pod inną nazwą. W tym sezonie wystartowałaś pod szyldem „Alitas”. W redakcji nie rozgryźliśmy tej nazwy…
(śmiech) Słaba redakcja! A tak poważnie to moja nazwa zazwyczaj związana jest z tym co aktualnie robię, moim nastrojem psychofizycznym itp. Alitas preztłumaczymy z hiszpańskiego na "skrzydełka". Nie te kurczaka w tym przypadku.
Liga Mielecka to dla Ciebie….
Głównie gra, gdzie nie chodzi o samą grę czy rywalizację, ale o całą otoczkę. Nie wiem czy potrafie to teraz dobrze wyjaśnić. Dzięki temu utrzymuje się jakiś tam kontakt z ludźmi, z ktorymi w innym przypadku całkowicie by się on urwał. No i oczywiście spotkania Ligi Mieleckiej. Może gdybym była na pierwszej stronie to rywalizacja byłaby dla mnie ważniejsza, ale że nie jest to szukam tych głębszych aspektów Ligi Mieleckiej.
Do gry wciągnęłaś brata – Zursa. Rywalizujecie ze sobą, jak ta rywalizacja wygląda?
Ciężko mówic o rywalizacji, gdy w tym sezonie to ja zrobiłam mu skład i ja zapisałam do Pucharu Wygraj Ligę. Nigdy ze sobą nie rywalizowaliśmy. Nie jesteśmy tym typem rodzeństwa w żadnym z aspektów naszych relacji. Bardziej przypomina to wspieranie się z sarkastycznym komentarzem gratis.
Jak oceniasz początek obecnego sezonu?
Trochę nie jestem na bieżąco z braku czasu. Jednak jeśli chodzi o samą tabelę to niesprawiedliwe jest to, że Kamyk jest tak wysoko, a skład robił mu mgolden. Również dziwi mnie wysoka pozycja leonidb. Tzn. może bardziej chodzi tu o ambicję, bo leonidb w poprzednich sezonach był zawsze w rejonach tabeli okupowanych przeze mnie. Poza tym spora część weteranów spisuje się gorzej niż możnaby po nich oczekiwać.
A jak oceniasz swój początek sezonu?
Tak jak w poprzednich sezonach. Jestem przeciętniakiem LM. Ale też nie mam dużych wymagań. Oceniłabym źle swój początek, gdybym była na ostatniej stronie.
Jaki jest cel Alitas w tym sezonie?
Myślę, że wylądować dalej niż wystartowałam :)
Po przerwie wracamy do gry. Ile i jakie zmiany przewidujesz?
Dwie. Bo dwóch graczy nie gra mi za często. Ale nie pamiętam kto to (śmiech).
Na kogo będzie stawiać w najbliższych kolejkach?
Hmm. Na siebie? A z drużyn czy zawodników to Lechia Gdańsk!
Dzięki za wywiad. Pozdrawiam wszystkich Prezesów i Prezeskę.
rozmawiał Nowy
Czytaj także
Kara: W tym towarzystwie czuję się niczym rybka w wodzie
1 komentarz
-
Link do komentarza
czwartek, 10 wrzesień 2009 12:50
napisane przez slowik
ale sie niektorym dostalo... :)
