Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Nowy: Jestem dumny z Ligi Mieleckiej

Wywiad z najlepszym prezesem 11. kolejki i twórcą Ligi MieleckiejPrzed kolejką mówiłem sobie: to ten moment! Dlatego miała to być dla mnie przełomowa kolejka. I była! Tylko wygrana dawała mi szansę na awans.
Jestem bardzo dumny z Ligi Mieleckiej. Hasło rzucone kiedyś na jednej z lekcji w liceum przerodziło się w pokaźne dyskusje na serwisie internetowym. To jest niesamowite!

Nowy.jpgPrzed kolejką mówiłem sobie: to ten moment! Dlatego miała to być dla mnie przełomowa kolejka. I była! Tylko wygrana dawała mi szansę na awans.
Jestem bardzo dumny z Ligi Mieleckiej. Hasło rzucone kiedyś na jednej z lekcji w liceum przerodziło się w pokaźne dyskusje na serwisie internetowym. To jest niesamowite!

Z najlepszym prezesem 11. kolejki Ekstraklasy a jednocześnie twórcą i redaktorem Ligi Mieleckiej rozmawia La Gazzetta.



Nowy, zostałeś prezesem kolejki . Chciałoby się rzec wreszcie...

Nie pamiętam kiedy ostatni raz wygrałem. Więc wreszcie The Yellows górą! HOOAH :)

Przed kolejką zrobiłeś 6 zmian zakupując m.in. Małeckiego, Brożka i Grzelaka. Wszystkie zmiany okazały się  strzałem w dziesiątkę - łącznie zawodnicy z kpt Małeckim zdobyli prawie połowę punktów w kolejce! Czym była podyktowana tak radykalna zmiana w składzie?

Do pierwszego składu kupiłem Brożka i Grzelaka za Frankowskiego i Sobiecha oraz Małeckiego za Nowaka. Trzy kolejne transfery, których nie zdradzę, będą na przyszłość, teraz posłużyły do zebrania środków na Brożka. To wygląda jak radykalna zmiana, ale jest przyszłościowa. Poza tym to była dla mnie bardzo ważna kolejka, ostatnia szansa na ugranie czegokolwiek w Lidze Mieleckiej. Musiałem trochę zaryzykować. Udało się.

Czy zmiany które dokonałeś były poprzedzone skrupulatnymi analizami gry poszczególnych zawodników, nieprzespanymi nocami, naradami z innymi prezesami, czy też zaufałeś intuicji?

Analiza to Brożek i Małecki. Intuicja to sprzedaż Franka i Sobiecha. Grzelak to wynik analizy - miał nie grać Chinyama, i intuicji - Legia na pewno postrzela.

Najlepszy wynik The Yellows w tym sezonie przyszedł w odpowiednim momencie, pokonałeś Mastercards i awansowałeś w pucharze!

Przed kolejką mówiłem sobie: to ten moment! Dlatego miała to być dla mnie przełomowa kolejka. I była! Tylko wygrana dawała mi szansę na awans. Niestety, nawet moja świetna dyspozycja nie gwarantowała sukcesu, ale drugi wynik grupy - porażka Kary z Krakusem, pomogła. Co więcej, przed ostatnią kolejką byłem ostatni w grupie. Tym mocniej cieszę się z wygranej. Ważne, że wreszcie głośniej o The Yellows - w poprzedniej kolejce 4. wynik, teraz najlepszy.

Czy fakt starcia z Woodym i jego Mastercards jeszcze bardziej
motywował do walki? Śledziłeś pojedynek na bieżąco czy po zakończonej
kolejce zobaczyłeś ostateczny wynik rywalizacji?

Niestety, z braku dostępu do sieci, nie śledziłem kolejki na żywo. Ale sam Woody wie najlepiej jak poważnie traktowałem ten pojedynek. Nawet gdyby jego stawką nie był awans w pucharze i tak sprężyłbym się na to starcie.
Z Woodym jesteśmy starymi wyjadaczami piłkarzyków. Wiele razy dyskutowaliśmy na temat składów, analizowaliśmy kolejki. Choć od co najmniej dwóch sezonów właściwie tylko narzekaliśmy jak stare dziadki. Dlatego te mecze były jak derby - redakcyjne czy starych graczy, jak nazwaliśmy je w Gazzeccie: dino-derby. Dwa razy wygrałem :D

Znany jesteś z tego, że często zmieniasz skład dokonując
kontrowersyjnych transferów. Historia drużyny pokazuje, że zmiany bywają zbyt pochopne ...

Oj tak. To moja bolączka. Co prawda w tym sezonie działam już inaczej, ale efekty dopiero teraz przychodzą - właśnie zanotowałem drugą bardzo dobrą kolejkę. Dawniej nie wahałem się dokonać rewolucji w składzie, dać opaskę kapitana komuś niemal anonimowemu, sprzedać Brożka by postawić na dziwne nazwisko - wszystko po to, by zaskoczyć wszystkich i wybić się czymś niestandardowym. Zaskakiwałem, ale... siebie. Najdobitniej pokazała to tabela pierwszych składów z poprzedniego sezonu. W pewnym momencie okazało się, że gdybym nie ruszał drużyny miałbym więcej punktów niż miałem po tych wszystkich transferach! Na szczęście na koniec sezonu wyszedłem "na plus". Po kilku sezonach takich prób i porażek zmieniam taktykę. Efekty mojej pracy, zmiany nastawienia, w tym sezonie lepiej pokazuje LM Premier League.

Jak rysuje się przyszłość przed Yellowsami ? 25. miejsce i znaczna
strata do lidera raczej przekreśla szanse na zwycięstwo w samej
lidze....?


Nie oszukujmy się, na mistrza szans nie mam. Choć uważam, że pierwsza dziesiątka - marzenie każdego prezesa, jest w zasięgu. I to jest wyzwanie! Ale jest puchar i na nim muszę się teraz skupić.

Realnie masz duże szanse na zwycięstwo w Pucharze LM,  kogo obawiasz się najbardziej a kogo najmniej?


Pokonałem niedawno Krakusa, obrońcę Pucharu, więc kogo się bać? ;) A poważnie, czuję respekt przed każdym kolejnym przeciwnikiem. I na najbliższym meczu się skupiam. Puchar ma swoje prawa, każdy może wygrać z każdym. Choć chciałoby się rzec, że Strus, który jako jedyny wygrał wszystkie mecze w grupie jest teraz faworytem, to nie zdziwię się jak odpadnie w 1/8 finału. Wystarczy jedno potknięcie..

Czy jest jakaś drużyna w LM, której specjalnie kibicujesz?

Oprócz mojego The Yellows mam swoich ulubieńców. To naturalnie Alitas Zupki - mej dziewczyny i Brudernierzy brata Matiego. W tym sezonie kibicuję Małym Ptaszkom Strusia, bo to drużyna, która jest niesamowicie wytrwała - przez tyle sezonów jej nie szło i oto nadszedł ich czas; a także KULowi Morwiego - to byłaby miła odmiana, gdyby wygrał Ligę.
Oczywiście w rywalizacji z tymi zespołami nie odpuszczam. A teraz pojedynek w 1/8 finału Pucharu ze Strusiem.

Idąc za ciosem zdobywcą Pucharu będzie zatem wg Ciebie... , zaś
mistrzostwo LM powędruje do...?

W Pucharze zawsze trudno typować. Chciałbym go wygrać, ale do triumfu są jeszcze aż 4 mecze. Jeśli nie The Yellows, to obawiam się, że tradycji stanie się zadość i puchar zostanie w Krakowie. Szanse zatem daję Mgoldenowi i Strusiowi - mieleckie krakusy a jeszcze bez pucharu. W Lidze Mieleckiej stawiam na Morwiego. Choć jak widzę Lojera tuż za podium to myślę "znowu on" ;) Zwróćcie uwagę na pozycję Lojera we wszystkich naszych ligach i klasyfikacjach w tym sezonie. Zawsze w czołówce.

W rozmowie z naczelnym nie może zabraknąć pytania o przyszłość
Gazetty. Jesteś pomysłodawcą i twórcą ligi, wokół której stworzyła się już pokaźna i co ważne powiększająca się społeczność. Dzięki Tobie projekt ,,Piłkarzyki" nabrał nowego znaczenia - na pewno jesteś z tego powodu bardzo dumny...


Jestem bardzo dumny z Ligi Mieleckiej. Hasło rzucone kiedyś na jednej z lekcji w liceum przerodziło się w pokaźne dyskusje na serwisie internetowym. To jest niesamowite! Nie byłoby tego gdyby nie rzesza prezesów, którzy dołączyli i są z nami. Przecież z 32 graczy ponad 20 jest z nami niemal od początku! Każdy z nas tworzy Ligę Mielecką - i w tym jest siła :)
Co więcej, wielu poświęca swój prywatny czas na pisanie dla La Gazzetty - obecnie regularnie pisze pięciu redaktorów a współpracuje lub pisze co jakiś czas trzech kolejnych. W ten sposób powstał Zespół LM, który decyduje o obliczu Ligi. Warto się pochwalić, że czyta nas więcej osób niż mamy prezesów - cotygodniowy numer rozsyłamy mailem do prawie 60 odbiorców :)

Jakieś plany na zwiększenie ilości graczy, zwiększenie nagród, rozbudowanie strony?

Powiększamy się, ale stopniowo, co oznacza, że nie promujemy się mocno. I tutaj co sezon mam dylemat. Czy rozpropagować Ligę Mielecką mocniej - np. współpracując z innymi serwisami, czy wciąż pomału budować naszą społeczność - bo ktoś komuś powiedział lub trafił w jakiś sposób na naszą stronę. Rozszerzenie LM to widoczne plusy - jak zwiększenie liczby graczy, ruchu na serwisie i czytelnictwa La Gazzetty. Ale i minusy - zbyt wielka LM może stracić swój klimat i wyjątkowość. Podjęliśmy ten temat z Zespołem LM, ale chciałbym też poznać opinię innych prezesów - zapraszam do forum lub komentarzy.
Nagrody w LM są skromne, ale widzę, że dla wszystkich liczy się ten prestiż jaki daje sukces w Lidze Mieleckiej. Mimo wszystko, chciałbym rozszerzyć koszyk nagród - na razie udaje się to dzięki współpracy z organizatorem Wygraj Ligę.

Liga Mielecka mogłabysłużyć jako jeden z elementów promocji WL - rozmawiałeś kiedyś na ten temat z organizatorem gry? :)

Mamy bardzo dobry kontakt z Kowalem, który administruje WL. Wiemy, że ligi prywatne będą co raz mocniej pokazywane w grze - już teraz Wygraj Ligę powróciło do automatycznie zakładanych for dla lig - m.in. od tego sami zaczynaliśmy. Myślę, że siła WL tkwi właśnie w ligach prywatnych - tutaj skupiają się największe emocje. Na to zwracam uwagę w rozmowach z Kowalem.

Widzisz szansę na możliwości zarobkowe strony?

Przyznam, że kiedyś myślałem o możliwościach zarobkowych naszego serwisu - na razie odkładamy to na później, gdy zwiększymy ruch na serwisie. Warto zarobić choć na utrzymanie serwisu czy nagrody lub spotkania LM :)
Ogólnie mówiąc, wciąż się rozwijamy i idziemy do przodu!

Czy jest coś co  chciałbyś przekazać pozostałym prezesom na półmetku rozgrywek?


Drogie Prezeski i drodzy Prezesi! Jeżeli macie pomysły związane z Ligą Mielecką śmiało rzucajcie je na forum, w komentarzach czy bezpośrednio do mnie lub do każdego innego prezesa z Zespołu LM.
Może ktoś z Was chciałby dołączyć do redakcji La Gazzetty? Mamy miejsce nawet dla tych, którzy chcą pisać o liczbie rzutów rożnych w meczu klasy C podkarpackiej okręgówki, niekoniecznie o tematyce Ligi Mieleckiej :-)
Tymczasem mam nadzieję, że zobaczymy się na Spotkaniu LM, które mam nadzieję stanie się tradycją.
Liga Mielecka to my wszyscy - dzięki temu mamy świetną zabawę, rywalizację i miejsce do rozmowy. Brawo Prezesi :-)
Powodzenia w grze! Jak widać na moim przykładzie, nawet jedna, dwie dobre kolejki mogą dać sporo radości. Po tylu kolejkach, wręcz sezonach, wreszcie zaleciało ;)

rozmawiał Woody


Czytaj także:
LM Wygraj Ligę: Podsumowanie 11. kolejki Ekstraklasy
Wyniki 6. kolejki Pucharu LM. Pary 1/8 finału

2 komentarzy

Zaloguj się, by skomentować