Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Insajd: Gram jak pokerzysta

Wywiad z najlepszym prezesem 12. kolejkiPrawdę mówiąc ani przez chwilę nie myślałem i dalej nie sądzę, bym w ostatecznym rozrachunku znalazł się wyżej niż na 8. miejscu. Nie łudzę się, że dogonię tak doświadczonych i obeznanych graczy jak nasza pierwsza piątka.
Szukając graczy zachowuję się jak pokerzysta - interesują mnie w 90% statystyki, a w 10% przeczucie.

InsajdPrawdę mówiąc ani przez chwilę nie myślałem i dalej nie sądzę, bym w ostatecznym rozrachunku znalazł się wyżej niż na 8. miejscu. Nie łudzę się, że dogonię tak doświadczonych i obeznanych graczy jak nasza pierwsza piątka.
Szukając graczy zachowuję się jak pokerzysta - interesują mnie w 90% statystyki, a w 10% przeczucie.

Z najlepszym prezesem 12. kolejki Insajdem, znanym również pod pseudonimem Kamyk rozmawia La Gazzetta.


Wygrywasz kolejkę, choć od trzech tygodni nie zmieniasz składu. To zamierzone działanie czy też po słabszych ostatnich kolejkach dałeś tej drużynie drugą szansę?

W pewnym momencie poczyniłem dość konkretne zmiany w drużynie i miałem nadzieję szybko zobaczyć rezultaty. Niestety rozczarowałem się przez co przez jeden z tygodni zwyczajnie zniechęciłem się do kolejnych zmian. Potem popatrzyłem w skład jeszcze raz i stwierdziłem, że generalnie nie powinno być źle i dałem tej drużynie szansę. Jak się okazało jeden z wtedy wykonanych zabiegów przyniósł świetny rezultat. Prócz tego napewno było to szczęście. Nie jest sekretem, że dość rzadko zmieniam skład. Zazwyczaj jest to właśnie okres 2-3 tygodni.

W efekcie powracasz do pierwszej dziesiątki LM i to od razu na 6. miejsce. Zasługa w tym kapitana Frankowskiego, Kirma i jednego lub dwóch tajemniczych rezerwowych (nie zagrali Głowacki i Niedzielan). Zdradzisz kto punktował Ci z ławki?

Trafionymi z przypadku rezerwowymi są Tosik oraz... pewien as w rękawie ;) Stwierdziłem, że żeby w miarę regularnie zdobywać dobrą ilość punktów muszę bardziej zbalansować trzon składu oraz rezerwę i wymieniłem paru rezerwowych. Wspomniana dwójka miło mi się za to odpłaciła.

Debiutujesz w Lidze Mieleckiej. Zacząłeś świetnie, wciąż trzymasz się pierwszej dziesiątki. Tak łatwo było Ci przyswoić zasady gry?

Szczerze mówiąc kilku zasad jak i samych funkcji serwisu nie rozumiem. Nie znam ich nawet do dzisiaj. W moich wynikach jest niemało farta. Generalnie jednak ogarnąłem już to jak należy podchodzić do budowania składu i myślę, że w następnej edycji będzie jeszcze lepiej. Choć i ta nie jest oczywiście skończona :)

Odpadłeś z Pucharu LM, w pozostałych grach nie grasz. Została tylko LM Wygraj Ligę, na której możesz się skupić. Celujesz w podium Ligi Mieleckiej a może w mistrzostwo?

Prawdę mówiąc ani przez chwilę nie myślałem i dalej nie sądzę, bym w ostatecznym rozrachunku znalazł się wyżej niż na 8. miejscu. Nie łudzę się, że dogonię tak doświadczonych i obeznanych graczy jak nasza pierwsza piątka. Co więcej uważam wręcz, że przy większym szczęściu kilka osób spod mojej obecnej pozycji znów mnie wyprzedzi. Co by nie mówić, to że od samego początku byłem w okolicach pierwszej dziesiątki zawdzięczam Mirasowi (Mgolden -red.), który był dobrym kumplem i ustawił mi skład przed pierwszą kolejką bym nie stracił wszystkich punktów (jak się okazało, wypadło to wtedy lepiej niż u niego samego).
Ale kto wie - może cały ten sezon okaże się wyjątkowo szczęśliwy.

Jesteśmy po dwunastu kolejkach Ekstraklasy. Można już pokusić się o jakieś wnioski, podsumowania. Co zaskoczyło Cię w Ekstraklasie, Wygraj Ligę czy Lidze Mieleckiej a co rozczarowało?


Definitywnie zaskoczyła mnie relacja miejsce - włożony czas :) Zdecydowanie nie zasługuję na swoją lokatę w porównaniu z graczami, którzy spędzili nad bawieniem się składem sześć razy więcej czasu. Prócz tego zaskoczył mnie fakt że bardzo łatwo można znaleźć dobrych graczy kompletnie nie orientujuąc się w polskiej lidze, za to bazując na statystykach z minionych kolejek. Można powiedzieć, że szukając graczy zachowuję się jak pokerzysta - interesują mnie w 90% statystyki, a w 10% przeczucie.

Swój zespół nazwałeś Elitiste...

Chciałem, by drużyna nie nazywała się zbyt "brutalnie" i nie kojarzyła z czymś oczywistym. Jednocześnie w prostym tłumaczeniu nazwy chciałem ukryć w drużynie pewien potencjał...

Pewnie wszyscy zastanawiają się kim jest nowy prezes w lidze. Prywatnie Insajd jest...

...estetą zakochanym w pewnej pięknej Pani oraz świeżo upieczonym magistrem szukającym w życiu nowych wyzwań oraz pasji. Obecnie taką pasją chciałbym uczynić fotografię, która jednak wymaga sporej ilości czasu i zaangażowania. Z kolei wśród wyzwań napewno znajdą się większe zaangażowanie zawodowe oraz dalszy samorozwój.
Tak poza tym, wszyscy wiedzą, że Kamyk to miły gość ;)


rozmawiał Nowy

2 komentarzy

  • Link do komentarza czwartek, 05 listopad 2009 15:24 napisane przez

    oo widzisz Kamyku, to ty żyjesz :D gratki kolejki, dobrze ze nowy nie wygrał :P


    olo

  • Link do komentarza czwartek, 05 listopad 2009 20:29 napisane przez slowik

    wymiotles stary, you're my nigga' ;)

Zaloguj się, by skomentować