Legionista: Zawsze marzyłem by zostać prezesem kolejki
Wyznaczyłem sobie pewien cel i wtedy dość długo analizowałem wszystkie pozostałe kolejki, patrzyłem kto jak gra i jakie są mecze przed każdą drużyną i wytypowałem właśnie zespół Śląska jako ten, który ma najłatwiejsze mecze do końca rundy.
Tak w składzie Blancos znalazł się Sebastian Mila, który zdobył 18 punktów w 14. kolejce Ekstraklasy i dał Legioniście zwycięstwo w kolejce.
Legionista miał też nosa do najlepiej punktującego zawodnika w 13. kolejce Premier League - Defoe z Tottenhamu. O bardzo udanym weekendzie w Lidze Mieleckiej opowiada w rozmowie z La Gazzettą prezes Blancos - Legionista (alias Paweł Gawron).
Podsumowanie 14. kolejki Ekstraklasy
Redakcja: 60 punktów to nie tylko najlepszy wynik w tej kolejce, ale Twój najlepszy występ w całym sezonie. Do tego awans o 4 pozycje, a w efekcie pukanie do bram TOP10. Czego chcieć więcej?
Legionista: Wejścia do TOP10 :) Mniej więcej trzy kolejki temu założyłem sobie cel - wyprzedzić Karę przed końcem rundy - to rodzinne porachunki :P (Kara to bratowa Legionisty - red.). I zacząłem go realizować. Wyniki przerosły jednak moje oczekiwania - nie spodziewałem się osiągnąć mój cel tak szybko. A skoro jeden cel się zrealizowało, to trzeba wyznaczyć sobie kolejny. Jest nim właśnie wskoczenie do upragnionej TOP10 i oczywiście wyprzedzenie kolejnego prezesa, którym jest Maro (brat - red.). Poza tym zawsze marzyłem aby zostać Prezesem kolejki :)
Kluczem było postawienie na Sebastiana Milę, którego masz od dwóch kolejek. Liczyłeś na aż tyle ze strony pomocnika Śląska?
Jak już wspomniałem - wyznaczyłem sobie pewien cel i wtedy dość długo analizowałem wszystkie pozostałe kolejki, patrzyłem kto jak gra i jakie są mecze przed każdą drużyną i wytypowałem właśnie zespół Śląska jako ten, który ma najłatwiejsze mecze do końca rundy. Po przeanalizowaniu terminarza postawiłem na zawodników z Wrocławia. Mila miał kontuzję, długo nie grał, ale czytałem, że wraca do formy i pierwszego składu. To zaowocowało jego transferem do mojego zespołu. W końcu Mila ma już wyrobioną markę w polskiej lidze, wiemy na co go stać. Liczyłem na to, że strzeli jakąś brameczkę i zaliczy asystę, ale aż takiego osiągnięcia to w życiu się nie spodziewałem.
Mimo to po ostatnim przeciętnym występie w Blancos była prawdziwa rewolucja w składzie! Ale opłaciło się...
Faktycznie, ostatni występ był bardzo przeciętny i to musiało się zmienić, bo wcześniejsze kolejki były stosunkowo dobre. Tak więc zrobiłem masę transferów, chyba ich sześć albo siedem, w tym cały atak wymieniłem. Kilka transferów było wymuszonych - kontuzja Głowackiego, nie grał Costly czy słaba forma napastników Jagiellonii. Powiem szczerze - nic nie miałem do stracenia a wyznaję zasadę - kto nie ryzykuje ten nie ma.
Szkoda, że kapitan Mięciel zagrał na 2 punkty. Gdyby to był Mila Twój wynik sięgałby granicy rekordu LM. Chociaż i tak postawienie na napastnika Legii to lepsza decyzja niż niegrającego Carlo Costly'ego, jak to zrobiłeś w poprzedniej kolejce...
To było dla mnie bardzo dużym rozczarowaniem. Będący w wysokiej formie Mięciel wydawał się być pewniakiem do strzelenia bramek rywalowi zza miedzy. A tu klops... Wybrałem w zasadzie najgorzej punktującego zawodnika w moim składzie - gorsi byli tylko wiślacy. Jak pomyślę, że każdy inny zawodnik dałby mi dużo więcej punktów jako kapitan to aż mnie skręca. Powiem szczerze, że pomysł aby na kapitana wybrać Milę przeszedł mi po głowie, ale szybko przyszło i szybko poszło. Niestety...
W lidze awansowałeś na 12. pozycję. Przez ramię Goldena (11. w tabeli) zaglądasz do TOP10, do której dzieli Cię zaledwie 7 punktów. Pójdziesz za ciosem?
Nie mam nic do stracenia, cel mam jasno wyznaczony więc teraz muszę go realizować. Obym tylko nie stracił nosa do transferów i tego czegoś co pozwoli na wybranie mi idealnej "11" i awans do TOP10.
Kibicujesz Legii, która po pokonaniu Wisły w Sosnowcu zaledwie remisuje z Polonią na Łazienkowskiej. Wcześniej wygrywa z Ruchem i Lechem a remisuje z Piastem i przegrywa z Jagiellonią. Skąd takie wahania formy piłkarzy Urbana?
Myślę, że to pytanie trzeba by skierować bezpośrednio do Urbana. To wahanie formy już nawet mnie zaczyna denerwować, choć pociesza mnie fakt, że z najlepszymi wygrywamy. Myślę, że duży wpływ na formę piłkarzy ma fakt kontuzji zawodników z ataku. Chinyama prawie cały czas leczy kontuzję kolana, Grzelak ledwo wraca na boisko to od razu doznaje jakiejś kontuzji, Mięciel był bez formy a jak się odblokował to doznał kontuzji... Jakieś fatum nad nimi ciąż,y ale liczę że to się zmieni. Runda jesienna nie jest dla Legii udana ale najważniejsze aby przed wiosną nie mieć do lidera straty większej niż 4-5 pkt. Na szczęście Wisła gra dla Legii i za to im dziękuję :)
W najbliższej kolejce Legia jedzie do Bełchatowa, który jest na fali. Bramkarz GKSu bije rekordy minut bez puszczonych goli a u Ciebie w składzie grają napastnicy stołecznej drużyny Mięciel i Grzelak. Zagrają dla Blancos w 15. kolejce?
Jak już wspominałem - Mięciel doznał kontuzji i na pewno nie zagra, tak więc jeden transfer będzie na pewno konieczny. Liczę natomiast na to, że Grzelak sprowadzi Sapelę na ziemię :) Mecz będzie ciężki i zapewne wyrównany. Jednak każda seria kiedyś się kończy a GKS ma w tej chwili dwie takie - nie przegranego meczu i bramkarza - pora z tym skończyć!
W takim razie kto zagra za Mięciela i kogo jeszcze wymienisz?
Mam już swojego kandydata a nawet dwóch do zastąpienia Mięciela - decyzja będzie trudna, ale liczę że wybiorę tego odpowiedniego. Innych transferów nie przewiduję, ale to się okaże w piątek z rana, kiedy już będzie wszystko wiadome. Może ewentualnie jeszcze jakiś transfer w linii pomocy ale szczegółów nie zdradzę.
To był bardzo udany weekend dla Ciebie nie tylko dzięki Wygraj Ligę. Także w Fantasy Premier League byłeś najlepszy! 105 punktów to niesamowity wynik. Na forum można było odczuć gromkie: WOW! Wszystko dzięki jednemu zawodnikowi...
DEFOE RUUUUUUULESSSS!! Szkoda, że nie widzieliście mojej reakcji gdy zobaczyłem wynik Tottenhamu! Śledziłem ich mecz na żywo na Livescore i Eurosporcie. Po pierwszej połowie byłem załamany, marne prowadzenie 1:0 i nic nie zapowiadało takiego pogromu. Jednak jestem niezwykle szczęśliwy z takiego obrotu spraw. Gdyby nie Defoe to i tak miałbym dosyć dobry wynik (55 pkt). Ale takie osiągnięcie pozwoli mi się zapisać w historii LM PL :) To był dla mnie bardzo udany weekend w Lidze Mieleckiej.
Co najciekawsze najlepsze wyniki pozostałych prezesów sięgnęły zaledwie połowy Twoich punktów (59 pkt - red.). Dzięki temu świętujesz pozycję lidera. Jak to ocenisz: jednorazowy strzał z kapitanem czy mierzyłeś w pozycję lidera?
Od początku rozgrywek mieściłem się w górnej części tabeli, blisko podium. Mierzyłem w pozycję lidera już od jakiegoś czasu ale teraz udało się to osiągnąć i od razu wypracowałem sporą przewagę. Ale tak jak mówiłem - gdyby nie Defoe to i tak byłbym w czołówce obecnej kolejki Premier League. To może potwierdzać moje ambicje a trafiony kapitan tylko to spotęgował :)
Wiemy, że kibicujesz Legii w Polsce i Realowi Madryt w świecie. Nie znaliśmy sytuacji w Premier League. W profilu w grze Fantasy podałeś, że kibicujesz Manchesterowi United. Tymczasem w składzie nie masz ani jednego zawodnika Czerwonych Diabłów....
Wystarczyło spytać :) A tak poważnie to w Premier League prócz Czerwonych Diabłów lubię także Arsenal. Jednak Manchester polubiłem jeszcze bardziej po finale Ligi Mistrzów w Rzymie w 2009, roku na którym miałem szczęście być. Wspaniali kibice, mądrze prowadzony zespół przez wybitnego trenera jakim jest sir Alex Ferguson. Co do braku zawodników Manchesteru w moim składzie to nie do końca jest tak. We wcześniejszych kolejkach miałem kilku, między innymi Giggsa, Fletchera, O'Shea czy Berbatova. Tak się akurat złożyło, że w tej kolejce nikogo nie miałem.
W tym sezonie dobrze się czujesz w typerach. Typer Ekstraklasy - 3. miejsce, Premier League - 2. pozycja, Liga Mistrzów - 4. miejsce. Wszędzie tylko kilka punktów straty do lidera. Grasz u buków?
(śmiech) Dobre pytanie zwłaszcza, że ostatnio hazard jest głównym tematem w Polsce. Nie powiem, czasem gram, ale nie idzie mi tak dobrze jak w typerach Ligi Mieleckiej. Ale nie można od razu wszędzie wygrać. Ostatnio nie mam akurat szczęścia do poprawnego obstawiania meczów u buków...
Ale może zatypujesz dla nas - kogo widzisz z Pucharem LM WL, Goldena czy Lojera?
Chcesz obstawić u buków? (śmiech). Mówiąc poważnie to nie wiem, Lojer jest mocno zaangażowany w puchar, widać że mu zależy, nie zdradza na forum nawet ilości transferów. Golden natomiast mam wrażenie, że ostatnio lekko odpuścił Ligę Mielecką w ogólnym tego słowa znaczeniu. Wiem, bo sam widziałem, że ostatnio bardziej niż na zwycięstwie w Pucharze zależy mu na jakieś dziewczynie... Chyba, że to tylko taka zasłona dymna przed finałem :) Jeśli miałbym obstawiać to postawiłbym jednak 10 zł na Goldena! W końcu tradycja to tradycja i puchar musi zostać w Krakowie :)
rozmawiał Nowy
4 komentarzy
-
Link do komentarza
czwartek, 26 listopad 2009 09:42
napisane przez mgolden
ja dokładam drugie 10 zł na siebie i jak nic wygrana pozwoli nam kupić flaszeczkę i oblać moje zwycięstwo ;D
-
Link do komentarza
czwartek, 26 listopad 2009 09:58
napisane przez
hmm.. :)
dajesz Golden :D
/dajcie znać co z flaszka :P -
Link do komentarza
czwartek, 26 listopad 2009 10:10
napisane przez mgolden
jeszcze jedno: sprawa z tą tajemniczą dziewczyną jest już definitywnie zakończona, więc nie liczyłbym na kolejny mój słaby wynik :D fakt, ostatnio zająłem się czymś innym, ale teraz wracam do gry. Lojer, drżyj ;p
-
Link do komentarza
czwartek, 26 listopad 2009 11:25
napisane przez lojer
cały się trzęsę ;p
