Cieja: Celem pierwsza piątka
W każdej kolejce zbliżam się do czołówki. Szkoda że do tej gry dołączyłem dopiero w drugiej kolejce, bo gdybym punktował od samego początku to mogłbym postraszyć Komę i powalczyć o zwycięstwo. Ale mam nadzieję, że uda się jeszcze awansować o kilka pozycji. Celem jest pierwsza piątka.
Cieja, prezes Badboys Mielec w wywiadzie dla La Gazzetty opowiada o debiutanckim sezonie i planach w Lidze i Pucharze LME.
Nowy, La Gazzetta: Z wynikiem 47 punktów zajmujesz 2. miejsce w kolejce. To Twoje największe osiągnięcie w tym sezonie, ale pewnie nie ostatnie?
Cieja: Zgadza się. W tym sezonie jest to moje najwyższe miejsce. W każdej kolejce zbliżam się do czołówki. Szkoda że do tej gry dołączyłem dopiero w drugiej kolejce, bo gdybym punktował od samego początku to mogłbym postraszyć Komę i powalczyć o zwycięstwo. Ale mam nadzieję, że uda się jeszcze awansować o kilka pozycji. Celem jest pierwsza piątka i mam nadzieję że uda się to zrealizować.
Od dwóch kolejek świetnie punktujesz. Jesteś już 12. w Lidze, choć dwie kolejki temu byłeś 26.! Co więcej, masz tyle samo punktów co dziesiąty Woody. Skąd ta forma?
Rozsądnie wybrałem skład który od samego początku dobrze mi punktuje. W międzyczasie dokonałem kilku trafionych transferów i w tym momencie mam już praktycznie kompletny skład. Większość zawodników punktuje regularnie i wysoko. Do tego nie kupuje zawodników, którzy błysną w jednym meczu a potem nic wielkiego nie potrafią pokazać. To cała recepta na sukces.
Punktujesz zdecydowanie lepiej odkąd skład oparłeś na trzech klubach. W defensywie Pareiko i Cikos z Wisły, w pomocy świetny duet Mili i Kaźmierczaka ze Śląska a w ataku Hubnik z Kucharczykiem z Legii...
Defensywę wybrałem, bo uważałem że Wisła w tej rundzie będzie tracić mało goli. Pomocnicy ze Śląska bardzo podobają mi się w grze, szczególnie od kiedy grają pod wodzą Lenczyka. Jeśli chodzi o atak, miałem nedzieję, że Legia będzie nadawać ton w lidze i strzelać sporo goli - dlatego wybrałem jej napastników. Ci jednak jak narazie rozczarowują, ale nadal liczę na ich przełamanie.
Debiutujesz w Lidze Mieleckiej. Zakładałeś, że po 6 kolejkach będziesz pukał do najlepszej dziesiątki?
No aż takiego debiutu to sobie nie wyobrażałem. Miałem nadzieję na dobre wyniki, te jednak przerosły moje oczekiwania. Ale jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia ...:)
W Pucharze LME właśnie zapewniłeś sobie awans do 1/8 finału wygrywając ze znanymi markami: Mastercard Woody'ego i Lwami Pandzsziru AS Massuda. Miałeś patent na starych wyjadaczy?
Specjalnego patentu nie miałem. Przed początkiem pucharu dokonałem kilku zmian, które okazały się trafione dlatego przyczyniły się one do pokonania moich znanych rywali.
W ostatniej kolejce zmierzysz się z Morwim, który jest finalistą ostatniego Pucharu. Liczysz na wygraną?
Mam nadzieję na dobry pojedynek, w którym obaj zdobędziemy dużo punktów. Ten mecz jest jednak tylko i wyłącznie o prestiż, dlatego ewentualna porażka nie będzie boleć. Znam klasę przeciwnika i wiem że bedzie ciężko. Ale może nie będzie to nasz ostatni pojedynek w tym sezonie..:)
Co chciałbyś osiągnąć na koniec sezonu w LME i Pucharze?
Specjalnych założeń nie mam. Jak już wspomniałem miło byłoby być w pierwszej piątce klasyfikacji generalnej. Jeśli chodzi o puchar to w tej fazie może zadecydować szczęście w danej kolejce, dlatego ciężko zakładać jakieś konkretne plany. Napewno chciałbym się spotkać z Rymem, który jest obrońcą pucharu i który wciągnął mnie do tej gry. Jak do tej pory idzie mi trochę lepiej ale wiem, że on bardziej przykłada się do pucharu dlatego chciałbym się z nim zmierzyć.
To Twój pierwszy sezon w Lidze Mieleckiej. Jakie masz wrażenia po pierwszych kolejkach?
Wrażenia są bardzo miłe. Spodobała mi się ta gra i rywalizacja. Każda kolejka jest inna i dlatego jest w tym tyle niespodzianek. Niczego nie można przewidzieć co czyni Ligę Mielecką niezwykle pasjonującą.
Wiemy jedynie, że jesteś z Mielca. Co zatem na co dzień porabia Cieja, prezes Badboys Mielec?
Aktualnie studiuję w Krakowie. W wolnych chwilach chodzę na mecze Cracovii lub jeśli jestem w Mielcu to gram w piłkę w podmieleckich Złotnikach.
rozmawiał Nowy
