Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Goszu: Jestem jak Józef Wojciechowski

Wywiad z liderem po 1. kolejce LMENowy z La Gazzetty rozmawia z Goszem, prezesem Nie pamiętam, trzeciej drużyny ubiegłego sezonu. Goszu opowiada o udanej 1. kolejce nowego sezonu, w której został liderem, o planach na sezon i swoich rywalach. Zapraszamy

Goszu.jpgTrzecim miejscem w tamtej edycji zawiesiłem sobie poprzeczkę wysoko, ale wiem, że stać mnie na poprawienie tego wyniku. Z drugiej strony, jestem jak Józef Wojciechowski - interesuje mnie teraz tylko tytuł, ale pewnie będę się cieszył, jak skończę sezon na "pudle". Zaczęliśmy od zera i jeszcze na tym etapie wszyscy liczą na wygraną.

Nowy z La Gazzetty rozmawia z Goszem, prezesem Nie pamiętam, trzeciej drużyny ubiegłego sezonu. Goszu opowiada o udanej 1. kolejce nowego sezonu, w której został liderem, o planach na sezon i swoich rywalach. Zapraszamy



Nowy, La Gazzetta: Zostałeś liderem na starcie 2. sezonu LME. Czy to oznacza, że Nie pamiętam także w tym sezonie walczy o mistrzostwo?

Goszu, Nie pamięta: Trzecim miejscem w tamtej edycji zawiesiłem sobie poprzeczkę wysoko, ale wiem, że stać mnie na poprawienie tego wyniku. Z drugiej strony, jestem jak Józef Wojciechowski - interesuje mnie teraz tylko tytuł, ale pewnie będę się cieszył, jak skończę sezon na "pudle". Zaczęliśmy od zera i jeszcze na tym etapie wszyscy liczą na wygraną. Większość drużyn będzie musiała zweryfikować swoje cele po 7-8 kolejkach. Zrobię wszystko, żeby w tym gronie nie było Nie pamiętam. Według mnie ten sezon będzie bardziej wyrównany od poprzedniego.

Koma, mistrz LME, wskazuje Ciebie jako głównego faworyta do wygranej. Czujesz się nim?

Pachnie mi to sprytnym zabiegiem Komy, który w ten sposób chce ściągnąć presję z własnej drużyny i zrzucić ją na zawodników Nie pamiętam :) Fajnie, że mnie docenił. Dla większości uczestników, to on - jako mistrz całej Fantasy Ligi - jest faworytem, inaczej być nie może.

Tak udany początek w jakimś stopniu rekompensuje Ci ostatnią kolejkę poprzedniego sezonu, gdy rzutem na taśmę wyprzedził Cię
w tabeli Kris i to on sięgnął po wicemistrzostwo?

Zdobyłem teraz 50 punktów, ale zapewniam Cię, że wolałbym je uzyskać w ostatniej kolejce poprzednich rozgrywek. Nie ma już co do tego wracać. Każdemu zdarzyła się jedna parszywa kolejka. Mi akurat w tej ostatniej serii i skorzystał z tego Kris.

Ale chyba 3. miejsce w debiutanckim sezonie to był dobry wynik?

Pewnie. Poziom ligi był wysoki, o czym świadczy jej wysokie miejsce w rankingu lig prywatnych. Najbardziej cieszyło mnie jednak to, że od początku do końca byłem w czubie. Teraz też zacząłem dobrze, więc jest to dobry prognostyk.

W 1. kolejce zdobyłeś 50 punktów głównie dzięki obronie - trzech obrońców i bramkarz ugrali 21 pkt. Czy także w tym sezonie linia obrony w drużynie będzie decydować o dobrym punktowaniu?

Może tak być, bo niektóre drużyny grają jesienią żeby nie przegrać, a dopiero na wiosną walczą o potrzebne punkty. Moi obrońcy dobrze się spisali, ale mogło być lepiej. Celeban był bliski gola, Jodłowiec trafił w poprzeczkę.  Nie wykluczam, że już przed drugą kolejką dokonam jakiejś zmiany w tej formacji. Mam już nawet jednego kandydata.

Na wyróżnienie zasługują Suvorow i Piech (po bramce) oraz kapitan Jeż (8 pkt). Liczyłeś na nich na starcie?

Dwaj pierwsi zrobili swoje, Jeż nie. Piłkarz Polonii miał kilka sytuacji i mógł zaliczyć przynajmniej jedno trafienie. Tak myślałem, że Lechia przegra i nawet nie strzeli gola przy Konwiktorskiej, a więc jego osiem punktów oraz 12 Jodłowca i Kokoszki były pewne. Z Suvorowem nie wiem co będzie. Strzelił bramkę, ale podobno nie oczarował Szatałowa i następny mecz może zacząć na ławce.

W składzie masz Bykowskiego z ŁKSu i Malinowskiego z Podbeskidzia. Liczysz na bramki zawodników dwóch beniaminków Ekstraklasy?


Bykowski to mój jedyny nieprzemyślany transfer, który wziął się z tego, że drużynę montowałem kilkanaście minut przed rozpoczęciem zabawy. Obawiam się, że przez cały sezon nie zdobędzie tylu bramek, ile Rudniew wbił Lechowi przez kilkadziesiąt minut. Postawiłem na Malinowskiego, bo strzelił kilka bramek w sparingach, czasami grał nawet w ataku, a w Fantasy jest pomocnikiem. Podobnie jak Suvorow może jednak stracić miejsce w pierwszym składzie, bo z Jagą Podbeskidzie zaczęło strzelać gole, kiedy Malinowskiego nie było już na boisku. Mam nadzieję, że trener Kasperczyk należy do cierpliwych szkoleniowców i da mu jeszcze szansę. Liczę na nich obu :)

W składzie masz zawodników wielu drużyn, ale ani jednego z ekipy mistrza Polski Wisły Kraków...

Wisła ma teraz w głowie walkę o LM, a poza tym nie zachwyciła mnie swoją grą w dotychczasowych meczach. Jest tam kilku nowych zawodników i ta drużyna będzie się rozkręcać powoli. Trudno byłoby też trafić z tym, kogo w pierwszym składzie na ligowe spotkania będzie wystawiał Maaskant. Jeszcze nie go nie wyczułem, ale pewne jest to, że na razie będzie ostro żonglować swoimi zawodnikami :)

Za to w 1. składzie aż trzech z Polonii Warszawa i Ruchu Chorzów. Te drużyny najwięcej ugrają w sezonie?

Dopóty, dopóki w Ruchu będzie pracować trener Fornalik, chorzowianie zawsze będę solidnie grać. Piłkarze z tego klubu są tani i stanowią dobre rozwiązanie przynajmniej na pierwsze kolejki naszej zabawy. Polonia trzy pierwsze mecze gra na własnym boisku, a tam pod wodzą Zielińskiego przegrała tylko jeden mecz - ze Śląskiem. Jeżeli nie rozbije się od środka, może nawet walczyć o mistrzostwo.

50 punktów pozwala Ci, jako jedynemu w naszej lidze, skorzystanie ze sponsora. Wykorzystasz dodatkowe 2 miliony?

Jeszcze nie wiem. Może okazać się, że po zmianach będę jeszcze na plusie nie wykorzystując tych dwóch milionów. Prędzej, czy później na pewno się jednak przydadzą. Zastanawiam się teraz nad grą czterema obrońcami i kupieniem Mariusza Magiery. Podobała mi się jego gra ze Śląskiem. Jak zwykle jest solidny w defensywie, a do tego robi ciągłe postępy w grze w ataku. Pewnie wymienię też wspomnianego Bykowskiego. Na razie nie mam jednak pojęcia, kto wskoczy do składu w jego miejsce.

Po 1. kolejce w czubie tabeli LME najlepsi z poprzedniego sezonu: Koma, Słowik, Kris. Ale także debiutanci: Sabeen, Cornolio. Kogo bardziej się obawiasz w walce - starej gwardii czy nowych graczy?

Debiutanci są zawsze niewiadomą. Nie spodziewam się jednak, aby któryś z nich w tej edycji zdominował ligę, tak jak zrobił to ostatnio Koma. Osobiście nie obawiam się nikogo. Pewne jest jednak to, że zarówno Koma, Słowik czy Kris będą bić się o czołówkę.

Za nami dopiero jedna kolejka Ekstraklasy, ale jeżeli miałbyś teraz wskazać mistrza, byłby to zespół...

Polonii Warszawa.

A wśród spadkowiczów?

ŁKS, Podbeskidzie i Widzew.


rozmawiał Nowy


Czytaj także:
Bo każy wygrać chce!
Idzie, idzie Podbeskidzie


Zaloguj się, by skomentować