Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Konik z Pucharem! Cichy as Vukovic

8. Puchar LME: FinałKonik pokonał w finale Ryma 30:26 i zdobył swój drugi Puchar LME! Tym samym Puchar po raz pierwszy trafia do Mielca. Pojedynek trzymał w napięciu do ostanich minut ostatniego meczu kolejki, gdy jeden gol zawodnika Predator mógł zmienić losy finału.

A_puchar.jpgKonik pokonał w finale Ryma 30:26 i zdobył swój drugi Puchar LME! Tym samym Puchar po raz pierwszy trafia do Mielca. Pojedynek trzymał w napięciu do ostanich minut ostatniego meczu kolejki, gdy jeden gol zawodnika Predator mógł zmienić losy finału.

Przed meczem Konik był pewny wygranej: To będzie już mój czwarty finał i jestem dobrej myśli. Puchar w końcu trafi do Mielca!
Rymu był ostrożniejszy: wygra ten, który wybierze lepszy skład.

Od początku zapowiadało się ciekawie, bo w składach prezesów Predatora i Wiśni trudno było szukać tych samych zawodników. Powtarzali się tylko Ljuboja i Rudniew, ale z tą różnicą, że napastnik Legii był kapitanem Ryma, a snajper Lecha - Konika.

Kluczowym momentem finału był sobotni mecz Korony z Legią. Przyjaciele Mielca z Kielc pokonali warszawski zespół 1:0 po bramce Korzyma i asyście Vukovica. Pomocnika Korony miał w składzie Konik. Rymu stawiał na Legię (Jędrzejczyk, Radovic i kapitan Ljuboja) i tu najwięcej stracił (w sumie 7 punktów).

Cichy as Vukovic
Szukając asa w zespole Wiśni stawialiśmy na kapitana Rudniewa, na którego liczył Konik: Wielu zwątpiło w niego, a na próżno szukać w naszej lidze supersnajsperów. Napastnik Lecha ugrał całe 2x2. Albo na Frankowskiego. Snajper Jagiellonii w ogóle nie zagrał (Rymu pytał: Jak tam ten Frankowski zagrał bo nie widzę? ;P)
Tymczasem to Vukovic okazał się cichym asem, jak określił to sam zwycięzca.

Zieńczuk mógł zmienić wszystko
Przed ostatnim meczem (Lechia - Ruch) na tablicy widniał wynik 29:24 dla Konika. Rymu miał więcej zawodników, ale przewidywał znając moje szczęście, Lechia wygra 1:0 a Szyndrowski w ogóle nie zagra. I tak się stało, Szyndrowski nie wybiegł na boisko.

Na ostatniej prostej Konik miał w składzie obrońcę Ruchu Grodzickiego, Rymu - pomocnika Zieńczuka.
Gdy Ruch stracił bramkę a Grodzicki dostał żółtą kartę szanse prezesa Predatora wzrosły - przegrywał 26:30.
Jedna akcja, jeden gol Zieńczuka mogły dać Rymowi wygraną. Nie było akcji, nie było gola...


Konik zwycięzcą 8. edycji Pucharu LME!

Rymu, Predator Mielec - Konik, Wiśnia Trzciana 26:30

Rymu: Buric (2) - Jodłowiec (2), Szyndrowski (0), Jędrzejczyk (2), Modelski (0) - Zieńczuk (2), Stilic (2), Radovic (1), Kosowski (2) - Rudniew (2), Ljuboja (k, 2x2)
Z rezerwy: Bieniuk (6)

Konik: Pareiko (6) - Żewłakow (2), Celeban (2), Grodzicki (1), Kamiński (2) - Rybus (2), Vukovic (7), Murawski (2) - Ljuboja (2), Frankowski (0), Rudniew (2)


Powiedzieli po meczu:

Rymu.jpgRymu: Gratulacje dla Konika! Wygrał lepszy, bo lepiej dobrał skład. Nie udało mi się zrewanżować za ostatni półfinał. Być może będę musiał czekać na drugi triumf tak długo jak Konik (wygrał drugi raz w trzecim finale - red.). Zabrakło mi tych dwóch zmian - Radovica i Szyndrowskiego, których występ był niepewny.

Konik.jpgKonik: Znowu Konik przechodzi do historii :) Vukovic zrobił różnicę. Taki mój cichy as.






Puchar dla Mielca!
Dotąd Puchar gościł w Krakowie przez 3 lata. Ostatnie pół roku spędził w Warszawie. Teraz, po 4 latach od pierwszego gwizdka w rozgrywkach trafia do Mielca. Jak powiedział Konik Puchar w końcu trafi do Mielca! I trafił do macierzy Ligi Mieleckiej.

Koniec tradycji II
Konik z Rymem mają patent na tradycje. W poprzednim sezonie, po 6 edycjach trwania, zakończyli tradycję krakowską (po Puchar sięgał prezes mieszkający w Krakowie). Konik pokonał Ryma - ostatniego przedstawiciela Krakowa, w półfinale rozgrywek.
Tym razem obaj Prezesi obalili głoszoną prawdę, że nikt nie zdobywa Pucharu dwa razy. Nieważne który by wygrał, tradycję i tak by zakończyli. Mistrzowie.

Do trzech razy sztuka
Dla Konika był to już czwarty finał Pucharu! W pierwszym zdobył pierwsze trofeum, kolejne dwa przegrał. Jak nam mówił, do trzech razy sztuka by zdobyć drugi raz trofeum.
Może to ta nowa tradycja? Np. Rymu musi jeszcze raz przegrać w finale, by wreszcie zdobyć drugi raz Puchar ;-)

Ciekawostka na koniec
La Gazzetta dotarła do materiałów, które poprawią nastrój fanom Predatora (a tych było niemało - większość z nas stawiała na Ryma w finale). Dwa miesiące temu na podmieleckim stadionie w Złotnikach tamtejsza Złotniczanka pokonała Wiśnię Trzciana 8:2. Rymu to zawodnik Złotniczanki, Konik Wiśni Trzciana. W tamtym meczu w bramce zabrakło prezesa Predatora, nie wiemy też czy zdobywca Pucharu zagrał dla Wiśni. Ale wynik to wynik!


Dotychczasowi zdobywcy Pucharu:
8. Konik
7. Koma
6. Rymu
5. Kornik
4. Golden
3. Krakus
2. Camel
1. Konik


red. Nowy



Poprzednie artykuły:

Finał: Relacja | Zapowiedź
1/2 finału: Wyniki | 1. mecze
1/4 finału: Wyniki | 1. mecze
1/8 finału: Wyniki | 1. mecze
Faza grupowa: 3. kolejka | 2.kolejka | 1.kolejka | Podział
Wyniki eliminacji | 1. kol. eliminacji

3 komentarzy

  • Link do komentarza środa, 30 listopad 2011 10:26 napisane przez morwi

    Wreszcie! Graty Konik!

  • Link do komentarza środa, 30 listopad 2011 11:08 napisane przez pavlos

    Mielec City rządzi ! :D campeones campeones ole ole ole ;)

  • Link do komentarza środa, 30 listopad 2011 21:15 napisane przez Legionista

    Gratki Konik! :)

Zaloguj się, by skomentować