Goszu: Nieprzewidywalna liga, nieprzewidywalna forma
Z kapitanem trafiłem w tym sezonie dwa razy, a w ogóle to chyba trzy. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby sytuacja powtórzyła się w następnej kolejce. Przed tą kolejką Naczelny śmiał się, że mogę go jeszcze dogonić, bo wezmę na kapitana znowu jakiegoś "Traore". Nie pomylił się, ale swojego spadku z pierwszego miejsca jeszcze nie wykrakał. Liga jest nieprzewidywalna. To tak jak z moją formą. A może akurat nadchodzi dla mnie najlepszy czas?
Rozmawiamy z Goszem, prezesem nie pamiętam i wiceliderem LME. O świetnym wyborze kapitana i słabszym pozostałych zawodników w ostatniej kolejce. A także o szansach na mistrzostwo i rywalizacji z Naczelnym. Zapraszamy do wywiadu.
Nowy, La Gazzetta: Wisła gra z ŁKSem, więc pewnie coś strzeli - myśli każdy. Ale niewielu, jak Ty kapitanem desygnuje Genkowa, który w tej rundzie strzelił dotąd tylko 1 bramkę. W meczu strzela trzy i zdobywa dla Ciebie 30 punktów. Miałeś nosa, farta czy pewność, że tak będzie?
Goszu, nie pamiętam: Ale chyba w meczach pucharowych z Ruchem strzelił trzy gole. Może nie miałem pewności, ale przeczucie. Jest 30 punktów, ale też niedosyt. Bułgar miał jeszcze kilka okazji, a poza tym w moim składzie są jeszcze Melikson i Czekaj, którzy tak dobrze jak on nie punktowali.
Fascynuje mnie sprawa kapitanów. Umówiłeś się z Naczelnym? Od trzech kolejek wymieniacie się świetnymi kapitanami. Najpierw Ty miałeś Razacka Traore (2x14), ostatnio lider Ntibazonkizę (2x13), teraz Ty Genkowa. To jakaś Wasza rywalizacja?
Przed tą kolejką śmiał się, że mogę go jeszcze dogonić, bo wezmę na kapitana znowu jakiegoś "Traore". Nie pomylił się, ale swojego spadku z pierwszego miejsca jeszcze nie wykrakał. Zazwyczaj informujemy się nawzajem, kto będzie kapitanem naszych drużyn, ale fajne jest to, że nie kopiujemy swoich pomysłów.
Jak wspomniałeś oprócz Genkowa reszta zespołu zagrała Ci słabo. Na wygraną kolejkę to jednak wystarczyło...
Zadecydowały detale, ale nie ma sensu już do tego wracać. Z kapitanem trafiłem w tym sezonie dwa razy, a w ogóle to chyba trzy. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby sytuacja powtórzyła się w następnej kolejce.
Odrobiłeś 20 punktów do lidera, ale strata wynosi wciąż 34 punkty. Dasz radę?
Ciężko będzie, ostatnia kolejka pokazała, że ma silną ławkę ;)
Czy nie przeszkodzi Ci Twoja passa? Na przemian co kolejkę grasz świetnie i słabo.
Liga jest nieprzewidywalna. Końcówki sezonu bywają szalone. To tak jak z moją formą. A może akurat nadchodzi dla mnie najlepszy czas?
Ktoś jeszcze walczy o mistrza LME?
Wszystkie drużyny pierwszej piątki.
W tym sezonie bardzo słabo wypada Koma. Dlaczego?
On wygrał CAŁĄ Fantasy Ligę i teraz podchodzi do tej gry bardziej rekreacyjnie niż pozostali. To główna przyczyna.
Chyba go usprawiedliwiasz ;) Tak myślę, że w najbliższej kolejce pewnie Naczelny błyśnie kapitanem. Ale skoro rozmawiamy zapytam Ciebie - na kogo warto postawić?
Na Maćka Iwańskiego.
rozmawiał Nowy
