Legionista: Warto czekać
Warto czekać. Już nie tyle na sam sukces, co na to zdziwienie w głosach i wypowiedziach pozostałych Prezesów i Prezesek :D
La Gazzetta rozmawia ze zdobywcą Pucharu LME a jednocześnie trzeciego prezesa LME, czyli z Legionistą. Prezes Blancos II opowiada o swoim największym sukcesie oraz o.. Legii. Zapraszamy do wywiadu.
Nowy, La Gazzetta: Znowu rozmawiamy jakby nam mało było.
Legionista, Blancos II: Dokładnie! Ale kolejny raz rozmowa wychodzi z Twojej strony więc chyba lubisz ze mną rozmawiać ;)
Mus to mus ;) A poważnie w pełni zasłużyłeś wygrywając Puchar. A ja chętnie dowiem się jak do tego doszło. To Twój największy sukces!
Dzięki :) Ale Stary, jakbym wiedział jak do tego doszło to bym spisał sobie to na kartce aby powtórzyć w przyszłym sezonie :) A tak poważnie nie ma złotego środka. Najlepiej widać to po liście dotychczasowych zwycięzców - dziewięć edycji i ośmiu różnych zwycięzców. Tak więc zdecydowanie potrzebna jest odrobina szczęścia. Przecież niewiele brakło a nie awansowałbym z grupy. Ale samo szczęście nie wystarczy, potrzeba do tego na pewno doświadczenia, spokojnej głowy przy dobieraniu składu. To wszystko wpływa na końcowy sukces. I faktycznie, to jest zdecydowanie największy sukces Blancos. Teraz jeszcze brakuje mi tylko zwycięstwa w lidze aby mieć wszystko bo Typera wygrałem przed dwoma sezonami.
Ale dokładasz miejsce na podium. Tak udanego sezonu dawno nie miałeś.
Tak jak mówiłem - to mój największy sukces i zarazem najlepszy sezon w historii. historii, która cały czas się tworzy i która, mam nadzieję, będzie jeszcze lepsza! Od początku kładłem nacisk na Puchar a Liga miała być dodatkiem. Zawsze też mówiłem, że jedno wpływa na drugie i tak też było u mnie. Blancos jeszcze nigdy nie byli na podium Ligi Mieleckiej co niewątpliwie napawa dumą. A jeżeli dodać do tego fakt, że i Puchar i podium w jednym sezonie to zdecydowanie pokazuje, że to nie był przypadek.
Z mojej perspektywy w finale pokonałeś Grzesia dwoma ruchami: kapitanem i wejściem Wolskiego.
Na pewno tak, postawa kapitanów zazwyczaj jest decydująca w bezpośrednich pojedynkach i tu bym upatrywał głównego decydującego czynnika. Co do Wolskiego to również pomógł i wybrał najlepszy do tego moment - finał Pucharu, gracz Legii daje Puchar Legioniście - to pięknie brzmi :) Natomiast samo wstawienie Wolskiego do składu to jak dobrze pamiętasz - nastąpiła tuż przed 17, po wnikliwej analizie i sprawdzaniu wyjściowych składów tak więc cieszy mnie, że po raz kolejny dokonałem trafnych zmian bo Wolski wstępnie miał zostać na ławce.
Nie ma za co ;) Grzes1w poległ właściwie w momencie czerwonej kartki Frankowskiego. Trochę pechowo, to pierwsza czerwień Franka w Ekstraklasie...
Powiem szczerze, że sam byłem mocno zaskoczony gdy usłyszałem o czerwieni dla Franka. Co jak co, ale on to chyba był ostatnią osobą, po której spodziewałbym się takiego zachowania. No ale jak się chce strzelać bramki ręką to tak się właśnie kończy. Po chwili zrozumiałem, że Franek to właśnie kapitan Grzesia co zdecydowanie mnie ucieszyło i zarazem uspokoiło. To był właściwie koniec Grzesia w rywalizacji, bo wtedy już miałem sporą przewagę.
Zabierasz Puchar do Krakowa, który wraca tam po dwóch sezonach. Oddacie go? Lublin ma taką chrapkę...
Puchar jedzie tam gdzie jego miejsce! Powiem więcej: na spotkaniu Ligi Mieleckiej proponuję, by wszyscy prezesi reprezentujący Kraków razem zaśpiewali: "Puchar jest nasz! Ten Puchar do nasz należy! Nie damy nikomu, nikomu nie damy, ten Puchar do nas należy!" :D A Lublin ma na niego chrapkę odkąd pamiętam, czyli od początku istnienia Pucharu ale przypomnij mi - ile razy Puchar trafił do Lublina? :D
Też nie mogę sobie przypomnieć ;) Długo świętowałeś?
Dwa dni piłem i się cieszyłem :) A tak poważnie to było ostro, ale z kulturką, świętować będę na spotkaniu LM gdy odbiorę swoją własność :)
Zazdroszczę Ci. Gram tyle i wciąż nie mam takiego sukcesu w LME... Ale chyba warto czekać?
Kto jak kto, ale Ty mnie chyba rozumiesz najlepiej! Jeszcze do niedawna byliśmy chyba jedynymi prezesami, którzy grają od zawsze i zawsze przegrywają :) Teraz zostałeś sam a Blancos triumfują. Ale zgadzam się, warto czekać. Już nie tyle na sam sukces to na to zdziwienie w głosach i wypowiedziach pozostałych Prezesów i Prezesek :D Teraz jeszcze czekam na ich reakcję i tą zazdrość w oczach gdy go będę odbierać ;) To oczywiście żart ;)
Które Twoje decyzje najbardziej przyczyniły się do sukcesu?
Które? Było ich wiele i ciężko wskazać jedną czy dwie. Najważniejszą decyzją była ostrożna ocena tego kto z kim gra i kto w jakim meczu może się pokazać. To spowodowało, że przez ostatnich chyba 5 kolejek zawsze mój kapitan strzelał bramkę. Bywało też tak, że nie miałem żadnego legionisty w składzie i to było trudne, ale niezbędne aby osiągnąć sukces.
A które były tymi najgorszymi?
A to były takie? ;) Ciężko takie wskazać, w końcu zwycięzców się nie sądzi ;) Poważnie nic mi teraz nie przychodzi do głowy. Nie zanotowałem ani razu jakiejś kuriozalnej wpadki, starałem się nie robić więcej niż dwa transfery, tak więc sam widzisz, ciężko mi tu coś konkretnego wskazać.
Zatem co trzeba zrobić, by wygrać Puchar i być wysoko w lidze?
Podejmować jedynie trafne decyzje a tych błędnych się wystrzegać :) A tak poważnie to na pewno trzeba odrobinę szczęścia i nie można stawiać ślepo na zawodników swojej ulubionej drużyny, bo często kończy się to tragicznie. Po kilku kolejkach od razu widać kto jest w gazie i na kogo trzeba stawiać bo niestety. ale w Ekstraklasie jeżeli mówimy, że ktoś jest w formie to zazwyczaj oznacza to maksymalnie pięć kolejek a więc nie wolno czekać z zakupem.
Na koniec pytanie: złamałeś swoją wielką zasadę! Wiesz jaką?
Złamałem moją wielką zasadę...? Aaaa! Chyba wiem, masz na myśli relację formy Blancos - Legia Warszawa?
Dokładnie. Dotąd grałeś na odwrót z Legią - gdy Tobie szło, tamci dostawali. Gdy Ty nie grałeś, pocieszałeś się dobrą grą legionistów. A teraz zrobiłeś to samo co Legia - Puchar i 3. miejsce w lidze.
Już dawno powtarzałem na forum, że ta zasada to mit i że w obecnym sezonie Blancos i Legia Warszawa to synonimy sukcesu :) Kiedyś faktycznie grałem w kratkę i Legia również. Teraz jednak koniec z tym! Najpierw Legia zdobyła (obroniła Puchar), potem Puchar zdobyli Blancos a ostatnia kolejka Ekstraklasy okazała się decydującą o końcowej pozycji Legii i mojego składu - obie ekipy awansowały na 3. miejsce. I od tej pory już tak będzie, że i Legia będzie dobrze grać i Blancos. Legia obroniła Puchar więc w następnym sezonie wypada aby i Blancos obronili Puchar LM
Sukcesy? Dla Legii to chyba jednak porażka 3. miejsce w lidze. Dlaczego nie ma mistrza?
Liczyłem, że uniknę tego pytania, ale nie udało się... Zgadza się, to jest ta jedyna różnica między Legią i Blancos - dla Blancos 3. pozycja w lidze to wielki sukces, dla Legii w tym sezonie to wielka porażka. Dlaczego nie ma mistrza? Też nie wiem :/ Ale trzeba otwarcie przyznać, że Legia ostatnimi kolejkami zrobiła wszystko by tego mistrza nie zdobyć. Całe szczęście, że wygrali ostatni mecz sezonu przed własną publicznością, w dodatku pokonali świetnie grającą na wiosnę Koronę i zdołali wskoczyć na podium. Ale trzeba też popatrzeć optymistycznie - poprawili się w stosunku do poprzedniego sezonu (w kontekście ligi). Teraz wypada, że będzie albo mistrzostwo albo druga pozycja :)
Poza tym na Legię sugerowałbym spojrzeć z perspektywy całego sezonu. Mało kto wierzył w ich awans do fazy grupowej Ligi Europy a oni to zrobili i, co więcej, pokazali jak tworzyć piłkarskie spektakle, w których też miałem okazję brać udział (Hapoel Tel-Aviv, Sporting). Do tego dorzucili Puchar Polski (obrona trofeum), na koniec jeszcze podium, chociaż szli na mistrza. Tak więc ogólnie uważam ten sezon za pozytywny. Porównajmy ich do np. Wisły, która też grała w LE. Gdy Lech grał w LE to niemalże walczył o utrzymanie w Lidze nie mówiąc o PP. Teraz z niecierpliwością czekam na następny sezon, sezon w barwach (L)!! :)
rozmawiał Nowy
6 komentarzy
-
Link do komentarza
sobota, 12 maj 2012 20:56
napisane przez lojer
Sprawdź dobrze medale, bo podium Ligi Mieleckiej już miałeś
-
Link do komentarza
sobota, 12 maj 2012 23:26
napisane przez Legionista
Miałem już podium Ligi Mieleckiej?? Poważnie - nie mam medalu... Bo pierwsze co zrobiłem to sprawdzałem to...
-
Link do komentarza
niedziela, 13 maj 2012 18:10
napisane przez Legionista
@Nowy: Faktycznie! Ale popatrz jak dawno to było! Nie kojarzę nawet mistrza z tego sezonu... :P A medalu nie dostałem za to, poważnie!
-
Link do komentarza
niedziela, 13 maj 2012 18:56
napisane przez Kris
@L - mnie się wydaje że dostałeś, pamiętam ten wieczór, to spotkanie LM, na którym redaktorzy wręczali zaległe medale za poprzednie sezony. Byłeś wtedy na pewno wyczytywany, pamiętam dobrze bo sam zgarnęłam wtedy z cztery krążki:D
-
Link do komentarza
niedziela, 13 maj 2012 20:30
napisane przez Legionista
@Kris: no może, ja osobiście nie pamiętam, poza tym krążku trzymam w jednym miejscu i tego nie mam tam... Nie ważne ;)
Blancos to jednak nie jest już anonimowa drużyna, 2 razy 3. miejsce w Lidze, Puchar LM :)
