Gudjohnsen: Jeśli nie wierzysz w zwycięstwo, nie wychodź na boisko
Jestem głębokim wyznawcą zasady: jeśli nie wierzysz w zwycięstwo, nie wychodź na boisko. Grałem po to żeby wygrać, jak chyba każdy z nas. Jako debiutant muszę przyznać, że miałem sporo szczęścia na przestrzeni sezonu, gra wybaczyła mi wiele błędów początkującego.
Gudjohnsen, prezez cfc calcio, w rozmowie z Lojerem i Nowym z La Gazzetty opowiada o swoim debiutanckim sezonie w LM Premier League zakończonym niemałym sukcesem - zdobyciem Pucharu LM PL.
Nowy, Lojer, La Gazzetta: Piękny sukces w debiucie w LM Premier League! Zdobyłeś Puchar, gratulacje!
Gudjohnsen, cfc calcio: Dzięki :)
Trudno było?
Trudno to złe słowo na określenie tego co się lubi. Muszę przyznać, że było to wyzwanie sprawdzić się z innymi prezesami. Chyba każdy fan futbolu myśli, że najlepiej zna się na piłce i spokojnie mógłby zastąpić Fergusona w Manchesterze, gdyby tylko dostał szansę... Gra to weryfikuje.
W finale wygrałeś minimalnie, o jedną bramkę więcej strzeloną przez Twoich zawodników. Chyba trochę szczęście pomogło?
Myślę, że wręcz przeciwnie. Jak określił to Lojer, 28 sekund od podwójnego zwycięstwa, na ławce Vorm i Evans, do tego głupia zółta kartka van Persiego i niesamowita końcówka w wykonaniu City z bramką Aguero. Niewiele szczęścia w tej kolejce mnie spotkało.
Przeciwnik był zacny, Maniana Kendiego2 zajął 4. miejsce w lidze. Ale to chyba jego brat Kendi będzie Ci się śnił po nocach. Choć pokonałeś go w półfinale Pucharu, to minimalnie uległeś mu w walce o mistrzostwo...
Gratulacje i szacunek dla Kendiego! Chował się daleko przez większość sezonu, za to finisz miał imponujący i co najważniejsze efektywny.
Gratulacje dla Kendiego2! Strachu sie przez niego najadlem :) Z niecierpliwością czekam na rewanż w następnym sezonie. Pozostał niedosyt - będzie o co walczyć!
Myślę jednak, że mimo wszystko dwie ostatnie kolejki były słabe w wykonaniu czołówki. Po ostatniej kolejce dostałem sms'a od prezesa popularnych Upojów, że wyglądało jakby nikt nie chciał wygrać ligii. I rzeczywiscie ciężko doszukać się choćby jednego transferu, który by na siebie zarobił w trzech ostatnich kolejkach - czy to w moim czy Kendiego wykonaniu.
1 punkt przy 38 kolejkach i 2 tysiącach punktów to właściwa żadna różnica. Jak wspomniałeś wyliczyliśmy, że zabrakło Ci 28 sekund...
Niewiele a jednak. Mi brakło 28 sekund, Fergusonowi nawet mniej, ale taka jest piłka. Sezon trwa (przynajmniej w Premier League) 38 kolejek i nie ważne kto był liderem przez 37 z nich. Nie ma sensu rozpamiętywać ostatniego meczu, trzeba uczyć się na błędach i zbierać punkty od pierwszego meczu.
A może, jak mawiał Konik - lepiej jest atakować niż bronić? Nie wolałbyś atakować zamiast bronić prowadzenia w lidze?
Dzisiaj podjąłbym inną decyzję. Prowadzenie w lidze przyszło dość niespodziewanie i grałem asekuracyjnie. Broniłem się przez wiele kolejek przed Realem Mielec a w końcówce dopadł mnie Elej Team. Wnioski nasuwają się same, dostałem dobrą lekcję, może ona czegoś nauczyć również innych prezesów. Nauczony doswiadczeniem będę groźniejszy następnym razem :)
Chyba, że miałeś ból głowy - grałeś o mistrza i w finale Pucharu - nie za dużo? Skład na ostatnią kolejkę wybierałeś bardziej pod kątem finału Pucharu czy tylko mistrzostwa?
Wybrałem najlepszy skład z możliwych w mojej ocenie na tamtą chwilę, nie patrząc na składy rywali. Celem były dwa trofea. Jednak jak wszyscy wiemy, zazwyczaj mecze nie układają się tak, jak to planujemy. Swansea traciło masę bramek, grało ofensywnie chłopaki nie mieli nic do stracenia, mogli się pokazać.. a tu dość asekuracyjny mecz o pietruszkę. Evans awizowany jako kontuzjowany, nie tylko przez stronę PL, ale też oficjalną Manchesteru i bulwarówki brytyjskie.. tymczasem czyste konto i 90 minut na boisku. Moses - nie było mocnych obrońców na niego w końcówce sezonu a zszedł z boiska parę minut po przerwie.. Piłka :)
Tak czy inaczej olbrzymi sukces. W stawce 28 prezesów przy grze cały sezon, czyli 38 kolejek, w dodatku debiutując - wygrałeś Puchar i zająłeś 2. miejsce. Pełen podziw i szacun dla Ciebie! Spodziewałeś się takiego wyniku?
Pewnie :) Od początku mówiłem, że wygram wszystko. No cóż, wszystkiego się nie udało, ale minimum jest zachowane :) A na poważnie jestem głębokim wyznawcą zasady: jeśli nie wierzysz w zwycięstwo, nie wychodź na boisko. Grałem po to żeby wygrać, jak chyba każdy z nas. Jako debiutant muszę przyznać, że miałem sporo szczęścia na przestrzeni sezonu, gra wybaczyła mi wiele błędów początkującego.
Jak oceniasz zabawę w LM Premier League?
"Czy poleciłbyś LM PL najlepszej przyjaciółce?" . Tak. Tak też zrobiłem i razem ze współlokatorem, prezesem Barnim - piątkowe popołudnia spędzaliśmy na ustalaniu skladu. Świetna zabawa, Premier League śledzę już od lat, ale trzeba przyznać, że Liga Mielecka dodaje emocji podczas oglądania meczów.
Kiedys pewnie ominąłbym w rozkładówce pojedynek środka tabeli Stoke - Sunderland, ale jak masz Waltersa i Sessegnon'a w składzie inaczej na to patrzysz :)
Dość mocno orientujesz się w Premier League i chyba kibicujesz Chelsea?
Premier League i Chelsea... No cóż, muszę winić za to Bravo Sport. W 1997 wrzucili wielki plakat Di Matteo, który zajął połowę mojego pokoju - tak się zaczęło... Nawiasem mówiąc do teraz pamiętam składy większości drużyn PL tamtego okresu, z królem świętych kończącym swoją karierę le Tissier i gwiazdą Spurs Ginolą występującym w reklamie popularnego szamponu do włosów na czele ;)
Wracając do pytania: Tak, uważam, że zarówno styl gry Ligii, jak i Chelsea, w pełni odpowiada mojej wizji piłki oraz, a może przede wszystkim - charakterowi.
W takim razie przybij pionę z Peniem, wielkim fanem Chelsea, na Spotkaniu. W ostatnich dniach po trumfie w Lidze Mistrzów radość po słabszym sezonie w Premier League musi być wielka?
Nie jedna i nie dwie, piątki albo pięćdziesiątki nawet! ;) Jest radość. Mimo bardzo słabego sezonu, wielki sukces. Nie będę opowiadał, że w cudownym stylu, ale po godnej podziwu determinacji i walce. Możemy mówić tutaj o dużym szczęściu, sam nie wiem czy więcej go było na Camp Nou czy w Monachium, ale pamiętajmy - ile razy los odbierał znacznie mocniejszej Chelsea w poprzednich sezonach?
Równie co puchar cieszy występ w Lidze Mistrzow w następnym sezonie. Nie oszukujmy się, brak awansu byłby końcem obecnej Chelsea. Młodsi, ambitni zawodnicy, jak David Luiz, Mata, czy Ramires prawdopodobnie zrzuciliby niebieskie koszulki na samą myśl o grze w Lidze Europejskiej. Niestety ten los spotkał "wielki" do grudnia Tottenham. Już słychać plotki o odejściu Modrica, Bale'a czy Walkera.
Kibicujesz Chelsea, stąd pewnie nazwa drużyny CFC Calcio? A przydomek Gudjohnsnen wziął się od Islandczyka w niebieskich barwach? Po tym co mówiłeś, nie lepiej di Matteo? ;-)
Dokładnie tak :) Ale też stąd, że lubię dobrze poukładaną grę taktyczną i do tego nawiązuje drugi człon nazwy. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że włoskie catenaccio okazało się kluczem do zwycięstwa w tegorocznej Lidze Mistrzów. Może dzięki temu więcej ludzi dostrzeże w piłce coś więcej niż strzelane bramki?
Z Gudjohnsenem też trafiliście, mimo, że tutaj również to nie cała historia :) Krótko mowiąc kiedyś z pewnych powodów wołali tak na mnie kumple w szkole, a dodatkowy fakt pozytywny islandzkiego nazwiska to to, że na większości portali login a takiej nazwie jest wolny - dlatego też Gudjohnsen nie zostanie przechrzczony - zwłaszcza, że to już utytułowany prezes :)
Manchester City z mistrzostwem zdobytym w równie ciekawych okolicznościach jak nasze rozstrzygnięcia w LM PL. Zasłużenie?
Nie jestem Fanem Manciniego, ale muszę przyznać, że byli najlepsi. United mieli więcej szczęścia niż umiejętności na przestrzeni sezonu i mimo, że wolałbym widzieć czerwone koszulki na najwyższym stopniu podnium, w mojej opinii nie zasłużyli na to.
Jak oceniasz ostatni sezon Premier League?
Jeden z lepszych ostatnich lat. Walka do 90. minuty 38. kolejki, nie tylko o mistrzostwo, ale w zasadzie o każdą znaczącą pozycję, od 1. przez 3-cią i 4-tą do 37. dającej gwarancję olbrzymich pięniędzy z praw telewizyjnych w kolejnym sezonie. Coś niesamowitego! W Top 4 już nikt nie jest pewniakiem... W zasadzie nawet po sezonie ciężko określić tę czwórkę, bo niby północny Londyn... a jednak nie do końca, bo to na Fulham Road zawitają najlepsze drużyny Europy następnego sezonu. Pardew też miał szansę namieszać w czołówce... oj działo sie :)
Chyba jednak Premier League jest dla Ciebie najważniejsza. Zabrakło Cię w tym sezonie w LM Ekstraklasa. Dlaczego?
Niestety nie mam na tyle czasu żeby bawić się w obie Ligi, a zawiedziony jakością na naszym rodzimym podwórku chętniej oglądam boiska angielskie.
Wkrótce Euro 2012. Sztandarowe pytanie - co osiągnie Polska?
Wyjdzie z grupy, odpadnie w 1/4. Rosja jednak jest poza naszym zasięgiem, za to Czesi mają prawdopodobnie największy kryzys od 20 lat, a Grecja i kryzys to właściwie synonimy ostatniego czasu.
A kto wygra Euro?
Włochy.
rozmawiali Lojer i Nowy
