Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Peniu: Przyfarcić w jednej kolejce i potem trzymać formę

Wywiad z mistrzem 19. sezonu LMEPeniu, misrz 19. sezonu LME opowiada o swoim mistrzowskim sezonie. Zdradza swój przepis na sukces, wskazuje swoją ekipę konsultancką. I już spokojnie podchodzi do obrony mistrzostwa. Zapraszamy do wywiadu!

Peniu.jpgKłamać nie będę, w mistrza ciężko było wierzyć choć samo pudło mi po głowie chodziło z mocnym przekonaniem :D Tak naprawdę w mistrza zacząłem wierzyć dopiero pod koniec sezonu.
Równa forma na pewno była kluczem, ale na pudło tudzież mistrza potrzeba przynajmniej kilku super kolejek. Choć już sobie nie przypominam czy miałem ich więcej niż jedną hehe. Czyli przepis wygląda prosto: przyfarcić w jednej kolejce i potem trzymać forme :P:P

Peniu, misrz 19. sezonu LME opowiada o swoim mistrzowskim sezonie. Zdradza swój przepis na sukces, wskazuje swoją ekipę konsultancką. I już spokojnie podchodzi do obrony mistrzostwa. Zapraszamy do wywiadu!


Nowy, La Gazzetta: Emocje po ostatniej kolejce już opadły? Ja, przyznam się, wciąż myślę o ostatnim sezonie..

Peniu, Pensylwania: Wspominam to z uśmiechem i niedowierzaniem jednocześnie :) Emocje już opadły, ale powracają od czasu do czasu :)

Długo świętowałeś? Czy też może świętowanie dopiero przed Tobą, wraz ze Statuetką i medalem?

Na świętowanie nie było za bardzo czasu, ale dzięki gościnności Goldena nieco umiliłem sobie wieczór :) Sprawą oczywistą jest że z medalem już zatańczę :)

Zapamiętam! To Twój pierwszy medal, od razu złoty. Jednocześnie największy sukces. Na początku sezonu mówiłeś nam, że chcesz co najmniej powtórzyć 5. miejsce z poprzedniego sezonu, optymistycznie liczyłeś na podium i pierwszy medal. Nie myślałeś wtedy o mistrzostwie?

Kłamać nie będę, w mistrza ciężko było wierzyć choć samo pudło mi po głowie chodziło z mocnym przekonaniem :D Tak naprawdę w mistrza zacząłem wierzyć dopiero pod koniec sezonu.

Ciekawe jest to, że w całym sezonie tylko raz, w 2. odsłonie, wygrałeś kolejkę. Za to bardzo często byłeś w pierwszej piątce, tylko 3 razy w okolicach 30. miejsca w kolejce. Co więcej, ani razu nie dostałeś nagrody Sochy czy Jóźwiaka kolejki - czyli najlepszych i najgorszych zmian. Byłeś trochę nudnym prezesem dla La Gazzetty ;-) Ale skutecznym!

Lubię zaskakiwać :) Wolałem zostać w cieniu i nie obnażać swoich możliwości :)

Czyli równa forma była kluczem do sukcesu?

Równa forma to na pewno, ale na pudło tudzież mistrza potrzeba przynajmniej kilku super kolejek. Choć już sobie nie przypominam czy miałem ich więcej niż jedną hehe. Czyli przepis wygląda prosto: przyfarcić w jednej kolejce i potem trzymać forme :P:P

Coś jeszcze zaważyło na ostatecznym triumfie?

No to już bardziej skomplikowane. Niewątpliwie pomogło mi mieszkanie ze zdobywcą pucharu - Jędrula. Tutaj wielkie pokłony za cały sezon. Przyznam, że cały czas wymienialiśmy zdanie na temat potencjalnych zmian. Nawet gdy graliśmy razem w pucharze :)
Podziękować muszę również Woddiemu, Goldenowi oraz Legioniśćie za wymianę poglądów w piątkowe dni :)

A transfer Dwaliszwilego w ostatniej kolejce? Wiedziałeś, że to zablokuje mnie i Słowika. Czyli może jeszcze zimna kalkulacja?

Nieskromnie odpowiem, że czułem iż Dwaliszwili może pomóc. Wiedziałem, że oboje go zostawicie więć zagrałem pod was :) A co do wyboru kapitana to tu niewątpliwie pomogła decyzja Twoja – miałeś go na kapitanie w 14 kolejce. To spowodowało, że oglądnąłem właśnie przedostatni mecz Polonii i mi coś zaświtało w główce, że może to właśnie to TO.

Bacznie nas obserwowałeś! W wywiadzie na początku sezonu mówiłeś, że rywalizujesz z "sąsiadami" z Krakowa. Możesz powiedzieć, że wszystkich pokonałeś z wyjątkiem jednego. Jędrka...

Zgadza się, prawie każdego :P Jędrula zachował więcej zimnej krwi, choć w sumie pokonał mnie bez większego problemu. 

Najlepsze jest to, że najważniejsze tytuły zgarnęliście Wy dwaj. W końcu praktycznie całą rundę mieszkaliście razem :-)

Myślę, że pomogło nam wiele czynników. Codzienne rozmowy na temat kondycji naszej piłki nożnej, weekendy przed TV z browarkiem i transmisje ekstraklasy :D
Zasadniczo tak już patrząc na spokojnie, mając na względzie jego Puchar - zastanawiam się czy Jędrek nie było ojcem mojego sukcesu hehe. 

Mistrzostwo, ćwierćfinał Pucharu to wyniki świetne. Ale nic w Typerze Ekstraklasy. Czemu nie zagrałeś?

Jeżeli Typer opierałby się na 1X2, to bym grał co sezon :P Nie gram bo nie potrafię przewidzieć dokładnego wyniku.

Wiesz, że teraz będziesz miał trudny sezon? Przykłady ostatnich mistrzów - Naczelnego, Sabeen, Komy pokazują, że ciężkie jest życie championa...

A tam trudny... swoje zrobiłem.. zero presji :)

I jeszcze jedno - każdy będzie Cię chciał pokonać.

Dawać!!! hehe

Grzej się! :) Sezon LME za nami, ale gramy wciąż w Premier League. Tutaj póki co idzie słabo...

No niestety, gdy wywęszyłem potencjalny sukces skupiłem się tylko i wyłącznie na naszej rodzimej lidze, ale... warto było. Oczywiście nie chciałem całkowicie odpuścić Premier League, więc zainwestowałem Wildcarda i ustawiłem skład taki co by nie płakać jak nic w nim nie zmienię – ten  Van Persill :)

U Ciebie trochę jak z formą Chelsea, której kibicujesz. Co prawda sprawa mistrzostwa PL dla The Blues, które zapowiadałeś, jest otwarta. Ale zakończenie udziału w Lidze Mistrzów jesienią, po której z drużyną pożegnał się di Matteo, czy porażka w Klubowych Mistrzostwach Świata, niewiele dobrego mówi o The Blues...

No to już grubszy temat do przemielenia. Emocje mną targają jak widzę co się dzieje z moją CFC, ale co zrobić. Biorę to na klatę. Wierzę, że chłopaki nabiorą dystansu i będą robić swoje. Rafa OUT i będzie z górki :)

Pojawisz się na Kopnij z LM? Chętnie uścisnąłbym rękę Mistrzowi.

Chętnie podam rękę każdemu, lecz nie będzie to podczas Kopnij z LM. Niestety zgłaszam absencje :(

To może jakieś bro świąteczne? Fani czekają!

Z przykrością informuję, że do końca 2012 roku nie dam rady wziąć udziału w żadnym wydarzeniu. Nad czym naprawdę ubolewam, ale siła wyższa.

Rozumiem. Ale od sławy nie uciekniesz. Dzięki za rozmowę :)


rozmawiał Nowy

Zaloguj się, by skomentować