Konik: Nie lubię dostawać czegoś za darmo
Po zdobyciu pucharu, w ostatnim sezonie sięgnąłeś po mistrzostwo. Czy to oznacza, że nadszedł czas Piekarzy?
W dziesiątym sezonie to tylko moje gapiostwo powstrzymało mnie od odniesienia historycznego sukcesu, jakim jest podwójna korona. Nie wystartowałem od pierwszej kolejki i zdobyłem tylko puchar. W ostatnim sezonie mistrzostwo ligi. Teraz czas na obydwa puchary
A który z tych dwóch trofeów, puchar czy mistrzostwo, był dla Ciebie większym osiągnięciem ?
Uważałem, że zdobycie pucharu było moim szczytem mozliwości, którego nie jestem w stanie przeskoczyć. Ale okazało się, że jednak można!
Czyli, jeśli juz się nie zagapisz, będziesz królował w Lidze?
W lidze jak w lidze, ale trudniejszym trofeum do zdobycia jest niewątpliwie puchar ligi, gdyż każdy z każdym może wygrać
Co pokazał Camel w ostatnim sezonie i Ty wcześniej..
Ani ja ani Camel nie byliśmy faworytami. Choć, bądźmy szczerzy, w ostatnim pucharze widziałem juz powtórkę finał z zeszłego roku .
Taką powtórkę właściwie mieliśmy, tylko w lidze. Do samego końca liczyliście się tylko Ty i Woody. Jak w Pucharze.
Zgadza się. Ale z kolei w lidze może przytrafić się słabsza dyspozycja zespołu a w pucharze niestety – „you lose and you’re out”
W Pucharze wygraną dał Ci Micanski. W Lidze bramka obrońcy - Wilka była kluczowa. Czyli masz nosa do takich asów.
Nie! Nie mam nosa do asów, mam plecak asów! Wszystkich swoich asów trzymam w tym tajemniczym plecaku (śmiech).
Słyszeliśmy o tym tajemniczym plecaku. W czym tkwi jego tajemnica? Mieści tylu asów czy zawsze doradzi na kogo postawić w kolejce?
Nie wiem czy mogę zdradzić co jest w tajemniczym plecaku. W końcu jest tajemniczy
Zostawmy go zatem. Ale chyba nie tylko plecak był kluczem w całym sezonie by wygrać Ligę - co jeszcze?
Powinienem podać rękę Woody’emu za pomoc w trakcie sezonu. W kluczowych momentach zawsze był trafny, jak dobry bukmacher.
Największy rywal pomagał Piekarzom ?
Może ciężko w to uwierzyć, ale tak.
Ale Wody chyba nie żałuje? W końcu dobrze się znacie i można powiedzieć, że mistrzostwo trafia do Mielczan z grodu Kraka
To znaczy pomagaliśmy sobie do pewnego czasu. Jak juz sie miała walka stoczyć pomiędzy nami to juz nie. Dzięki wspólnej pomocy liga zawędrowała historycznie wysoko.
To niewątpliwie największy plus zaciętego boju o mistrzostwo. Ale na samym końcu, przed ostatnią kolejką, mówiłeś, że nie wygrasz: "lepiej jest gonić czy odpierać ataki, wiec myślę, że Woody wygra". To była zagrywka psychologiczna czy rzeczywiście widziałeś Woody'ego z mistrzostwem?
Ciężko powiedzieć. Coś mi mówiło, że przegram ten finał, ale miałem nadzieję. W końcu byłem pierwszy i liczyłem na to, że utrzymam przewagę na Woody’m. Prezes Mastercards jest pechowcem - dwa razy ze mną przegrał. Az się boje co będzie za trzecim razem :)
No właśnie - mówi się 'do trzech razy sztuka'. To samo pewnie powtarza Woody. Szykuje nam się zacięta walka w kolejnym sezonie. Tylko Woody będzie dla Ciebie groźnym przeciwnikiem?
Niekoniecznie. Jak to się mówi: „bij mistrza!”. Kendi nie dał rady w ostatnim sezonie obronić tytułu. Bracia S. są bardzo silni. No i Krzychu (Kris – red.) pewnie włączy się też do walki - zawsze gdzieś tam w czołówce jest. Jak mówisz, często mamy "bij mistrza". Teraz, po triumfie w pucharze i później mistrzostwie, jesteś największym faworytem. Nie będzie Ci to przeszkadzać? Zawsze powtarzałeś, że lepiej grać przeciwko faworytowi. No pewnie, że lepiej się gra przeciwko faworytowi. Nie ma sie presji. A niespodziankę zawsze można sprawić.
No to przed Tobą chyba najtrudniejszy sezon. Bronisz mistrza a dotąd tylko Kendiemu udało się tego dokonać. Co, oprócz plecaka, może okazać się kluczowe w przyszłym sezonie?
Dobry start. To jest moim zdaniem bardzo ważny czynnik.
Czy na pewno dobry start? Przypomnijmy Twój start z ostatniego sezonu: po dwóch kolejkach liderujesz, ale w ttrzeciej spadasz na dziewiąte miejsce! Dopiero w 9 kolejce byłeś trzeci... Więc może, jak mówisz, lepiej zacząć niżej i piąć się w górę, jak Piekarze w ostatnim sezonie. No właśnie! To chyba zacznę od drugiej kolejki (śmiech). Może ciekawiej będzie jeżeli na początku nie będę w pierwszej piątce - byłoby o co walczyć wtedy.
Lubisz mieć trudniej?
Nie lubię dostawać czegoś za darmo. Lepiej smakuje, jak sie na to zapracuje.
1 komentarz
-
Link do komentarza
piątek, 27 luty 2009 12:55
napisane przez Woody
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ:)
Nachodzi czas Mastercards - odc 12 :)
