Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Kraków walczy!

1. mecze 1/8 finału Pucharu LMEZa nami pierwsze mecze 1/8 finału Pucharu LME. Bardzo blisko awansu do ćwierćfinału są Koma, Sramos, Lojer i Goszu, którzy zdecydowanie wygrali swoje mecze. W pozostałych meczach walka trwa na całego a w jednym zobaczyliśmy remis. Po fazie grupowej tradycja krakowska była zagrożona, ale ostatni reprezentaci Krakowa walczą dzielnie.

A_puchar.jpgZa nami pierwsze mecze 1/8 finału Pucharu LME. Bardzo blisko awansu do ćwierćfinału są Koma, Sramos, Lojer i Goszu, którzy zdecydowanie wygrali swoje mecze. W pozostałych meczach walka trwa na całego a w jednym zobaczyliśmy remis. Po fazie grupowej tradycja krakowska była zagrożona, ale ostatni reprezentaci Krakowa walczą dzielnie.


Wyniki 1. meczów 1/8 finału Pucharu LME


Kris (FC Mielec) - Legionista (Blancos) 28:31

Faworyzowany Kris minimalnie przegrywa z Legionistą w meczu na bardzo niskim poziomie. Niektórzy chcieli by Kris z Legionistą cieli się w tym meczu - ale raczej przypominało to pojedynek na wykałaczki.
W drużynie FC Mielec punktował jedynie Traore (7) i rezerwowy Celeban (6). Kris mógł wygrać ten pojedynek nawet dość.. wyraźnie. Gdyby w składzie pojawił się Drzymont (6) siedzący na ławie a Fantasy Liga nie zaliczyła bramki Dudu, którego miał rywal.
Legionista przygotował się na pojedynek transferując się mocno wcześniej. Nie do końca wyszło, bo w ekipie Blancos błysnęli jedynie Dudu (7) i Przyrowski (6), pozostali zagrali placowe. 
Emocje mogą być za to w rewanżu - różnica niewielka a stawka zacna - awans do ćwierćfinału, gdzie czekać zapewne będzie lider Koma.
Ciekawostki:
Ostatnio głośno o Gran Derbi - Real z Barcą grają 4 mecze w jednym miesiącu. My także mamy swoje Gran Derbi - w końcu Kris to właściciel koszulki Barcy a Legionista to zagorzały Madridista. Całe szczęście, że choć dobrego meczu nie ujrzęliśmy, prezesi oszczędzili sobie niesportowych zachowań.

Koma (KS Sarmata) - Cieja (Badboys Mielec) 67:31

Lider Ligi Mieleckiej roznosi Badboysów Cieji i praktycznie zapewnia sobie awans do ćwierćfinału. Lider klasyfikacji generalnej Fantasy Ligi wygrał kolejkę, w czym największa zasługa kapitana Mierzejewskiego (2x14) i świetnego transferu Seratlicia (9).
Cieja spróbował zagrania va banque - opaskę kapitana powierzył Mynarowi z Polonii. Ten zagrał jedynie 46 minut w meczu (4:0 z Arką) i zaliczył zaledwie 2x2pkt. Sam Kosanovic (7) i Henriquez (6) nie mogli pomóc.
Puchary to jednak puchary, może Badboysi zrobią coś ciekawego jeszcze?



Słowik (Cwane Hultaje) - Muodziak (GKS.net.pl)
43:43

Pojedynek prezesów z pierwszej dziesiatki LME pokazał, że spotkały się dwie silne drużyny. Dobre wyniki to z jednej strony świetny ruch Słowika - kapitan Brzyski (2x10pkt), z drugiej solidny skład Muodziaka - Mierzejewski (14), Dudu (7) i Sandomierski (6).
Obaj prezesi mogą mówić jednak o szczęściu, że meczu nie przegrali. Słowik miał Bąka (-1), nie zagrał mu Genkow, za którego wszedł Hubnik (ledwie 1pkt) a Fonfara (6) został na ławie. Muodziak z kolei błysnął również Bąkiem (-1) a w ataku miał Pawłowskiego (0), ratował go Celeban (6), który zastąpił Kamińskiego.
Przed nami rewanż - trudno wskazać faworyta; przed prezesami długie godziny rozkminy, na kogo postawić.

Sramos (PSV Mielec) - Dejvidham (Dejvidham Utd) 58:26

Ten mecz rozstrzygnął dwie sprawy. Po pierwsze primo bliżej ćwierćfinału jest 2. w kolejce Sramos. Po drugie primo PSV zostawił w tyle Dejvidham Utd w tabeli LME.
Sramos popisał się zagraniem "na lidera" - tak, jak Koma ustawił Mierzejewskiego kapitanem (2x14), do tego "słowik", czyli Brzyski w składzie (10) i wynik zacny.
Dejvidham zrobił jeden, poważny błąd - nie zajrzał do składu przed kolejką (powinien dostać burę na Kopnij z LM). Kapitan Genkow, Pawłowski i Sobiech (nie zagrali, po 0). Panie prezesie, tak przegrywa się Puchar, tak leci się w dół tabeli.
Rewanż wydaje się zatem formalnością.



LordKamol (sick of it all) - Lojer (AC MAJLAND) 28:46

Rzeczywistość okazała się brutalna - tak mógłby skomentować pojedynek LordKamol. Król LM Lojer nie dał mu szans i sprawa awansu wydaje się rozstrzygnięta.
Debiutant mógł powalczyć, ale za słabo przyjrzał się drużynie - nie zagrali Astiz i Pawłowski. Małecki nie ugrał za dużo (2x2).
Szansa była, bo choć Lojer fantastycznie zaczął kolejkę, to później się sypnęło. Szczególnie w ataku - nie zagrali Ślusarski i Genkow a Piech, który miał ewentualnie wymienić któregoś z powyższych też powiedział 'pas' i nie wyszedł na boisko. Jak na drużynę bez napastnika jednak całkiem niezły wynik.


Konik (wisnia trzciana) - Morwi (KUL Mielec) 34:30

Doświadczenie pucharowe górą. W słabym meczu pierwszy zdobywca Pucharu Konik wygrywa z wyżej notowanym w tym sezonie Morwim.
Konik może mówić jednak o szczęściu - nie zagrali mu Genkow i Pawłowski. Ale kapitan Franek (2x6) dał radę. Ale nie można powiedzieć, że to as z plecaka Konika, bo takiego kapitana wybrał także Morwi. Jednak w KULu zaważyła jedna ważna sprawa: -8 pkt za transfery.
W rewanżu, jeżeli Konik nie zajrzy do drużyny, trudno przewidywać by Morwi tego nie wykorzystał. Nigdy jednak nie wiadomo, kiedy Konik wyskoczy z asem z plecaka.



Maro (Bianconerii) - Goszu (nie pamiętam) 27:46

Doświadczenie w tym meczu nie było brane pod uwagę. Liczyła się tylko aktualna forma. A tu zdecydowanie lepszy debiutant w LME Goszu. 46 pkt zawdzięcza kapitanowi Dudu (2x7) - na pewno dużo nerwów kosztowało go czekanie na decyzję Fantasy Ligi o uznaniu gola. Dali radę także napastnicy: Franek i Traore po 6; drugi Traore (ten z pomocy) ugrał 7.
Maro nie zmienił składu i na tym warto zakończyć podsumowanie jego występu.
Rewanże to formalność - zapewne wicelider LME Goszu dobije Mara.

Rymu (Predator Mielec) - Gudjohnsen (cfc calcio) 41:34

W tym pojedynku jedno jest pewne: do ćwierćfinału awansuje reprezentant Krakowa, ale jednocześnie z Pucharu odpadnie krakus.
Bliżej awansu broniący trofeum Rymu, który podobnie jak Goszu (z którym notabene zapewne spotka się w następnej rundzie) postawił na kapitana Dudu (2x7).
Gudjohnsen zalicza klasyczną wpadkę - nie zmienił składu. Na jego szczęście w składzie Mierzejewski, który zapobiegł pogromowi i zostawia cień nadziei na awans do ćwierćfinału.


Rewanże w 24. kolejce Ekstraklasy (9. kol. LME)


Ciekawostki
- Radio Wolna Liga nadaje: Kraków walczy!
Z pięciu ostatnich reprezentantów Krakowa tylko Cieję można uznać za poległego. Pozostali prezesi walczą o tradycję (Rymu z Gudjohnsenem nawet między sobą)


red. Nowy


Poprzednie artykuły
Wyniki fazy grupowej
Wyniki 2. kolejki grupowej
Wyniki 1. kolejki grupowej
Podział na grupy, kto z kim - pełny terminarz
Puchar LME: zasady

2 komentarzy

  • Link do komentarza czwartek, 28 kwiecień 2011 17:11 napisane przez Legionista

    Jedziemy do ćwierćfinału! Go Kraków Go :D

  • Link do komentarza czwartek, 28 kwiecień 2011 20:06 napisane przez starydobrytom

    hm... Koma z poczworna korona?...nap...aj Prezesie...poobliczal bym Puchar Miast wreszcie, ale strasznie marudzicie z tymi podsumowaniami, potrzebuje i tabeli i typera na raz..

Zaloguj się, by skomentować