Jak grać bez Rudniewa?
Ostatnio dręczy mnie jedno nazwisko. Nazwisko piłkarza, który jednym daje radość, innym psuje zabawę. Należę do tej drugiej grupy. Piłkarz ma już status obowiązkowego w składzie, którego w historii dostąpił tylko jeden zawodnik. Niektórzy zaczęli nawet śpiewać o nim piosenki...
Nie trudno się domyśleć o kogo chodzi. Artjom Rudniew z Lecha Poznań w tym sezonie urwał już 3 hattricki, tłumacząc na nasz - zdobył w sumie 64 punkty. Czyli tyle co średnio czterech moich zawodników.
Gdy widziałem pierwsze hattricki Rudniewa i sporo jego punktów pomyślałem:
a na ch*** mi ten Rudniew? przecież on już się wystrzelał..
Ale jak się okazało ten bezcenny argentyński kaktus punktujący łotewski napastnik rozwalił mi brykę nie pozwolił wyskoczyć ponad 30ste któreś miejsce i wciąż strzela mocno punktując.
Rudniew jest już jak Żurawski - bez niego trudno o wygraną kolejkę, awans w górę czy czołowe lokaty. Bo:
- w pierwszej dziesiątce LME ma go dziewięcioro prezesów (3 kolejki temu miało sześciu).
- w całej LME ma go już połowa z nas (a ta druga połowa w większości jest na miejscach 20 i niżej).
- z kolei w całej Fantasy Lidze ma go 40% drużyn (3 kolejki temu 34%).
Rudniew jest co raz popularniejszy i niedługo nawet Satan sprowadzi go do składu. Choćby samego.
Rozważając tą sytuację postanowiłem skomponować piosenkę. Na razie mam refren, ale za to muzyka już gotowa. Podkład będzie z tego kawałka. A refren będzie leciał tak (muzyka od 1:33).
Jaak grać? Gdy nie mam Rudniewa.
Jaak grać? Gdy on tyle strzela!
Jaak grać? Gdy bez niego nie ma..
Niiiic. I dół tabeli na mnie czekaaaa.
(nie tak śpiewaj, nacisk połóż na 'grać'. z takim pierd.. tzn. przytupem).
Kto chce dołączyć do mojego LMowego Bandu zapraszam do kontaktu.
Ale gdy poszperałem okazało się, że wcale tak źle nie jest. O taki Goszu. Drugi w tabeli LME z niewielką stratą do liderki, ostatnio 3. w kolejce. A to wszystko bez Rudniewa.
O, i jeszcze Golden. 50 punktów bez Łotysza. I Nowy nawet przyszalał. 45 punktów. Można? Można.
Tylko jak wygrywać...
Nowy
9 komentarzy
-
Link do komentarza
czwartek, 22 wrzesień 2011 22:55
napisane przez Legionista
To se ne da tak :)
-
Link do komentarza
czwartek, 22 wrzesień 2011 23:34
napisane przez lojer
jako klasyk mogę powtórzyć: kto nie ma rudniewa, nie liczy się w niczym. :DDDD
-
Link do komentarza
piątek, 23 wrzesień 2011 09:38
napisane przez mgolden
przyznam się, że wypadnięcie z top10 ostatecznie przekonało mnie do kupna Rudnieva. Obawiam się, że niestety kolejkę za późno...
-
Link do komentarza
piątek, 23 wrzesień 2011 09:47
napisane przez lojer
spojrzałem na tabelę i musiałem mocna wytężyć wzrok, żeby odnaleźć The Yelllows - czwarta dziesiątka (był czas, że to by była II liga LM...), to i nie dziwi radość z remisu z AC MAJLAND w premier league, w obecnej sytuacji nawet jak nie ma sukcesu, to musi się jakiś znaleźć - The Yellows jak Arsenal: menadżer trwający uparcie przy koncepcji "na przekór" i niskie morale ;)
-
Link do komentarza
sobota, 24 wrzesień 2011 10:36
napisane przez Kris
myślę że tu jeszcze pasuje ten gość od papryki. "Panie premierze, jak "żyć" tzn. jak "grać" bez Rudniewa"
-
Link do komentarza
czwartek, 29 wrzesień 2011 22:26
napisane przez Patik
Jak grać z Rudniewem i ograć Nowego? To moje pytanie na 9. kolejkę! Czy Łotysz aż tak potrzebny w składzie? Kupiony z myślą na dwie kolejki, czy będzie trzecia, czwarta i kolejna... coś mi się wydaje, że jednak dołączę do LMowego Bandu Nowego. Oby nie! Bo cel jest jeden - ograć Nowego :D
