Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Koma: Sam jestem sobie winny

Wywiad z jednym ze zwycięzców 9. kolejki LMELa Gazzetta rozmawia z Komą, który obok Cornolio, wygrywa 9. kolejkę LME. To pierwszy większy sukces prezesa KS Sarmata od triumfu w ostatnim sezonie. Koma opowiada o przyczynach słabszych występów, Rudniewie a także o swojej grze w Lidze Mieleckiej.

Koma.jpgTen sezon jest taki sam jak każdy inny. Sam jestem sobie winny słabych wyników. Nie spędzam tyle czasu nad drużyną co w zeszłym sezonie. Zdawało mi się, że małym nakładem sił znów osiągnę sukces, że zwycięstwo mi się należy. Okazuje się, że aby myśleć o wygrywaniu LM rok rocznie, trzeba zawsze być w pełni zaangażowanym.

La Gazzetta rozmawia z Komą, który obok Cornolio, wygrywa 9. kolejkę LME. To pierwszy większy sukces prezesa KS Sarmata w LME od triumfu w ostatnim sezonie. Jedynie w Typerze prze do prozdu. Koma opowiada o przyczynach słabszych występów, Rudniewie a także o swojej grze w Lidze Mieleckiej.



Nowy, La Gazzetta: W tym sezonie bardzo cicho o KS Sarmata...

Koma, KS Sarmata: Nie wiem czy cicho, z początku wiele czytałem o tym jak słabo mi idzie. Czasami miałem wrażenie, że słaby wynik KS Sarmaty jest dla poszczególnych graczy ważniejszy niż ich własny rezultat.

Zawsze piszemy o ostatnim mistrzu. Ale cicho się zrobiło, bo niczym się nie wybiłeś w tym sezonie LME. Przyznaję, że jestem pierwszy z hasłem bicia mistrza, ale sądziłem, że powalczymy na szczycie tabeli...

Też tak sądziłem. Niestety okazaliśmy się dusigroszami ;) Nie wydaliśmy 4 mln złotych na Rudniewa, a trzeba było. Kluby tracą dużo bramek, ciężko desygnować odpowiednich obrońców. No ale damy radę, jeszcze połowa sezonu przed nami.

Ale wreszcie nadeszła 9. kolejka LM: 76 punktów, wygrana kolejka i awans o 5 pozycji. Odetchnąłeś?

Odetchnę w chwili gdy zbliżę się do pierwszej piątki.

Czy 12. pozycja w tabeli LME po 9. kolejkach daje jeszcze szanse na sukces w tym sezonie?

Nie patrzmy na pozycję tylko na stratę do lidera. Sukces równa się zwycięstwu, a na to już nie mam szans. Cel to wygrana w Typerze, nic innego nie pozostało.

W przedsezonowym wywiadzie mówiłeś, że najważniejsza będzie obrona Pucharu LME. Tymczasem...

... totalna klapa. Początek miałem beznadziejny, więc nie było szans awansować do fazy grupowej.

A mówiłem Ci , że drugi sezon jest trudniejszy.

Nie, jest taki sam jak każdy inny. Sam jestem sobie winny. Nie spędzam tyle czasu nad drużyną co w zeszłym sezonie. Zdawało mi się, że małym nakładem sił znów osiągnę sukces, że zwycięstwo mi się należy. Okazuje się, że aby myśleć o wygrywaniu LM rok rocznie, trzeba zawsze być w pełni zaangażowanym.

Liderująca Sabeen ma inne zdanie.

Nie pamiętam jakie liderka ma zdanie. Czytam wywiady z każdym zwycięzcą kolejki, ale w jej przypadku wyłączyłem stronę po dwóch pytaniach. To nie była rozmowa ani o grze, ani o piłce nożnej. Nie chciałem tracić czasu.

Zatem niewiele wyjdzie z zapowiadanej przez Ciebie dominacji. Za to jesteś na najlepszej drodze do zdobycia tytułu Typera Ekstraklasy - brakującego trofeum w Twojej kolekcji i, jak wspomniałeś, Twojego celu.

Dominacja polega na byciu najlepszym przez długi okres. Na pewno dłuższy niż dwa sezony i na pewno nie chodzi tu o wygrywanie kolejnych tytułów z rzędu. Słabe wyniki w tym sezonie nie wykluczają zapowiadanej dominacji. Jeżeli w kolejnym sezonie wróciłbym na szczyt, a później kasował kolejne mistrzostwa co jakiś czas, można by było mówić o dominacji. Ale fakt, niewiele z tego wyjdzie, bo nie wiem czy warto nadal grać w Lidze Mieleckiej.

Dlaczego?

Dostrzegasz irytację i złość w słowach Roberta Lewandowskiego czy Jakuba Błaszczykowskiego gdy wypowiadają się o kolejnych naturalizowanych piłkarzach w kadrze? Czuje się trochę jak Polanski czy Perquis. Mówiąc najprościej - stworzyliście Ligę Mielecką wiele, wiele lat temu. Od początku udział w jej rozgrywkach brali ludzie z Mielca, kilku, czy kilkunastu przyjaciół, którzy znaleźli wspólną pasję, pielęgnują ją i kultywują. W tym momencie czuje się jak ten smudowy farbowany lis - nowy, choć z rocznym doświadczeniem, który odbiera Wam przyjemność z zabawy i zabija ducha rywalizacji wśród przyjaciół, którzy o swojej drużynie, emocjach związanych z kompletowaniem składu chcieliby porozmawiać ze sobą - swobodnie, w zaufanym gronie, własnym kodem językowym.
Co sezon do Ligi Mieleckiej przybywa coraz więcej nowych ludzi. Pierwsze wyrazy dezaprobaty dało się wyczuć już u Lojera, który wydaje mi się, że nie godzi się na rozrost ligi. Gra tylko w Premier League, gdzie rywalizuje ze sobą tylko stara gwardia. Swoje ironiczne trzy grosze wtrącił Konik czy Morwi, który o mistrzu całej gry z poprzedniego sezonu napisał, że "nieznana jest jego racjonalna klasa".
Przez napływ nowych ludzi psuje się atmosfera. Z początku dobrze się między Wami czułem. Nie bałem się odkrywać kart, radzić, dzielić się swoim doświadczeniem, bo miałem świadomość, że to miła i przyjemna gra. Teraz wyczuwam niezbyt zdrową rywalizację. Może się jednak mylę.

Mylisz się. Wróćmy do ostatniej kolejki. 76 punktów to w dużej mierze zasługa kapitana Rudniewa. Rzeczywiście tak trudno bez niego grać?

Nie da się bez niego grać. Kto nie kupił Rudniewa w miarę szybko, przegra. Ten kto miał go od początku ma sporą szansę na końcowe zwycięstwo (dwa hattricki na samym początku). Ot, cała filozofia gry tego sezonu. W poprzednim było trudniej, trzeba było szukać gwiazd jednej kolejki, robić doskonałe transfery. Teraz sam Rudniew dał 168 punktów.

Świetnie w ostatniej kolejce punktowali Ci także piłkarze Śląska Mila i Celeban. Wszystkich trzech kupiłeś przed 5. kolejką. To był przełom?

Po prostu nadszedł moment, w którym ci piłkarze pokazują swoją klasę.

W najbliższych kolejkach wciąż kapitanem KS Sarmata będzie Rudniew? Czy warto też stawiać na innych graczy?

Ciągłe desygnowanie Rudniewa na kapitanie to pójście na łatwiznę. Goszu kupił przed tą kolejką Sebastiana Szałachowskiego i dał mu opaskę. Ten strzelił gola i zaliczył asystę i choć zdobył mniej punktów od Rudniewa, o wiele bardziej podziwiam jego decyzję i intuicję niż oportunizm innych.
Oczywiście jeżeli uznam, że w danym meczu Łotysz może strzelić kilka goli, dam go na kapitana, ale inni piłkarze też mogą dać wiele punktów. Wszystko zależy od kolejki i rozkładu meczów.

W Lidze Mieleckiej lideruje wspomniana wcześniej prezeska Sabeen. Tak, jak Ty w ubiegłym sezonie, debiutuje w LME. Wygra?

Nie. Nie każ mi tłumaczyć dlaczego.

W takim razie komu dajesz największe szanse na mistrzostwo LME?

Goszowi.

Dlaczego? W czołówce są jeszcze Konik, Sramos czy Grzes1w..

Wszyscy trzej wiedzą w czym rzecz. Z Konikiem walczyłem w finale pucharu, dzięki Sramosowi osiągnąłem dobry wynik w poprzednim sezonie - był groźny i cały czas deptał mi po piętach, mobilizował do dalszej pracy. Ale tylko tyle jestem w stanie o nich powiedzieć. Gosza znam już ponad 3 lata, wiem jak dużą wiedzę posiada na temat polskiej piłki. Jeżeli nie będzie przesadnie ryzykował, utrzyma równą formę wygra całą ligę już około 14., 15. kolejki. Moja dominacja zostanie przerwana, ale dominacja ludzi z Ekstraklasa.tv już nie ;)

W Pucharze LME walczy najlepsza 16-stka. Masz swojego faworyta?

Nie śledzę Pucharu. Wszystkim życzę szczęścia.

Liderem Ekstraklasy po 9. kolejkach jest Śląsk Wrocław Oresta Lenczyka, którego uważasz za najlepszego z trenerów w lidze. To jego zasługa?

Oczywiście, że tak. W zasadzie tylko i wyłącznie jego. Pamiętasz pierwsze mecze, w których prowadził Śląska? To były spotkania z Wisłą na wyjeździe 0:0 i 2:2 u siebie z Polonią. Minął rok, a z tą samą drużyną Lenczyk wygrywa 4:0, a różnicę między tamtym Śląskiem a obecnym jest ogromna. Ten Śląsk gra po profesorsku, jest wyrachowany. Obrońcy rozgrywają piłkę już na własnej połowie. W ich akcjach nie ma przypadku. Dostrzegam w grze wrocławian wiele wypracowanych schematów i żelaznej dyscypliny taktycznej. Wszystkie formacje uzupełniają się, doskonale przesuwają po boisku. Ta ekipa potrafi zmieniać rytm spotkania, wybijać rywala z tego rytmu. To zgrany zespół gdzie nie ma świętych krów, a każdy gracz wskoczyłby za kolegą w ogień.

Czy wrocławski zespół ma szansę na mistrzostwo czy dajesz ją komuś innemu?

Jeżeli po rundzie jesiennej, czyli po 17 kolejkach Śląsk będzie na czele z minimum 5-cio punktową przewagą to będzie murowanym mistrzem. Już teraz Śląsk jest doskonale przygotowany do sezonu. Oni rozegrali już w tym sezonie 16 meczów, a na boisku prezentują się niezwykle świeżo. Wiosną czeka ich 13 ważnych spotkań, ale Lenczyk jest mistrzem od zimowych przygotowań. Dodatkowo w kasie są pieniądze na transfery. Dodatkowo gdy wróci Kaźmierczak Śląsk będzie jeszcze silniejszy.

Przed sezonem wśród kandydatów do spadku z Ekstraklasy wymieniłeś Koronę, która jest teraz.. druga. Nie wspomniałeś wtedy o Cracovii, która jest ostatnia. Co w tych klubach się zmieniło?

Nie podejrzewałem, że Ojrzyński obudzi w swoich piłkarzach aż tak agresywnego ducha walki. Mimo wszystko i tak wieszcze im nerwową końcówkę sezonu. Zima to newralgiczny moment. Można wiele zyskać ale i wiele stracić. W tamtym roku Korona po rundzie jesiennej była chyba czwarta. Pamiętasz jak kończyła rozgrywki... Górnik, Bełchatów, Podbeskidzie, Cracovia - im będzie najtrudniej się utrzymać.
W Cracovii mamy powtórkę z rozrywki. Piłkarzy stać na dobrą grę. Dziwnym trafem przypominają sobie o tym gdy profesor Filipiak obiecuje olbrzymie premie za utrzymanie... I co roku mamy to samo - Cracovia na dnie, przegrywa mecz za meczem, później przestraszony prezes przeznacza milion złotych dla piłkarzy, którzy utrzymają klub. I co? Rozpoczyna się seria zwycięstw, klub zostaje w lidze, a piłkarze są po sezonie bogatsi od graczy ekip z 4. czy 5. miejsca, bo wywalczyli sobie dodatkowe premie...

Wisła i Legia grają w Lidze Europejskiej. W ankiecie nie dajemy większych szans na awans któregoś z klubów. Jak Ty oceniasz szanse polskich zespołów?

Legia ma szanse awansować dalej. Dla Wisły nic straconego. Warunkiem jest jednak zdobycie 7 punktów.


rozmawiał Nowy


10 komentarzy

  • Link do komentarza czwartek, 06 październik 2011 22:12 napisane przez papi

    Fajny wywiad Koma, obszerny ale wart przeczytania. Odpowiedzi konkretne, poparte wyjaśnieniami. Jednak nie masz racji co do tej złej atmosfery. Powodzenia w typerze.

  • Link do komentarza piątek, 07 październik 2011 09:42 napisane przez Woody

    Koma,
    Miras jest z Kolbuszowej a Papi ostatnio też tam urzędował :D

  • Link do komentarza piątek, 07 październik 2011 10:08 napisane przez mgolden

    wszyscy zazdroszczą mi Kolbuszowej, WSZYSCY! :D

  • Link do komentarza piątek, 07 październik 2011 11:03 napisane przez Woody

    Zwłaszcza DROGI, no ale fachowiec nadzorował.
    Podobno Papi załątwił CI MirasPas do domu?:D

  • Link do komentarza piątek, 07 październik 2011 11:17 napisane przez lojer

    "Co sezon do Ligi Mieleckiej przybywa coraz więcej nowych ludzi" - zgadza się, sami o to zabiegamy, bo co to za frajda grać w dziesięć osób

    "Pierwsze wyrazy dezaprobaty dało się wyczuć już u Lojera, który wydaje mi się, że nie godzi się na rozrost ligi." - godzę się i co więcej, sam namawiam do startu.

    "Gra tylko w Premier League, gdzie rywalizuje ze sobą tylko stara gwardia." - podwójnie not true, stara gwardia to 10-12 drużyn, a wszystkich w Premier League jest 28.

    "Swoje ironiczne trzy grosze wtrącił Konik czy Morwi, który o mistrzu całej gry z poprzedniego sezonu napisał, że "nieznana jest jego racjonalna klasa"." - nie kojarzę wpisu Konika, a wpis Morwiego owszem. Może faktycznie trochę poleciał, ale tak to już jest - "bij mistrza", coś o tym wiem. Po poprzednim sezonie, gdzie deklasacja pozostałych z Twojej strony była niespotykana, trudno byłoby się spodziewać czegoś innego. "Bij mistrza" po dwakroć. Jak mówi klasyk: "Lekko każdy nie ma." http://www.youtube.com/watch?v=E0HKjZThaqk

    "Przez napływ nowych ludzi psuje się atmosfera." - się kompletnie nie zgadzam, kolejne spotkania LM udowadniają, że jest inaczej. Jest sporo ludzi, którzy nie grali od początku, a się luks odnajdują i adaptują. Nie mówię, że to łatwe - i na forum i w realu - ale da się zrobić. Ze strony "starych graczy" na pewno jest otwartość.

    "...miałem świadomość, że to miła i przyjemna gra. Teraz wyczuwam niezbyt zdrową rywalizację." - świadomość dobra, a rywalizacja w LM nigy nie była zdrowa, dla wątroby ;DDDD.

    Do zobaczenia w przyszłym sezonie.

  • Link do komentarza piątek, 07 październik 2011 14:47 napisane przez

    "Nie da się bez niego grać. Kto nie kupił Rudniewa w miarę szybko, przegra. Ten kto miał go od początku ma sporą szansę na końcowe zwycięstwo (dwa hattricki na samym początku)."
    Jakoś trzeba udowodnic, iż nie jest to prawdą. Zrobimy to, nie wiem jak, i kto przede wszystkim, ale zrobimy. Nie mozna tak plynąć z prądem, ludzie........

  • Link do komentarza piątek, 07 październik 2011 15:55 napisane przez mgolden

    taaa, był już taki jeden. a w zasadzie to jest. taki co próbuje udowodnić, że da się wygrać ligę bez składu :D

  • Link do komentarza sobota, 08 październik 2011 12:39 napisane przez Kris

    @Koma - wypowiedziałeś wiele cierpkich słów o nas wszystkich tworzących LM. Zarzucasz nam, że popieramy się tylko na wzajem. Może i jest w tym dużo prawdy ale jak nazwiesz to co sam powiedziałeś w wywiadzie:

    [i]"Moja dominacja zostanie przerwana, ale dominacja ludzi z Ekstraklasa.tv już nie ;)" [/i]

    Zrozum że nikt nie lubi jak zapowiada się że będziesz nas gromił i rozjeżdzał w każdym sezonie, stąd satysfakcja Prezesów iż osiągneli lepsze wynki w poszczególnych kolejkach od Ciebie, a nie to że fajnie iż Sarmata ma mniej pkt. niż jakiś przeciętniak.
    Szkoda że tak myślisz, bo naprawdę doceniamy że dzięki Tobie i Goszczowi nasza liga była bardzo wysoko w klasyfikacji generalnej.
    I jeszcze jedno - tak na dobrą sprawę nie mieliśmy w większości okazji Cię poznać, osobiście a tylko w ten sposób mogą się narodzić "koleżeńskie stosunki". Zapraszamy na najbliższe spotkanie, to sam zobaczysz że nikt nie jest do Ciebie wrogo nastawiony.

  • Link do komentarza poniedziałek, 10 październik 2011 11:40 napisane przez nowy

    @Koma: wiedziałem, że w naszej rozmowie nie będę musiał za dużo tłumaczyć - w komentarzach masz wszystko.

  • Link do komentarza środa, 12 październik 2011 01:34 napisane przez morwi

    "Swoje ironiczne trzy grosze wtrącił Konik czy Morwi, który o mistrzu całej gry z poprzedniego sezonu napisał, że "nieznana jest jego racjonalna klasa".

    Koma nie ma co się spinać, tylko udowodnić swoją klasę. LM można, wygrać.. ale być w jej czołówce 2,3,4 sezon to dopiero coś (biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniającą się Ligę oraz przeciwności prywatne w zarządzaniu swoim zespołem). To tak jak z G. Piechą (pamiętacie??;) chłopak raz zdobył króla strzelców ekstraklasy, nawet miał swój krótki epizod w reprezentacji.. noi?? Nikt o nim nie pamięta.. choć wcale nie były to odległe czasy.

    Poza tym, zawsze w LM tak jak moi poprzednicy napisali aktualne było hasło "Bij mistrza".

    Także stary wygrywaj kolejne kolejki, pnij się w górę.. zakończ sezon w pierwszej 5 a będę pierwszy który na spotkaniu LM postawi Ci piwo ;)

    PS. Nie bierz wszystkiego tak poważnie co dzieje się w LM, bo poza nutką rywalizacji którą każdy z nas ma w sobie.. to jednak w dużej mierze jest to zabawa! :)

    Pozdrawiam

Zaloguj się, by skomentować