Słowik: w lidze i w pucharze gram na całego
Zarówno w lidze jak i w pucharze gram na całego. Puchar rządzi się swoimi prawami, ale jeśli uda się pokonać Ryma, to może być już tylko łatwiej :) Z kolei Liga to najbardziej prestiżowe rozgrywki w LM. Jest o co walczyć.
Rozmawiamy ze Słowikiem, prezesem Cwanych Hultai, który wygrywa drugą kolejkę w tym sezonie i po raz czwarty zasiada na fotelu lidera. W rozmowie m.in. o rekordowym wyniku, walce o mistrza i pojedynku z Rymem. Zapraszamy do wywiadu!
Nowy, La Gazzetta: Miało być gorzej, jak mówiłeś a jest bardzo dobrze. Wygrywasz 10. kolejkę z rekordowym wynikiem. Mocne te Cwane w tym sezonie!
Słowik, Cwane Hultaje: Każdy orze jak może :)
92 punkty to nowy rekord punktowy w kolejce. Tak samo zaskoczony jak ja?
No, mogłem trochę lepiej wybrać kapitana... A poważnie, to tak. Liczyłem na atak na podium, ale nie na żółtą koszulkę lidera i rekord punktowy.
Niedługo się AS Massud pocieszył swoim rekordem.
Pewnie nie spodziewał się zagrożenia z mojej strony. Nigdy nie byłem specjalistą od świetnych wyników na kolejkę. Raczej grałem średnio, ale równo :)
Przed kolejką zmiany kosmetyczne. Z ławki weszli Ceesay i Olkowski co okazało się strzałem w 12. Kupiony Ljubola nie zaszalał, choć i tak najsłabszym wynikiem piłkarza Hultai okazało się jego 4 punkty. Wystarczył skład, który zbudowałeś do tej pory. Coś jeszcze w nim będziesz zmieniał?
Będę lub nie będę. Prawdziwa jest tylko wojna psychologiczna :)
Już czwarty raz zasiadasz na fotelu lidera w tym sezonie. Ani razu nie obroniłeś tej pozycji. Konkurencja duża, choć wydaje się, że zmalała do Penia i Konika. Trudno będzie, prawda?
Oj tam, oj tam. Przed tą kolejką miałem 17 pkt straty do Nowego. Teraz mam chyba ze 20 pkt przewagi. Po następnej kolejce może byc odwrotnie. Ja bym Nowego nie skreślał :) Cały sezon jesteśmy w tabeli koło siebie :) Penek i Konik reprezentują wysoką formę - rywalizacja z nimi to nie lada wyzwanie i czysta przyjemność. Innych prezesów też nie wolno lekceważyć, choć ostatnie 3 kolejki były na bogato i kto w nich nie zaszalał, to być może jemu pociąg do wysokich lokat już odjechał w tym sezonie.
W Pucharze rozniosłeś w 1. meczu Ryma, którego już przedstawiać nie trzeba. Poważnie, jak piszesz na forum, nie jesteś pewny awansu do półfinału?
Rymu to uznana firma w pucharze i typerze. Dwumecz z nim to fajna sprawa. W tej kolejce pała Mila na kapitanie to było 30 pkt. Jedną decyzją co do kapitana można zmarnować/odrobić 30 pkt przewagi. Skłamałbym gdybym napisał, że nie czuję się faworytem w rewanżu. Ale nadal utrzymuję rewolucyjną czujność.
Może warto celować w dublet?
Zarówno w lidze jak i w pucharze gram na całego. Puchar rządzi się swoimi prawami, ale jeśli uda się pokonać Ryma, to może być już tylko łatwiej :) Z kolei Liga to najbardziej prestiżowe rozgrywki w LM. Jest o co walczyć.
Po 10 kolejkach chyba musisz zweryfikować swoje typy na koniec sezonu (Podium: Lojer, Nowy, Morwi. Finał pucharu: Kendi i Konik). Jak to widzisz teraz?
Fakt. Lojer nie ruszył w górę w drugiej części sezonu, tak jak oczekiwałem. Mam swoją teorię, co do jego odpadnięcia z grupy w pucharze. Cwaniak specjalnie się podłożył, żeby nie trafić na mnie w play-off-ach, bo byłby wtedy połowę finki do tyłu... :)
A poważnie, to Lojer wspierany dodatkowymi posiłkami (nowa fala klanu S) w tej właśnie chwili wymiata w LMCL. Myślę, że Jarek skupi się teraz na lidze mistrzów. Z kolei Nowy ciągle jest w czubie LME, Morwi trochę gorzej. Konik gra w pucharze i kibicuję mu w jego dwumeczu. Mam z nim rachunki do wyrównania w pucharze :) Dawno temu graliśmy razem w pucharze i zagrałem świetną kolejką. Po prostu rewelacyjną. Miałem drugi wynik w lidze. Pierwszy miał... Konik. On pewnie już tego dwumeczu nie pamięta, bo w pucharze jest etatowym bywalcem w przeciwieństwie do mnie, który bywa w play-offach rzadko i krótko :) Chętnie rozegrałbym z nim jeszcze jeden mecz lub dwumecz w pucharze (o ile uda mi się wyeliminować Ryma).
W poprzednim wywiadzie rozmawialiśmy o Polonii. Dzieje się dobrze, jak mówiłeś. Widać też po składzie Cwanych, w którym trzech piłkarzy w czarnych koszulach. Pozycja wicelidera, powołania dla Wszołka i Teodorczyka. Będzie mistrz?
Spokojnie, bez nerwów :) Na mistrza chyba brakuje potencjału. Ale ekstraklasa jest tak nieprzywidywalna, że nigdy nic nie wiadomo :) W Polonii nastąpiła polonizacja. Z wyjątkiem właściciela Króla i dyrektora sportowego Szali (spadochroniarza z Katowic z epizodem u młodszego sąsiada z Powiśla) wszystkie osoby pracujące w klubie związane są z klubem. To dobry układ. Tacy ludzie są większą szansą na sukcesy w przyszłości niż najemnicy z zewnątrz. Klub uregulował stosunki z sekcjami juniorskimi Polonii (za czasów J.W. sekcje juniorskie czyli MKS Polonia były odrębnym klubem, nie powiązanym z KSP Polonia z ekstraklasy), wprowadził nowy (lepszy) cennik biletów, być może uda się ruszyć kwestię budowy nowego stadionu lub choćby modernizacji obecnego. To napawa nawet większym optymizmem niż obecne wyniki drużyny.
I kluczowe pytanie: zrobisz w ogóle zmiany przed najbliższą kolejką?
A co, Rymu pytał się o to? :)
rozmawiał Nowy
