Legionistka i Jędrek przed finałem 10. Pucharu LME
W 14. kolejce 19. sezonu LME rozgrywamy finał Pucharu LME. To już dziesiąte starcie finałowe w tych rozgrywek. Zmierzą się w nim Legionistka, debiutująca w tym sezonie; oraz Jędrek, który po latach posuchy ma szansę na wielki triumf. Co mówią przed finałem? Przekonajmy się.
Legionistka, Amatorzy Czułów
Nastroje przed finałem bardzo dobre, wręcz bojowe. Już się nie mogę doczekać najbliższej kolejki!
Jak do tej pory nie trafiłam na wymagających przeciwników ;) To oczywiście żart. Każdy był wymagający bo każdy z nich miał dużo większe doświadczenie w tej grze i w Pucharze LME. Ciężko wskazać tego jednego. Pokonałam przecież Nowego, Słowika - czołówkę tabeli LME.
Jędrek też nie jest mi obcy, bo grałam z nim w grupie i to On wygrał tamten pojedynek. Wtedy był to mój drugi mecz grupowy i zarazem jedna z pierwszych kolejek, co było dla mnie nowością. Teraz już łatwiej jest mi przygotować się do kolejnych meczów.
W życiu nie spodziewałam się, że w pierwszym sezonie mogę tyle ugrać! Jak widzę jest to spore zaskoczenie, ale chyba najbardziej to jestem sama tą sytuacją zaskoczona. Jednak z drugiej strony mogę powiedzieć, że kobieca intuicja mnie nie zawodzi i oby tak zostało do końca. Na początku nie bardzo wiedziałam co i jak, ale mimo to udawało się wygrywać. Może to talent? (śmiech)
Najbardziej mobilizuje mnie fakt, że w tym sezonie jestem lepsza od Legionisty w Pucharze i w lidze :) To, że jestem debiutantką tylko dodaje smaczku temu wszystkiemu. Co do "obrony Pucharu" to też ma to swoje znaczenie - Puchar mi się podoba i ładnie wygląda na półce, więc niech tam jeszcze zostanie przynajmniej na sezon :)
Zmiany przed finałem? Niespodzianka! :)
Jędrek, KS JĘDRKI
Na początek kilka słów o półfinale. To był najtrudniejszy pojedynek Pucharu. Choć mam ograniczony dostępdo internetu, przez cały weekend czytałem forum, w tym wypowiedzi Sramosa. Gdzieś tam 2 punkty różnicy, wtedy modliłem się by Jodłowiec nie zagrał. Na moje szczęście skończyło się od 3:0 do 3:3. Na koniec mecz Lecha, gdzie Buric obronił karnego. Dziękuję Sramosowi za walkę! To był godny przeciwnik na tym etapie rozgrywek. Miało być ciężko i było ciężko, widać, że Sramos to uznana marka.
Faworytem finału nie jestem, to Legionistka jest wyżej w tabeli i po Jej wygranych widać, że jest mocna. Graliśmy razem w grupie i wtedy wygrałem. Ale to Legionistka jest faworytką finału. Bo ma za plecami Legionistę, który o Pucharze wie dużo.
Zmiany przed finałem? Mam kłopot by przygotować się do kolejki. Przebywam za granicą, mam ograniczony dostęp do internetu. Zobaczę co uda mi się telefonicznie ustalić z moim pomocnikiem w piątek przed początkiem kolejki.
Mobilizuje mnie jednak fakt, że to mój pierwszy finał i pierwsza tak duża szansa na największy sukces w karierze. Już osiągnąłem najwięcej, ale wygrana w Pucharze byłaby zwieńczeniem tego sezonu.
notował Nowy
