Golden: Nie mam zamiaru spocząć na laurach
Presja walki o zatrzymanie Pucharu w Krakowie była świetnym asumptem do wzięcia się do pracy. Mieszkam w Krakowie prawie 5 lat i zdecydowanie mam do tego miasta jakieś predylekcje. Cieszy mnie to, że Puchar jeszcze nigdy nie opuścił Grodu Kraka! Tradycja musiała zostać zachowana i basta :)
Rzeczywiście to jest moje największe dotychczasowe osiągnięcie, ale nie mam zamiaru spocząć na laurach.
Zdobywca Pucharu LM WL w 13. sezonie - Golden, prezes Mroczniaków w wywiadzie specjalnym zdradza tajemnice swojego największego sukcesu. Opowiada także o świętowaniu po swym triumfie, zmianach w składzie i udanej kolejce na kilku frontach.
Jak było w finale? Puchar zostaje w Krakowie - zadecydował Krim
La Gazzetta: Mroczniacy zdobywają Puchar LM WL. To Twoje największe osiągnięcie dotychczas, więc i radość pewnie ogromna?
Golden: Pozwól, że przytoczę słowa naszego aktualnego trenera reprezentacji narodowej: "Wygrana jest lepsza niż orgazm. Porażka jest dla mnie katorgą" ;) Rzeczywiście to jest moje największe dotychczasowe osiągnięcie, ale nie mam zamiaru spocząć na laurach. Walczę jeszcze na kilku frontach i chcę wypaść tam jak najlepiej. Fajnie by było utrzymać lidera w Fantasy i Typera CL, i tym samym zostać królem tych rozgrywek. No i koń z rzędem musi być u mnie na koniec sezonu! Z dobrych źródeł wiem, że Nowy mu się już przejadł i chciałby, aby nim pojeździł prawdziwy superman :D
Przeciwnik był wielkiego kalibru, sam mistrz Ligi Mieleckiej Lojer.
Nie dość, że aktualny mistrz LM, to jedyny taki Prezes, który zdobył ten tytuł już 3 razy! Przed sezonem dodatkowo zapowiadał szczególną walkę w Pucharze LM, bo tego tytułu mu brakuje. Wygrana tym bardziej cieszy.
Początek finału był jednak niekorzystny. U Lojera dobrze punktował Peszko. Przed niedzielnymi meczami miałeś 3 punkty straty. Nie miałeś chwili zwątpienia w końcowy sukces?
Wręcz przeciwnie. Pojedynek był wyrównany, a w tamtym momencie moim plusem było posiadanie 3 grających zawodników przeciwko 2 Lojera (pomijam wspólnych zawodników, bo oni nie mieli wpływu na wynik). W tym bramkarza Śląska, o którego 6 punktów byłem wręcz gotów dać sobie rękę uciąć. Niestety Wrocławianie stracili bramkę, za to miło zaskoczył mnie Kirm.
Właśnie, wszystko dzięki Kirmowi z Wisły, którego pozyskałeś jeszcze przed 6. kolejką. Do tej pory nie punktował tak dobrze, jak w finałowej kolejce. Liczyłeś na niego w finale?
Ja liczę na wszystkich zawodników. Jeśli na kogoś nie liczę, to nie włączam go do składu. Nie punktował tak dobrze, ale zauważyłem pewną powtarzalność u niego. Od 9. kolejki miał zawsze jedną kolejkę dobrą i dwie kolejki słabe. Na 15. kolejkę akurat wypadała u niego ta dobrze punktowana, więc zaryzykowałem i się oplaciło.
Dwie kolejki temu sprzedałeś Pawła Brożka, którego obecność w składzie AC MAJLAND pogrążyła w finale Lojera (Brożek nie zagrał). Wiedziałeś, że snajper Wisły nie zapunktuje?
Nie wiedziałem. Po prostu uznałem, że Wisła ma zadyszkę, a pozbycie się Brożka było dla mnie czynnością całkowicie kompulsywną. Kompletnie w niego nie wierzyłem. Czas pokazał, że co do Wisły się myliłem, ale decyzja o sprzedaży Brożka była świetnym posunięciem.
Zatem Puchar zostaje w Krakowie. Czy przez "tradycję krakowską" czułeś większą presję (Legionista: "spróbuj nie wygrać", Krakus: "niech Golden ratuje resztki krakowskiego honoru!") czy to z kolei Cię mobilizowało?
Presja była świetnym asumptem do wzięcia się do pracy. Mieszkam w Krakowie prawie 5 lat i zdecydowanie mam do tego miasta jakieś predylekcje. Cieszy mnie to, że Puchar jeszcze nigdy nie opuścił Grodu Kraka! Tradycja musiała zostać zachowana i basta :)
Po wygranej przyszedł czas na odbiór gratulacji i świętowanie. Do redakcji LG zadzwonił Krakus, który nie posiadał się z radości, że uratowałeś Puchar dla Krakowa. Chyba jesteś bohaterem grodu Kraka?
Krakus i reszta uczestników tego spontanicznego niedzielnego świętowania bardziej nie posiadali się z radości na myśl o darmowym chlaniu, mówiąc kolokwialnie ;)
Mimo, że wygrałeś puchar, w kolejce mogło być dużo lepiej. Przed jej startem sprzedałeś Małeckiego i Iwańskiego - obydwaj strzelili bramki. W dodatku kapitanem mianowałeś Niedziela, który zagrał "placowe"..
Występ Małeckiego był niepewny. Iwański średnio zagrał w poprzednim meczu, a dodatkowo Legia była osłabiona w ataku i grała przeciwko GKSowi na wyjeździe. Uznałem, że ciężko jej będzie. Co do kapitana, Ruch był dla mnie bezdyskusyjnym pewniakiem i byłem przekonany o tym, że Niedzielan coś strzeli.
W ten sposób utknąłeś poza Top10, w której wcześniej długo gościłeś. Ale strata to zaledwie 1 punkt. W ostatnich dwóch kolejkach walczysz o powrót a może o więcej?
W WL LM skupię się na Top10. Jak wiemy, do punktów ligi wliczają się punkty dziesięciu najlepszych prezesów. Jakby to wyglądało, jakby punkty zdobywcy Pucharu się nie liczyły? ;)
Przed nami dwie ostatnie kolejki. Zmienisz skład? Jeśli tak, kogo wpuścisz, na kogo warto stawiać?
16. kolejka Ekstraklasy będzie niezmiernie ciekawa. Normalnie postawiłbym na Śląsk, ale gra teraz z Cracovią, która pod wodzą Lenczyka zaczęła wygrywać. Ruch ma ciężki mecz z Wisłą. Pewniakiem wydaje się być GKS grający z Polonią B. i Jagiellonia grająca z Odrą, nawet mimo tego, że gra na wyjeździe. Pytanie o skład pozostawię bez odpowiedzi. Struś mi rzucił rękawicę stwierdzeniem, że gdyby Nowy go nie oszukał, to on zdobyłby Puchar LM. Ze mną jak z dzieckiem. Mówisz i masz. Więc czeka nas pojedynek. Trzeba mu trochę nosa utrzeć :)
Mroczniacy szans na tytuł nie mają, więc zapytamy - na kogo stawiasz na ostatniej prostej walki o tytuł mistrza LM?
Według mnie liczą się już tylko Struś i Morwi. Stawiam na Strusia, choć chciałbym, żeby tytuł trafił do Morwiego.
W ostatnich dniach miałeś więcej powodów do radości. Wróciłeś na fotel lidera w LM Champions League a w 14. kolejce Premier League zostałeś prezesem kolejki. Nieźle poszło Ci też w typerach..
W typerach nawet lepiej niż nieźle. Z moich obliczeń wynika, że wygrałem w Typerze CL i jestem tam liderem. W Typerze Fantasy PL też wygrałem i jestem na 3. miejscu. Słabo poszedł mi Typer Ekstraklasy, na którym, notabene, najbardziej mi zależy. Ale chyba nie powinienem wypaść tam poza pierwszą trójkę.
Podobną kolejkę miał ostatnio Legionista - wygrywał na kilku frontach. Znacie się dobrze, więc może to Jego zasługa - podpowiedział Ci coś a może natchnął?
Legionista, pozdrawiam Cię, a teraz przejdź do sekcji komentarzy, bez dalszego czytania ;) Pozwolę sobie przytoczyć jego słowa podczas rozprawiania się ze składem: "Kirm to cieniak" :)
rozmawiał Nowy
Co powiedział pokonany Lojer? Przeczytaj wywiad
11 komentarzy
-
Link do komentarza
środa, 02 grudzień 2009 21:36
napisane przez Legionista
hehe dzięki za pozdrowienia ale chyba juz zapomniałeś jak w czwartek pytałeś się mnie o której w piątek skład będę robić bo bym Ci doradził... To akurat rozumiem że chciałeś pomocy bo akurat kolejkę wcześniej byłem najlepszy :) Ale widzę, że jak zdobyłeś Puchar, czego Ci gratuluję ;), to już zapomniałeś o tych, którzy Ci pomagali. Poza tym szkoda, że przytoczyłeś tylko jeden mój cytat i to wyrwany z kontekstu :p Zapamiętam to sobie ;)
-
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 08:02
napisane przez mgolden
starość nie radość, pamięć nie wieczność ;))))
-
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 09:00
napisane przez lojer
a więc to tak - nec hercules contra plures
-
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 09:40
napisane przez mgolden
@Nowy - wiedziałem to już wcześniej od Legionisty. a czy się opłaciło? ta wiedza pozbawiła mnie cennych punktów, bo tak to bym Małeckiego zostawił ;)
btw: nie zauważyliście, że praktycznie najlepiej punktowali mi Ci zawodnicy, których już miałem? :) -
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 11:50
napisane przez mgolden
wiem że się droczycie :) przecież sam to zapoczątkowałem w swojej odpowiedzi w wywiadzie :))
-
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 15:08
napisane przez Legionista
Ty zapoczątkowałeś - my skończymy no bo przecież prawdziwego faceta poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna :P hehe ;)
-
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 15:57
napisane przez Woody
To żeś nas Paweł podsumował w LM :D
-
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 19:58
napisane przez Krakus
Te darmowe chlanie to rozumiem zapowiedz spotkania LM w Krakowie, tak Prezesie?
W końcu wzorem Leszka Millera pokażesz jak (s)kończysz :) -
Link do komentarza
czwartek, 03 grudzień 2009 20:10
napisane przez slowik
nec hercules contra plures = i herkules dupa, kiedy wrogów kupa ;)
