Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Redakcyjne zagwozdki

Felieton NowegoRedakcję La Gazzetty tworzy kilku zapalonych prezesów, którzy opisują zmagania graczy Ligi Mieleckiej. Poświęcają swój czas, by LM była czymś więcej niż ligą prywatną w grach Fantasy. Czasami jednak bywa, że redakcja staje przed wyzwaniami jak pisać...

A_LG_zajawka1.jpgRedakcję La Gazzetty tworzy kilku zapalonych prezesów, którzy opisują zmagania graczy Ligi Mieleckiej. Poświęcają swój czas, by LM była czymś więcej niż ligą prywatną w grach Fantasy. Czasami jednak bywa, że redakcja staje przed wyzwaniami jak pisać...


Ale o co cho?

Ostatnie podsumowanie kolejki w Lidze Mieleckiej w Ekstraklasie wzbudziło kontrowersje w gronie redakcyjnym. Jako redaktor naczelny nie dopuściłem do publikacji oryginalnego tekstu redaktora AS Massuda. Zmieniłem tytuł i usunąłem fragment podsumowania.
Tym mogłem urazić Massuda, który wkłada wiele wysiłku w swoje teksty. Nie to było moim zamiarem. Chciałem jedynie dbać o formę i kontekst tych treści - co opisuję niżej. Wyjaśniliśmy to sobie, przeprosiłem autora za formę edycji, ale jej powodów wciąż się trzymam.

Z szacunku dla pracy Massuda, z poczucia, że nie powinienem ingerować w teksty redaktorów oraz faktu, że nie chcę by na serwisie Ligi Mieleckiej unikać jakiegokolwiek tematu zamieszczam poniżej tą treść.

W oryginale tego podsumowania tytuł brzmiał następująco:

'Kolejka w cieniu krzyża'

a w pierwszym akapicie - wstępie do tekstu było:

"21. kolejka Ekstraklasy upłynęła w cieniu obchodów rocznicy wypadku smoleńskiego. Prezeski i Prezesi Ligi Mieleckiej stanęli po jasnej stronie krzyża i bardziej niż szopka na Krakowskim Przedmieściu interesował ich mecz w Kielcach i kwestia tego ile bramek strzeli pała Małecki. Z kronikarskiego obowiązku jeden reprezentant redakcji pofatygował się na Krakowskie, co oszczędziło mu zdenerwowania na napastnika Wisły, jednak swój wyczyn przypłacił ogólnym uczuciem przygnębienia związanym z kondycją psychiczną prawdziwych Polaków*.

*Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za tezy stawiane w artykule. Wyłączną odpowiedzialność ponosi autor, tj. AS Massud."


dalej w podsumowaniu w ciekawostkach o piosence Gintrowskiego pojawiło się:

"Z przykrością musimy odnotować, że Przemysław Gintrowski występując w niedzielę na Placu Zamkowym w Warszawie opowiedział się po ciemnej stronie krzyża."


Powyższych fragmentów zabrakło w podsumowaniu, które jest dostępne od środowego wieczora.

Pomyślicie - cenzura! Rzeczywiście tak to mogło wyglądać. Ale nie to było moim zamiarem. Edycja dotyczyła tego artykułu a nie tematu w ogóle. Głosy w redakcji były podzielone. Zapewne i tutaj pojawią się różne opinie. To.. dobrze, bo ważne, by każdy miał własne zdanie na dany temat :-)

Dlaczego tak się stało?

La Gazzetta zawsze stara się mieć luźny styl, by podsumowania były ciekawe. Sami widzicie to czytając i komentując artykuły. Zapewne przyznacie mi rację, że teksty AS Massuda i Lojera pochłania się z przyjemnością :-)

Dotąd nigdy nie zdarzyło się, by tekst, który jest dostępny był zmieniony.

Jednak treści tego artykułu uznałem za kontrowersyjne, mogące wywołać niepotrzebne dyskusje w temacie podsumowania kolejki. Nie chciałem, by ta forma bardziej prowokowała do dyskusji o wydarzeniach związanych z 10 kwietnia niż o przebiegu ostatniej kolejki LME.
Nie odzwierciedlało to przebiegu samej kolejki. Przez cay weekend na forum/w komentarzach nie pojawiła się wzmianka o krzyżu i tych wydarzeniach. To, że w mediach widać było tylko tą sprawę a trudniej było dowiedzieć się o wynikach kolejki, nie bardzo dotyczy samej LM.
Serwis Ligi Mieleckiej skupia się na naszych zmaganiach w grach Fantasy, kręci sie wokół tematyki piłkarskiej. Tematy polityczne, jakkolwiek ciekawe, nie widzą się z tym. A nawet jeżeli tak, to nie w podsumowaniu kolejki, w której nie było z nimi związku. Tylko na przykład w takiej formie :)

Nie chcąc, by jakakolwiek sprawa związana z LM była załatwiana za zamkniętymi drzwiami redakcji spisuję tu to wszystko.
Nie unikamy żadnych tematów - jesteśmy otwarci - na forum dyskutujemy przecież także o innych sprawach, a redakcja pisze o wielu aspektach naszej gry.

Naszą pracę najlepiej oceniasz Ty Prezesko, Prezesie - komentując nasze artykuły, także - mam nadzieję - ten.

Bo czy rzeczywiście kolejka była w cieniu krzyża?


red. Nowy

8 komentarzy

  • Link do komentarza sobota, 16 kwiecień 2011 20:06 napisane przez Woody

    I w ten oto sposób Massud ZOSTAŁ ZDRADZONY O ŚWICIE przez Nowego, który nie stał tam gdzie stało ZOMO,a który z racji powiązań zawodowych wraz ze mną porusza się w kręgach wskazujących bardziej na agentów Mosadu:D

  • Link do komentarza sobota, 16 kwiecień 2011 22:35 napisane przez starydobrytom

    jest w tym wszystkim zomo, inkwizycja, gulagi, mao tse i orwell i duzo duzo wiecej....ale rozwiazanie oceniam na "profesjonalnego salomona krola tego , co tam kiedys tam"...milo, ze redakcja ciagle w komplecie...a btw Panowie Prezesi zwiazani z mossadem, co to za zwiazki?...bo moze byc znowu ciekawy temat na tapecie:)...

  • Link do komentarza niedziela, 17 kwiecień 2011 10:35 napisane przez Kris

    Jestem za opcją prowadzenia gazetki LM w formie jaką proponuje Nowy, czyli z daleka od polityki. Wolałbym żeby gazetka skupiała się na wydarzeniach sportowych, bo tylko wtedy zachowa swój charakter.

  • Link do komentarza poniedziałek, 18 kwiecień 2011 09:31 napisane przez starydobrytom

    tak jak bylo do przewidzenia dyskusji juz nie bedzie...moze nie o nia chodzilo Massudowi (pewnie fajne mysli po prostu mu sie wymyslily) ale tez mozna by ze 3 rozne, niezle zrobic, dodam,ze drozmowy o krzyzu zawsze mnie nudza...za to moge dolozyc tu historyjke, z wczoraj zreszta...bieglem w krakowie w naprawde dlugim biegu, lekko nie bylo, nie mialem pozycji faworyta, pierwsze skurcze pojawily sie na 19 kilometrze, myslalem , ze to juz koniec, ale udalo sie i chwile potem kapnalem sie ,ze pojawily sie dokladnie w miejscu gdzie kupuje sobie papierosy, sybbolicznie fantastycznie, ale to jeszcze nic, bo drugie przyszly 3 km dalej, taki maly dziwny skurcz w miesniu, ktory nigdy nie mial takich problemow, taki powiedzialbym skurcz ironiczny...a co to bylo za miejsce? kolo stadionu wandy krakow, gdzie kosciol wlasnie buduja, a spory bilbord glosil "zbawienie pochodzi od krzyza"...biegacze chichrali sie pieknie...

  • Link do komentarza poniedziałek, 18 kwiecień 2011 10:28 napisane przez AS Massud

    Hehe, spodziewałem się nawet mniejszej ilości komentarzy:D Jak widać temat mniej kontrowersyjny niż można było przypuszczać.. Więcej odwagi na przyszłość:) Zgodnie z oczekiwaniami uczestnicy LM mają ciekawsze tematy. I bardzo słusznie, bo inaczej oznaczałoby to zwycięstwo Krzyżaków przynajmniej w sferze werbalnej. Jedno wycięte zdanie zawierało zakamuflowaną pochwałę takiego stanu rzeczy..

  • Link do komentarza poniedziałek, 18 kwiecień 2011 14:45 napisane przez Woody

    @starydobryTom
    Jakiej symboliki doszukałbyś się gdyby skurcz złapał Cię przy Wawelu i upadłbyś na kolana?:)

  • Link do komentarza poniedziałek, 18 kwiecień 2011 15:51 napisane przez AS Massud

    Tomek, widzę że założyciel kółka rybackiego dalej Cię prześladuje:D

  • Link do komentarza poniedziałek, 18 kwiecień 2011 16:46 napisane przez starydobrytom

    @Woody...przy wawelu byl mniej wiecej 35 kilometr, stan swiadomosci po wyczerpaniu byl taki, ze halucynacje nie bylyby niczym dziwnym...mysle , ze czesc uczestnikow mogla zamknac oczy i jak lunatycy ruszyc do krypty zapominajac o biegu (ja na 39 km np.poszedlem na przystanek tramwajowy, mysli o mecie jakos wylecialy z glowy :) )..nie widzialem tego niestety, bo jakos tak wszyscy (sic) byli sporo przede mna...
    @Massud..rzeczywiscie, przy kazdym mijanym kosciele wyraznie zwalnialem :)

Zaloguj się, by skomentować