Lojer: Nie jestem zadowolony z sezonu
W ogóle nie jestem zadowolony z ostatniego sezonu. Ale w lidze angielskiej przynajmniej walczyłem. W polskiej nic. Ostatnią nadzieją był puchar LME, ale i tu nie wyszło. Mistrzowi nie godzi się rzeczywiście. Triumf w LM Champions League był ważny, bo: jeszcze go nie miałem do tej pory, a na dodatek walczyłem do końca z Bratem. Na pewno jednak nie tak ważny jak liga angielska i polska.
La Gazzetta rozmawia z Lojerem, ustępującym mistrzem LM Ekstraklasy. O słabym sezonie w LME, przeciętnym w Premier League i udanym w Lidze Mistrzów. Lojer opowiada także o debiutantach i planach na przyszły sezon.
Nowy, La Gazzetta: To nie był udany sezon w LM Ekstraklasa dla AC Majland. 14. pozycja w tabeli, ćwierćfinał Pucharu LME. Mistrzowi chyba się nie godzi...
Lojer, AC MAJLAND: Fatalny sezon. Ostatnią nadzieją był puchar, ale i tu nie wyszło. Nie godzi się rzeczywiście.
Skąd tak słaby wynik?
Błędne wybory, brak czasu.
Wygląda na to, że w LME wyrósł Ci poważny konkurent do roli multimedalisty. Koma w pierwszym sezonie sięgnął po dwa trofea i to jemu niedługo przekażesz Statuetkę LME.
Faktycznie takiego debiutu, jak miał Koma, jeszcze nie było i na pewno już nie będzie. Na dodatek mistrzostwo i puchar w jednym sezonie – tego też w LM jeszcze nie było. Co do multimedali – Koma na razie wywalczył 2, trochę mu jeszcze zostało, żeby podgonić Krisa (8) czy mnie (9). A są jeszcze inne ligi. Pożyjemy, zobaczymy.
A Kris przypomniał o swoich złotych czasach. Pozycja Króla LM wydaje się zagrożona.
Czy ja wiem? W jednym na pewno Kris jest lepszy – ma dwa razy więcej brązowych medali za LME ode mnie, bo ja mam jeden. W srebrach jest remis po 3, ale w złotych bez zmian – 4:2 dla mnie. Tak czy siak – szacun dla Krisa. Ucieszyła mnie jego ostatnia kolejka.
W ostatnim wywiadzie powiedziałeś: "Najbliższy sezon może być całkiem inny od wcześniejszych". Nie myliłeś się! W pierwszej piątce czterech debiutantów, mamy nową gwiazdę Ligi.
Gwiazda jest, debiutantów tłum. Fajnie. Zobaczymy jak poradzą sobie w następnym sezonie.
Przewidziałeś też, że jako liga będziemy w najlepszej dziesiątce lig prywatnych. Zaprezentowaliśmy chyba niezły poziom?
Tak jest, zaprezentowaliście niezły poziom. Ja się nie dostosowałem.
Wyniki debiutantów w LME wynikają z tego, co powiedział Kris: "Myślę że to kwestia czasu, jaki można poświęcić na byciu na bieżąco z informacjami o polskiej piłce"?
Dużo racji. Ja bym jeszcze dołożył skupienie się tylko na lidze polskiej. Większość ze „starych” graczy walczyło jednak też w lidze angielskiej i w lidze mistrzów. Zapraszamy wszystkich debiutujących do gry w tych ligach, bo warto. Zwłaszcza w lidze angielskiej, bo sama gra jest najlepsza, a poza tym oglądanie meczów Premier League to przyjemność, bo nie trzeba oglądać tych wszystkich polskich mosórów.
Jak zakładałeś, w Pucharze LME skończyła się tradycja krakowska. Ale nic nie wyszło z lubelskich planów. Czy jednak w całym sezonie były pozytywne momenty Majlandów?
Kraków słusznie przegrał. A co do momentów - właśnie Puchar się tak zapowiadał, ale szybko zdechł.
Czy w przyszłym sezonie powalczysz o odzyskanie tytułu i upragniony Puchar LME?
Nie powalczę.
Dlaczego?
Cierpię na brak czasu i z czegoś muszę zrezygnować w najbliższym sezonie. Liga angielska nie podlega dyskusji, więc musi paść na innego pożeracza czasu - polską. Tyle. Wiem, wiem - raz już zapowiedziałem i się skończyło mistrzostwem. Nie tym razem.
Twój konik - LM Premier League. Tu też nie błysnąłeś. 4. miejsce w lidze i ćwierćfinał Pucharu to chyba niewiele na dwukrotnego mistrza tej ligi?
To pokazuje skalę trudności w tej lidze. Ale tylko 2 pkt straty do drugiego miejsca, a przegrana w pucharze w takim stylu to nie wstyd – minimalnie, drugim wynikiem w kolejce i w dodatku z późniejszym zwycięzcą – JDanielsem.
Czyli w przeciwieństwie do LME jesteś zadowolony z sezonu LM Premier League?
W ogóle nie jestem zadowolony, ale w angielskiej przynajmniej walczyłem. W polskiej nic.
Wygrana w LM Champions League to pocieszenie czy równie ważny tytuł jak ostatnie mistrzostwa w Premier League i Ekstraklasie?
Powiem szczerze, że dla mnie był ważny, bo: jeszcze go nie miałem do tej pory, a na dodatek walczyłem do końca z Bratem. Na pewno jednak nie tak ważny jak liga angielska i polska. Na wiosnę celowałem właśnie w Champions League, puchar LMPL, no i typera ekstraklasy, czyli trofea dotąd niezdobyte. Dałem radę tylko pierwsze.
W derbach Braci S. 2:0 dla Słowika w LME; 2:0 dla Ciebie w LM PL i 1:1 w LM CL. Czyli remis. Ile Finlandii się poleje?
To nie tak, derbami są tylko mecze bezpośrednie. Osiągnięcia końcowe są nieważne. Wciąż nieskonsumowany bilans Finlandia Cup na chwilę obecną to półtora do litra na korzyść Słowika..
Co ciekawe, gdy ostatnio rozmawialiśmy - snułeś plany na sezon LME, walczyłeś o mistrza i puchar w Premier League a najsłabiej szło Ci w LM Champions League. Po sezonie wyszło odwrotnie. Potrafisz to wytłumaczyć?
Nie. Liga Mistrzów po prostu mi zapaliła – przed fazą pucharową byłem daleko z tyłu, miejsce kilkunaste. Potem postawiłem na Barsę i Man Utd i poszło.
Podsumujmy piłkarski sezon. Mistrzem Polski Wisła Kraków. Zasłużenie?
Jaka liga, taki mistrz. Zasłużenie jednak, bo nikt inny nie chciał wygrać.
Widzisz krakowski zespół w Lidze Mistrzów?
Nie, ale w tym wypadku chciałbym się mylić. Realnie nie mają szans.
W Premier League najlepszy Manchester United. To nie jest chyba zaskoczenie?
W ogóle. I zanosi się, że najbliższy sezon znowu będzie dla Manchesteru, tym razem dla City.
Jesteś pewny? City już chwilę to zapowiada, ale nie mogą przebić się przez United i Chelsea. Tym razem się uda?
Okrzepli, teraz ich czas. Tak czuję. A Arsenal będzie walczył o czwarte miejsce.
Ligę Mistrzów wygrywa FC Barcelona. To rzeczywiście najlepiej grający zespół w Europie?
Bez wątpienia. A ci niektórzy, co mu wtykają szpilki, to nie ludzie, to wilki. Kto próbuje grać z Barsą w piłkę (jak Man Utd w finale), to nie ma żadnych szans.
Za to Twój AC Milan mistrzem Włoch. Gratulacje! To początek czegoś większego czy tylko przebłysk Rossonerrich?
Zdecydowanie początek. Często przechodzę obok napisu nagryzmolonego przez kiboli Motoru – „Naszym celem jest opanowanie stadionów Europy”. To jest właśnie cel Milanu. Jak dojdzie Drogba, to aż boję się pomyśleć o sile ofensywy Milanu, już są przecież: Pato, Zlatan, Cassano, Robinio, Inzaghi, a marcato dopiero się rozpoczęło.
Dzięki za rozmowę
Dzięki i powodzenia wszystkim w nowym sezonie.
rozmawiał Nowy
3 komentarzy
-
Link do komentarza
poniedziałek, 13 czerwiec 2011 13:21
napisane przez
"A Arsenal będzie walczył o czwarte miejsce." - fak ju kartoflu!!! :))) sam będziesz walczył o 4 miejsce!!!!!!!! :)))))
-
Link do komentarza
wtorek, 14 czerwiec 2011 14:38
napisane przez lojer
wiedziałem, wiedziaełem, że łykniesz sąsiedzie :)))
-
Link do komentarza
sobota, 18 czerwiec 2011 14:21
napisane przez slowik
Uderz w stół, nożyce sie odezwą ;)
