Półfinaliści przed rewanżami
W 14. kolejce LME rozegrane zostaną rewanżowe spotkaniach półfinałów Pucharu LME. Rymu gra z Cornolio a Grzes1w z Konikiem. Jedni chcą odrobić straty, drudzy przewagę utrzymać. Co mówią półfinaliści przed decydującym starciem o finał?
Wyniki 1. meczów półfinałów
Skoro Cornolio wygrał 12-punktami, ja mogę teraz zrobić to samo mówi Rymu przed rewanżem w półfinale Pucharu LME. Cornolio pewny gry w finale nie jest, ale liczy na wypracowaną przewagę i.. wojnę psychologiczną.
Grzes1w z nadzieją spogląda na rewanż chcąc zagrać w finale z Rymem, by powtórzyć grupowy wynik. Konik czuje komfort dzięki przewadze i liczy na swój czwarty finał Pucharu.
Rymu, Predator Mielec - Cornolio, Madierfakier
pierwszy mecz: 30:42
Rymu: Trochę tych punktów do odrobienia jest, ale skoro Cornolio wygrał 1. mecz 12 punktami, to ja mogę w rewanżu zrobić to samo. Jeszcze, gdyby mnie nie oszukali ta strata byłaby mniejsza. Wierzę, że zagram w finale, ale to będzie trudne zadanie.
Zmiany pewnie jakieś będą, ale nad składem zawsze myślę w piątek po zajęciach i tym razem też tak będzie.
A jeśli awansuję to chciałbym zagrać z Konikiem. Mógłbym się zrewanżować za porażkę w półfinale zeszłej edycji pucharu. Grzes też nie jest na straconej pozycji przegrywa tak samo jak ja 12pkt, więc dopóki ostatni piłkarz będzie na boisku wszystko się może zdarzyć.
Cornolio: 12 punktów to nie jest duża przewaga, ale lepiej mieć taką niż mniejszą. Albo stratę. Pewny gry w finale nie jestem - puchar to puchar, wszystko może się zdarzyć. Zmiany będą, jak zwykle. Albo nie - zaskoczę przeciwnika i nic nie zmienię. Albo zmienię tylko ustawienie i kapitana. Najważniejsza jest wojna psychologiczna.
Z drugiej pary w finale widzę zdecydowanie Konika.
Grzes1w, team 1 - Konik, Wiśnia Trzciana
pierwszy mecz: 29:41
Grzes1w: 12 punktów straty to dużo i mało. Sam nie wiem czy lepiej jest gonić czy uciekać. Zakładam, że stratę odrobię, ale czy będzie awans - nie wiem. Przypuszczam, że w niedzielę wieczorem będzie prawie wszystko wiadome.
Wierzę w finał przy odrobinie szczęścia, ale bez euforii - mam godnego przeciwnika.
Dwie zmiany przeprowadzę jak zwykle, obrona musi być na zero z tyłu. Trudny wybór kapitana (Rudniew nie wiadomo czy zagra, nieznany skład nowej Wisły) i tu zaryzykuję, co może dać wygraną i zaskoczyć Konika, ale nie znam jego ruchów.
Chciałbym by w finale zagrał Rymu. Przy moim awansie mamy rewanż za fazę grupową. Oczywiście z takim samym skutkiem, czyli moja wygrana.
Konik: 12 punktów to faktycznie komfortowa sytuacja przed rewanżem, ale nie takie straty można odrobić. Grzes1w twierdzi, że zrobi tylko dwie zmiany - to nie duzo, jeśli chce odrobic stratę. Ale nie jestem jeszcze pewien, że zagram w finale. Jeśli mi się to uda to chyba będzie już mój czwarty finał.
Na pewno jakieś zmiany zrobię, może nawet i ustawienie - zobaczymy. Rudniew ma ostatnio słabsze wystepy, zobaczymy jak się jego los potoczy w drużynie Wiśni Trzciana. A prezes się niecierpliwi.
Z drugiej pary, myślę, że przejdzie Cornolio. Do zobaczenia w finale :)
W ankiecie na stronie LM największe szanse (50%) dajemy na finał Rymu - Grzes1w. Czyli liczymy, że prezesi odrobią stratę do rywala.
Jak będzie? Śledzimy wyniki na forum.
notował Nowy
