Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Elessar: Jak grać, to tylko o zwycięstwo

Granie na remis lub niską przegraną nie jest w moim stylu. Jak grać, to tylko o zwycięstwo. Gdy zaczynałem w 3. kolejce to miałem do lidera Siusmana stratę 137 punktów, teraz po sześciu rozegranych kolejkach do prowadzącego Legionisty mam 86 punktów straty, a przed nami jeszcze osiem kolejek. Szanse niewielkie, ale przy jeszcze dwóch takich kolejkach jak ta to wszystko jest możliwe… Miło zostać współliderem najlepszego wyniku w historii, zwłaszcza tak szybko. Jednak mało brakło a miałbym o punkt mniej gdyby Starzyński u Staregodobregotoma nie dostał żółtej kartki w końcówce meczu. A jak to powiedział ładnie Bill Shankly: „Jeśli jesteś pierwszy - jesteś zwycięzcą. Jeśli jesteś drugi - jesteś nikim.”
Rozmawiam z Elessarem, który wspólnie ze Starymdobrymtomem ustanowił nowy rekord punktów w kolejce w LME. Prezes Maziar Team opowiada o swoich początkach w naszej lidze, wyborach w składzie i pierwszych sukcesach. Zapraszam do wywiadu!


Nowy, La Gazzetta: Elessar, cieszę się, że już w Twoim debiutanckim sezonie możemy porozmawiać na łamach La Gazzetty :)

Elessar, Maziar Team: Przed odpowiedzeniem na pierwsze pytanie chciałbym cos napisać słowem wstępu. Jest to mój pierwszy wywiad udzielany komukolwiek, więc proszę o wyrozumiałość. Wiem, że będzie trochę przydługawy, ale uwierzcie mi, starałem się go skracać i ścieśniać ile dałem rady. Może ktoś doczyta do końca. Na wstępie chciałem podziękować jednej osobie, bo jeżeli mój zespół ma ojca chrzestnego to jest nim Nowy. To przez niego tutaj się znalazłem i mogę z Wami zagrać. Życzę wszystkim powodzenia w drugiej części sezonu i znośnej lektury.

96 punktów. Takiego wyniku w kolejce w LME jeszcze nie mieliśmy. Dopiero zacząłeś z nami grać a już zapisałeś się w historii Ligi Mieleckiej. Zaskoczony?

Pewnie, ze zaskoczony. Z tego co wiem to wcześniej graliście w Fantasy Ligę wiec może tutaj się lepiej punktuje po prostu. Ale miło zostać współliderem najlepszego wyniku w historii, zwłaszcza tak szybko. Jednak mało brakło a miałbym o punkt mniej gdyby Starzyński u Staregodobregotoma nie dostał żółtej kartki w końcówce meczu. A jak to powiedział ładnie Bill Shankly: „Jeśli jesteś pierwszy - jesteś zwycięzcą. Jeśli jesteś drugi - jesteś nikim.”

Przed rekordową kolejką kupiłeś Sokołowskiego i Wołąkiewicza - obaj dali Ci 19 punktów. Sokołowski to dla mnie zagadka - za każdą jego bramką myślę ile jeszcze karnych będzie strzelał?

W końcu trafiłem z transferami. Z przodu czułem się dosyć mocny, więc postanowiłem wzmocnić się z tyłu. Wybór był prosty – szukałem obrońców wykonujących rzuty karne, z  Sokołowskim trafiłem, a Wołąkiewicz zrobił asystę. Zagrałem trójką obrońców a nie dwójką  kosztem pomocnika (straciłem cierpliwość do Abwo i Lenczyka). Może nie dają takiej pewności z tyłu jak Legionista i Halbarad, ale jak widać i tak się opłaciło na nich postawić.

Dla niewtajemniczonych: Elessar, Halbarad, Legionista, Konik, Papi, Elvis i ja graliśmy razem w Mieleckiej Lidze Futsalu. Wymienieni przez Elessara prezesi trzymali naszą defensywę - skutecznie. Dodam tylko, że po kontuzji Elessara nasza gra nie była już taka dynamiczna, stąd tylko 5. miejsce.
Wróćmy do wywiadu. Kluczowy był wybór kapitana. Dlaczego Teodorczyk? Choć punktuje solidnie to jednak by strzelić bramkę potrzebuje wielu sytuacji a co dopiero aż 3 gole?


U Teodorczyka podoba mi się to, z jaką łatwością potrafi dojść do sytuacji strzeleckiej. Strzela regularnie a w Lechu nie widzę innego kandydata do strzelania bramek. Kapitana na tą kolejkę wybierałem spośród trzech zawodników: Teo, Robaka i Radovicia. Radovic był niepewny gry, Pogoń grała na wyjeździe - więc wybór padł na  tego pierwszego. Intuicja mnie nie zawiodła, chociaż warto zaznaczyć, że każdy z tej trójki ładnie punktował.

Jak to z Radovicem było? Na forum zastanawiałeś się co z nim począć. Myślałeś o jego sprzedaży? W końcu zaryzykowałeś czy byłeś pewny jego gry?

Wyskoczyło, ze jest niepewny gry i chciałem się dowiedzieć jakie ma szanse na grę. Pospieszyłeś mi z pomocą, przekazałeś informacje więc został. Też masz swoja cegiełkę w moim wyniku. Nie chodziło o to czy stać mnie żeby został, tylko czy stać mnie żebym go nie miał w składzie. Od niego każdy powinien zaczynać budować skład. Odkąd zacząłem grać w LME to staram się oglądać mecze (przedtem tylko czasem wyniki sprawdzałem) i Radovic jest wyróżniającym się piłkarzem w naszej lidze.

Zacząłeś grę od 3. kolejki. Mimo, że nieźle punktujesz, widać stratę tych dwóch kolejek - jesteś w trzeciej dziesiątce. Gdybyś miał średnią punktów z pierwszych kolejek byłbyś liderem. Nie żałujesz, że tak późno zacząłeś?

Tak jak pisałem gdzieś na początku mojej przygody z LME, miałbym za łatwo jakbym zaczął od pierwszej kolejki haha …. Pewnie, że chodzi mi taka myśl po głowie, czemu Cię nie posłuchałem wcześniej. Już parę miesięcy przed rozpoczęciem sezonu suszyłeś mi głowę abym zaczął z wami grac, no ale wtedy nie wiedziałem co tracę…

Mówiłem, że mamy tu świetną zabawę :) A może paradoksalnie absencja w pierwszych kolejkach pomogła Ci? Po dwóch kolejkach wiadomo już więcej - kto jak gra, na kogo stawiać..

Nie wydaje mi się aby absencja w dwóch pierwszych kolejkach była złotym środkiem :D Przed trzecią kolejką jeszcze nie masz takiego obiektywnego obrazu i też można się pomylić. Dobrym przykładem są Tuszyński i Abwo gdzie pierwsze mecze zagrali świetnie a potem… sam wiesz. Wydaje mi się, że nawet przed ostatnią kolejką nie uzbierasz Dream Teamu, bo za dużo tutaj od szczęścia zależy. Jedynie teoretycznie możesz sobie zwiększyć szanse na zdobycz punktową. A jak wiadomo praktyka nie teoretyzuje.

Widzisz dla siebie szanse na sukces w tabeli LME?

Pewnie, że tak! Granie na remis lub niską przegraną nie jest w moim stylu. Jak grać to tylko o zwycięstwo. Gdy zaczynałem w 3. kolejce to miałem do lidera Siusmana stratę 137 punktów, teraz po sześciu rozegranych kolejkach do prowadzącego Legionisty mam 86 punktów straty, a przed nami jeszcze osiem kolejek. Szanse niewielkie, ale przy jeszcze dwóch takich kolejkach jak ta to wszystko jest możliwe…

Na pewno możesz wiele ugrać w Pucharze. Jako jedyny obok Alice już po dwóch kolejkach zapewniłeś sobie awans z grupy. Ostatecznie wyszedłeś z kompletem punktów. Trudno było w grupie?

Tak się ułożyła sytuacja w grupie, że ja i Alice byliśmy pewni awansu po dwóch kolejkach, chociaż inni też mieli po 6 punktów i w ostatecznym rozrachunku nie wychodzili z grupy. Bardzo podobała mi się moja grupa z tego względu, że grałem z Tobą i Papim, których znam poza LM. Eliminacje nie sprawiły kłopotu, pierwszy mecz w grupie trochę trudniejszy a potem było z górki. Papi w swoim meczu o honor trafił najgorzej jak się dało. Ale najtrudniejsze dopiero przede mną…

No właśnie, teraz dopiero się zacznie. W 1/8 walczysz ze Starymdobrymtomem, który wspólnie z Tobą ustanowił rekord punktowy. Nazwałem to starciem tytanów. Jak Ty to odbierasz?

Dokładnie, dopiero teraz się zaczyna prawdziwy puchar. Starcie tytanów - za „zielony” jestem aby za takowego mnie uważać, ale miło poczytać jak tak piszą. Starydobrytom aktualnie zajmuje trzecie miejsce, więc trafiłem bardzo źle, zwłaszcza jak się widzi co zrobił w ostatniej kolejce, no ale… Udało mi się dotrzymać mu kroku (ale grał w dziesiątkę i zrobił rekord, nieprawdopodobne). Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie.

Mimo takiego samego wyniku, macie różne składy - wspólnych tylko trzech piłkarzy. Nastawisz się na rywala, np. kupując zawodników jakich on ma, czy też skupiasz się na swojej drużynie?

Przede wszystkim trzeba się skupić na swojej drużynie, ale trzeba też znać słabe i mocne strony przeciwnika. A przeciwnik jest mocny. Trzeba grać swoje, każdy ma jakiś tam swój schemat i tego się będę trzymał. To, że mamy różne składy może owocować tym, że jeden rozbije drugiego już w pierwszym meczu. Staram się układać skład pod kolejkę a nie pod przeciwnika w pucharze. Chociaż uważam, że jeżeli SDT nie wykorzysta Wild Card (tak nazywacie wolne transfery?) to może mieć spore problemy ze mną…

Tak, wild card wzięło się z Fantasy Premier League. Skusisz się na grę także tam?

Pewnie, że się skuszę.

Jakie masz cele na debiutancki sezon w LME?

Parę celów by się znalazło. Hmmm… wygranie wszystkiego co się da? Wygranie kolejki i oczywiście wywiad. Przynajmniej już jeden cel jest zrealizowany (o ile ten wywiad ujrzy światło dzienne), a co do wygrania kolejki to zaznaczę haczyka przy tym punkcie jak będę samotnym liderem.

Przed nami podział Ekstraklasy na dwie grupy. To dla Ciebie ma znaczenie? Będzie warto stawiać na górną czy dolną połówkę?

To dla każdego powinno mieć znaczenie. Trzeba dobrze dobrać skład ponieważ po podziale punktów wszystko się zmieni, ci słabsi mogą (a nawet pewnie będą) lepiej punktować niż ci teoretycznie lepsi. Trzeba będzie skład podzielić mniej więcej po równo pomiędzy dolną i górną połówką.  

Jak na pierwszy sezon w LME, już wiele osiągnąłeś i zapisałeś się w naszej pamięci. Grałeś wcześniej w gry typu Fantasy Futbol?

Oprócz ustanowienia rekordu razem z STD to jeszcze nic nie osiągnąłem, ale miło to słyszeć. Miałem krótki epizod w Fantasylidze, który polegał na ustawieniu raz składu i odpuszczeniu, ponieważ nie zainteresowało mnie to wcale. Może dlatego byłem taki oporny z zapisaniem się do Ligi Mieleckiej?

Grasz z nami pierwszy sezon, nie wszyscy zdążyli Cię jeszcze poznać. Kim prywatnie jest Elessar?

Mam na imię Łukasz, w lipcu stuknie mi 26 (ehh bliżej 30 niż 20), zamieszkały w Mielcu. Kawaler. Zainteresowania to przede wszystkim piłka nożna (zapraszam na mecz Babichy),  muzyka (ci co byli na ostatnim spotkaniu LM musieli trochę przez to pocierpieć), książka (AS Massud pewnie wie jakie mnie interesują, bo zna etymologię mojego nicku).

rozmawiał Nowy

3 komentarzy

  • Link do komentarza sobota, 12 kwiecień 2014 16:05 napisane przez Legionista

    @Elessar: dzięki ;-)

  • Link do komentarza poniedziałek, 14 kwiecień 2014 17:49 napisane przez papi

    doczytałem do końca hehe ale warto było!
    ciekawe wypowiedzi

    panie redaktorze: grał z nami jeszcze jeden prezes, który dość dobrze sobie radził na turnieju i w LM - prezes elvis:)

  • Link do komentarza poniedziałek, 14 kwiecień 2014 18:37 napisane przez nowy

    @Papi: dziękuję za uwagę! Jak mogłem zapomnieć o zawodniku, który strzelał aż miło. Zwracam honor Elvisowi :)

Zaloguj się, by skomentować