Paskuda i Elessar przed finałem Pucharu LME
Zapytałem finalistów Pucharu LME o ich najważniejszy pojedynek tego sezonu. Zarówno dla Paskudy, jak i Elessara to szansa na największy sukces w karierze. To także część walki o podium tego sezonu LME. Pytam m.in. o przygotowania do starcia, nerwy czy drogę po finał. A na końcu.. i tak idziemy na piwo ;-)
Finał Pucharu LME
Elessar, Maziar Team - Paskuda, FSKa Marchewka
Przed nami Wielkie Finałowe Starcie. W jednym z narożników Elessar, Tytan Kolejek, trzymający w ręku dwa najlepsze wyniki w historii LME, zwycięza Krakusa - najbliższego mistrza LME. A to dopiero jego debiutancki sezon.
Z drugiej strony Paskuda, grająca z nami drugi sezon. W drodze po finał pokonała Szczwanego Lisa Kendiego, Lojera i Nowego (samo w sobie to nic, ale Nowy pokonał Człowieka Pucharu Ryma i mistrza Krisa), zaskakująca w każdym starciu i bezlitośnie wykorzystująca potknięcia rywala.
Co finaliści mówią przed pojedynkiem?
Finał śledzimy i komentujemy na forum
Paskuda: Nie wolno za dużo myśleć przy robieniu składu
Nowy, La Gazzetta: Grasz w finale Pucharu LME. Przed Tobą szansa na pierwszy wielki sukces w Lidze Mieleckiej. Są nerwy?
Paskuda, FSKa Marchewka: Są nerwy, ale jest też i presja ;-) Jesteś Prezeską i musisz im pokazać że dasz radę!
Twoim rywalem jest Elessar, który potrafi rozbić bank wynikiem w kolejce. Jak przygotujesz się do kolejki? Zestaw transferów pod rywala?
Może to zabrzmi dziwnie, ale nie wolno za dużo myśleć przy robieniu składu... Wtedy można za bardzo przekombinować. Najgorsze jest to, że w najbliższych kolejkach wiele drużyn gra już tylko o "pietruszkę" i ciężko powiedzieć na kogo warto postawić. Co do drugiej części pytania to raczej niech Rywal przygotowuje transfery pode mnie ;-)
W drodze po finał pokonałaś takie firmy jak Kendiego i przede wszystkim Lojera. Elessar wydaje się w tym towarzystwie łatwiejszym starciem. Czy to będzie trudniejsze starcie?
To się okaże już wkrótce! Elessar baaaardzo dobrze radzi sobie w Lidze, mimo że to jego pierwszy raz ;) ale ja na pewno nie poddam się bez walki. Jednak muszę się przyznać, że pokonanie Lojera trochę dodało mi skrzydeł ;)
Bijesz się także o 3. miejsce w lidze. Dużo zależy także od wyniku finału, bo Elessar, choć z dwoma kolejkami straty - ma szansę także na podium. Kogo najbardziej obawiasz się w walce o brąz?
Obawiać mogę się każdego i nie lekceważę żadnego z przeciwników, bo wszyscy w zasięgu TOP10 mamy bardzo podobną liczbę punktów. Jeśli nie ja "zasiądę" na 3. miejscu to chciałabym żeby był to Elvis lub Nowy ;-)
Ostatnie słowo przed walką do rywala? :-)
Bądź czujny !!! Bo przegrany stawia zimne piwo ;)
Elessar: Finał mocno niespodziewany
W debiutanckim sezonie grasz w finale Pucharu LME - dość szybko masz szansę na wielki sukces. Denerwujesz się?
Ciesze się, że już w pierwszym sezonie mam szanse zagrać w finale Pucharu LME. Zdenerwowania nie ma, mam spore szanse na wygraną (albo ja albo Paskuda - z prostego rachunku wychodzi 50%), także postaram się to wykorzystać.
Paskuda w drodze po finał pokonała uznane w LME marki. Jak przygotujesz się do kolejki? Wykonasz zestaw transferów pod rywalkę?
Gratuluję Paskudzie świetnych wyników. Myślę, że finał jest mocno niespodziewany. Prezeska nie była wymieniana w gronie faworytów, a tym bardziej ja. Mam parę wariantów na tą kolejkę, ale jeszcze się nie zdecydowałem na kogo postawie. Raczej będę grał swoje jak do tej pory a nie patrzył się na przeciwnika.
W półfinale pokonałeś Krakusa, najlepszego z nas w tym sezonie. To na pewno motywuje. Czy zatem najtrudniejsze starcie za Tobą?
Całą drogę do finału miałem ciekawą. W grupie Ciebie i Papiego, w 1/8 SDT, z którym kolejkę wcześniej ustanowiliśmy rekord, w półfinale lidera Krakusa, który postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Ale i tak najbardziej się obawiałem pojedynku w 1/4 z Halbaradem i z tego zwycięstwa jestem jak narazie najbardziej zadowolony. Teraz nie pozostaje nic innego jak wyjść na boisko i zagrać o zwycięstwo.
Twoją siłą są mocne kolejki, rozumiem, że na taką liczysz. Potrzebujesz jednak takich dwóch by sięgnąć jeszcze po brąz 22. sezonu. To realne? Jak oceniasz rywali w walce o brąz?
W mizernych kolejkach też umiem się odnaleźć, ale wolałbym skończyć sezon mocniejszym akcentem. Jak to pisała Paskuda nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Także po takim sezonie gdzie miałem stratę 100 punktów lub więcej do większości drużyn, te 12 pkt straty do 3. miejsca nie robi wrażenia nierealnego. To rywale powinni patrzeć za siebie, ja gram swoje i nie mam nic do stracenia, samo to , że liczę się w walce o podium jest dla mnie motywujące.
Ostatnie słowo przed walką do rywalki? :-)
Powodzenia! Przegrany/a stawia piwo :D
1 komentarz
-
Link do komentarza
wtorek, 27 maj 2014 19:44
napisane przez Elessar
Haha podoba mi sie odpowiedz na ostatnie pytanie :D
