Liga Mielecka

Gramy w Fantasy Futbol

Ekstraklasa, Premier League, Champions League

Ćwierćfinały Pucharu LME: jest równo

Tylko w jednym pojedynku różnica po pierwszym meczu wynosi więcej niż 10 punktów (11). To pokazuje jak wyrównane mamy starcia. W hicie Lojer lepszy od Akneo. Najrówniej w starciu Morwiego z Elessarem. Kushina i Lukaszz zagrali bez transferów. A Picio i Nowy dali pokaz wysokich wyników dzięki Guyrcso. Zapraszam na kilka słów po 1. meczu ćwierćfinałów.

Wyniki 1. meczów ćwierćfinałowych

Pojedynki relacjonowaliśmy na forum - przeczytaj.

Jakie różnice w składach? Wielki nieobecny drabinki Legionista podał na forum. Przedstawił też analizę składów.

 

Lojer, AC MAJLAND - Akneo, AKNEO 59:53
(59:53, 0:0)

Hit ćwierćfinałów. O wyrównanym pojedynku Prezesów zajmujących podium świadczą - obok tego samego kapitana (Frączczak), tylko cztery różnice w składzie:
Lojer: Guti, Jach – Pawłowski, Radović
Akneo: Tomasik, Kędziora – Woźniak – Kownacki

Lojer wśród transferów zakupił Peszkę na blok rywala. Akneo z kolei sprowadził Delewa, który w AC Majland już był. To był dobry ruch Człowieka Pucharu - Delew zgarnął 10 punktów.

Kluczowa dla wyniku dającego 6 punktów przewagi Lojerowi przed rewanżem - była ławka rezerwowych. Wobec absencji Pawłowskiego w AC Majland zameldował się Robak z 12 punktami. Akneo na ławce zostawił 10 oczek Odjidja-Ofoe. Do tego wymiana Gutkovsiska (9) na Kownackiego (4) zabrała finalistowi ostatnich trzech pucharów punkty na różnicę.

Przed rewanżem zacieramy ręce na pojedynek. Czy Lojer utrzyma przewagę i odstawi Człowieka Pucharu? Co zrobi Akneo by odrobić stratę i zrobić kolejny krok po czwarty finał z rzędu?
 

Morwi, KUL Mielec - Elessar, Maziar Team 49:48
(49:48, 0:0)

Najbardziej wyrównane starcie. Tak mogło się zdarzyć, bo w składach ten sam kapitan (Frączczak) i zaledwie pięć różnic:
Morwi: Kelemen – Wójcicki – Pawłowski, Wolski – Brożek
Elessar: Polacek – Warcholak – Vassiljev – Nikolić, Paixao

Morwi wyczuł wynik w Białymstoku - sprzedając Vassiljeva(!). Transferem Peszki blokował rywala. Stawiał na Lechię, obok Peszkina sprowadził Wolskiego na różnicę. Elessar też widział szansę w lechistach sprowadzając Marco Paixao. Obaj pozostawili w składach Robaka (12), którego często sprzedawano lub sadzano na ławce. Dobry ruch.

Elessar ma jednak czego żałować. Strata 1 punktu to decyzje. Kupiony Paixao (4) zastąpił Gutkovskiska (9) a Warcholak (0) Czerwińskiego (4). Do tego na ławce został Bednarek (6).

Morwi mógł mieć większą przewagę, ale posadził Gutka (9) na ławce.

1 punkt różnicy to żadna różnca. Jak będzie w rewanżu?

 

Picio, FC PICIO - Nowy, NaNowo 64:75
(64:75, 0:0)

Tu szansa na różnicę była największa, bo składy różniło aż 7 zawodników i kapitan:
Picio: Polacek – Wawrzyniak, Jach, Kokoszka – Furman – Robak, Gutkovskis, Paixao (tylko K)
Nowy: Malarz – Stolarski, Frączczak, Kędziora – Radović, Peszko (K) - Nikolić

Picio sprzedał Nikolica(!), ale mógł pozwolić sobie na wymianę taniego obrońcy na Wawrzyniaka. Do tego zakupił Marco Paixao. Nowy także sprowadził napastnika Lechii, dokładając do niego Peszko.

Początek należał do faworyzowanego Nowego. Po sobocie miał już 26 punktów przewagi. Sprowadzony Peszko (2x3) a przede wszystkim wprowadzony z ławki Stolarski (7), różnice Frączczaka, Radovica - dały wynik.

Picio jednak nie składał broni. Od dwóch kolejek dba o swój zespół. I to widać*. W niedzielę wykorzystał każdy błąd przeciwnika. Robak (12), którego sprzedał rywal oraz Gutkovskis (9), który znalazł się na ławce NaNowo - odrobili sporą część różnicy.

Co ciekawe, Picio i Nowy jako jedyni wśród ćwierćfinalistów mieli bohatera kolejki Gyurcso, który zagrał na 25 punktów. Piłkarz, który robił różnicę, w tym pojedynku nie miał wpływu na wynik.

11 punktów to największa różnica z wszystkich par. Trudno oczekiwać, by doświadczony Nowy pozwolił sobie wyrwać awans. Ale nie takie numery wywijał - to raz. A to, że Picio złapał wiatr w żagle* - to dwa. Poważne dwa.

*Picio złapał formę. 64 punkty nie tylko daje najlepiej punktujący pojedynek z ćwierćfinałów. To 3. wynik kolejki w całej LME! Dość powiedzieć, że w 15 poprzednich kolejkach Picio tylko dwa razy był w top10 kolejki (6. i 9. miejsce) i tylko na samym początku był w TOP20 tabeli, gdzie właśnie awansował. Co ciekawe, Picio w 1. meczu pokonałby każdego innego ćwierćfinalistę, tylko nie Nowego.
 

Kushina, Shinobi - Lukaszz, Ekipa Szafera 47:51
(47:51, 0:0)

Pierwsze starcie "świeżaków" na korzyść Prezesa. Sześć różnic w składach i kapitan:
Kushina: Tomasik, Warcholak – Cernych, Peszko (K) – Paixao, Nikolić
Lukaszz: Jach, Cotra, Frączczak (tylko K), Celeban – Frankowski, Murawski – Kuświk

Najciekawsze na starcie było to, że Prezesi nie zrobili transferów do składów. Kushina żadnego a Łukaszz wymienił Sandomierskiego na... niegrającego Wilka. Czyżby zbierał fundusze (różnica +1,7 mln).
Zmienili za to kapitanów. Prezeska z Nikolica na Peszkę. Prezes z Frankowskiego na Frączczaka.

Przewagę po 1. meczu Łukaszzowi dał Kuświk (10) i punktu z kapitana Frączczaka (7). Aż trzy zera w Ekipie Szafera nie pozwoliły jednak na większą przewagę niż 4 punkty.

 

Ciekawostka: W 1/8 finału tylko Morwiemu udało się w rewanżu zmienić losy awansu po pierwszym meczu. Jak będzie w ćwierćfinałach?

Zaloguj się, by skomentować