Kto w finale? Za nami pierwsze półfinały 30. Pucharu LME
Morwi ma 5 punktów przewagi nad MU4 a Grześ 11 nad Legionistą. Czy taki będzie finał?
MU4 - Morwi 42:47 (42:47, 0:0)
Jak zapowiadałem tak się stało. Słabnący MU4 przegrywa 1. mecz z niżej notowanym Morwim o 6 punktów. MU4 sprzedał Brunesa (7), którego ma w składzie rywal. Nie trafił też opaską (Nowak 2x2). Nie pomógł nawet Grzesik (13). Z kolei Morwi... nie zmienił składu, ale opaska (Czubak 2x4), wspomniany Brunes i wchodzący z ławki Piekutowski (6) zrobili różnicę.
Grześ - Legionista 42:31 (42:31, 0:0)
Lider nie dał szans aspirującemu do podium Legioniście. W ćwierćfinałach ci prezesi punktowali najlepiej, w półfinałach póki co najsłabiej. Grześ transferował licho - Wszołek (1) i Palma (2) nie dali nic. Różnicę robił Bobcek (12) i Leszczyński (6), który niedawno był gwiazdą... Legionisty. Tymczasem prezes sprzedał go i kupił Łubika (1). Drugi transfer Wasielewski (3) różnicy nie zrobił. Do tego niegrający Ishak i pusta ławka dała 0 oczek.
Przed Legionistą trudne zadanie w rewanżu. Grześ z kolei jest blisko finału a stąd blisko do podwójnej korony - w tabeli LME wciąż lideruje.
