To jest sezon, ten sezon
Wygląda na to, że to jest właśnie ten sezon. Sezon zmian, sezon możliwości. Po ostatniej kolejce liderem został Cieja i jego Badboys Mielec i ... wystarczy! Prezesi LMPL najwyraźniej przypomnieli sobie o zasadzie "bij mistrza".
Początek sezonu w LMPL tego nie zwiastował - liderował stabilnie Reds (z małą przerwą dla MieCiaN).
Coś się jednak zmieniło, coś się skończyło i najwyraźniej coś się zaczyna.
Cieja został liderem tylko na kolejkę. Nic to, że w zeszłym sezonie liderował nieprzerwanie przez tysionc pincet kolejek.
Teraz na prowadzenie wyszedł grzegorzkrempa i jego Krempa Team.
Rzut oka na tabelę i cóż? Tabela jak tabela, ale jednak inna. Intuicyjne wrażenie sprawdzone zostało w archiwach i zamieniło się w przekonanie - takiego sezonu jeszcze nie mieliśmy. Na tym etapie rozgrywek przewaga lidera nad dziesiątym miejscem była zawsze w granicach 80-100 pkt. A teraz?
Przewaga Krempa Team nad dziesiątymi Jugulators to ledwie 36 pkt!
Tak zaciętej i wyrównanej ligi jeszcze nie mieliśmy. Tylko patrzeć kto będzie następny, bo fotel lidera będzie bardzo gorący w najbliższych kolejkach. Wydaje się, że buławę marszałkowską najbardziej pod ręką mają Dejvidham i Cieja, bo ich strata jest ledwie kilkupunktowa. Tuż za nimi Mroczniacy uparcie trzymający się czołówki i nabierający wiatru w żagle elej TEAM.
Koń z rzędem - jedyny taki konkurs w Polsce, że startujesz w 11. kolejce i od razu jesteś liderem. Tak ma Barni, który bezbłędnie wytypował wynik drugiej połowy meczu Man Utd - Arsenal i przewidział 1 gol Van Persiego i 0 goli Ramseya. W nagrodę konia dosiadł dubeltowo i został współliderem!
Nie dowodzi to bynajmniej geniuszu Barniego jako dżokeja koniozrzędowego, ale raczej, że pozostali dżokeje to nieudacznicy, łamagi i lebiegi.
Jednym z jednookich (czyt. współliderem) wśród ślepców jest też Nowy, który zaliczył stanardowy pojedynczy dosiad.
Tabela:
Prochu nowy lider nie wymyślił - Urugwajczyk lubiący przegryźć małe conieco na kapitanie zapewnił ponad połowę punktów drużyny. W sposób widoczny wspomagali go tylko Evra (8) i de Guzman (7). Reszta drużyny to niewidoczne tło. Na objęcie prowadzenia to wystarczyło i jest grzegorzkrempa czwartym liderem w tym sezonie.
Dwukrotny mistrz LMPL przypomniał o sobie. I to jak! Suarez oczywiście miał opaskę, ale nawet w ataku nie hasał samotnie, bo obok niego stał dryblas z rewelacji tego sezonu Southampton - Lambert (15). W pomocy dzielił i rządził Hazard (13) - głownie dzięki sędziemu, który zagwizdał karnego na Ramiresie. Kendi z sędzią jednak nie dyskutuje i punkty bierze jak lecą. W obronie jeszcze naleciały od Mignoleta (6) i Colemana (8).
lojer
3 komentarzy
-
Link do komentarza
piątek, 15 listopad 2013 13:18
napisane przez nowy
jeszcze wyczuwam, że lidera możemy mieć nawet z okolic 15. czy 17. miejsca!
a koń z rzędem to zabawa długodystansowa. Można wpaść i zrobić zamieszanie, ale liczy się to co na końcu. Trzeba być wytrzymałym ogierem a nie jednorazowym źróbkiem :) -
Link do komentarza
piątek, 15 listopad 2013 15:07
napisane przez barni87
myślę Nowy że lider to czai się bardziej z miejsca 14 a 16 to już przepaść ;]
źróbkiem i ogierem możesz być ale Ciebie dosiadać nie będziemy :P hehehe -
Link do komentarza
sobota, 16 listopad 2013 17:22
napisane przez grzes
przyszły mistrz jest wyżej
