Rymaniak (nie)robi różnicę. 14. kolejka LME
17 punktów jednego piłkarza zawsze robi wrażenie a często różnicę. Rymaniak z Korony choć dość popularny wśród naszych drużyn, nie wszystkim zrobił różnicę. Dlaczego? Zapraszam do podsumowania.
Rymaniak. Bartosz
Bartosz Rymaniak, obrońca Korony to postać bardzo znana w całej fantasy ekstraklasie, ale i naszej lidze. Już kilka lat temu (wiosną 2011 roku) zwrócił na niego uwagę Koma. Dla przypomnienia - Koma to mistrz 16. sezonu LME i zwycięzca tamtej całej Fantasy Ligi (wtedy graliśmy w fantasyliga.wp.pl). Obecnie już nie gra z nami. Tak Koma opisywał Rymaniaka tłumacząc transfer pomocnika Górnika Zabrze grającego przeciw Zagłębiu (Rymaniak grał wtedy w Lubinie):
Kupiłem go w piątek po godzinie 16. Czytałem wypowiedź trenera Nawałki, który chwalił Gasparika za świetnie przepracowany mikrocykl treningowy. Mając do dyspozycji 1,5 mln złotych, szukałem możliwie najlepszego gracza za tą kwotę. Kupiłem Słowaka za 1,3 mln, uznając, że Zagłębie jest idealnym przeciwnikiem dla lewego pomocnika. Wszak Bartosz Rymaniak, który gra w Zagłębiu na prawej obronie jest słabym defensorem.
Gasparik strzelił wtedy bramkę (drugiej mu nie uznano) a Koma po wygranej kolejce zmierzał po mistrzostwo i zwycięstwo w całej fantasy.
Rymaniak od tamtej pory regularnie grał w Ekstraklasie (Zagłębie, Cracovia i obecnie Korona). W naszych składach pojawiał się sporadycznie. Jako boczny obrońca był kuszący, ale punktował średnio. Aż do tego sezonu.
Dość powiedzieć, że od 2009 roku zaliczył 3 bramki w Ekstraklasie. W tym sezonie, po 14 kolejkach ma już 3 bramki, do których dołożył 1 asystę. Z początkowych 3% posiadania (taki standard dla Rymaniaka), w 14. kolejce był już w co czwartej drużynie całej fantasy.
W naszej lidze w 14. kolejce miało go w składzie 15 drużyn (na 32!). Gdy jego Korona ograła 5:0 Lechię w Gdańsku a obrońca zaliczył bramkę i asystę, 17 punktów zaświeciło się przy jego nazwisku.
Nie wszystkim jednak Rymaniak zapunktował. Aż w 6 drużynach piłkarz Korony zasiadł na ławce. Tylko Konikowi mimo ławki udało się zebrać te punkty (nie zagrał Jędrzejczyk). Wśród 5 pozostałych drużyn Rymaniak dopełnił mocnego obrazu punktującej ławki:
- Rymu miał 17 oczek Rymaniaka,
- Syfercyfer zostawił 20 punktów na ławce,
- Lojer i Legionista posadzili 25 punktów (Rymaniak + 8 Dziczek),
- Akneo2 aż 31 (Rymaniak, Dziczek i Kurzawa 6).
Chyba śmiało mogę napisać, że prezeska Akneo2 pobiła rekord Ligi Mieleckiej. Dotąd pamiętamy ławki po dwadzieścia kilka punktów. Teraz przekroczona 30.
Różnice były
17 punktów jednego zawodnika musiało jednak gdzieś zrobić różnicę. I zrobiło na czele tabeli.
Rymaniak znalazł się w składzie Akneo i Woody'ego. Obaj prezesi zanotowali wyniki do Galerii Sław Punktowych - odpowiednio 87 i 91. Tym samym przy ławce Legionisty i braku koroniarza w składzie Grzesia, najlepsi odskoczyli już na 30 punktów od grupy pościgowej.
Te 4 punkty różnicy na korzyść Woody'ego mają swoją wartość. Obrońca tytułu ma już tylko punkt straty do liderującego od 8. kolejki Akneo.
Warto dodać, że Akneo i Woody są wysoko w klasyfikacji w generalnej Fantasy Ekstraklasa! Zajmuję 20. i 22. miejsce. Jak zauważył Woody, tego chyba jeszcze nie było w Ekstraklasie by dwóch z nas było tak wysoko. Panowie, tak trzymać!
Wyniki Woody'ego był najwyższy w kolejce. Obok niego wygraną w 14. odsłonie może pochwalić się Nowy. Zwycięskie składy (po 91 oczek) na zdjęciu. Nowy odrobił to, co stracił poprzednio i przesunął się na 6. pozycję w tabeli ze stratą 29 punktów do podium i 60 do lidera.
Dzięki Rymaniakowi przypomniał o sobie Kris, który podskoczył o 5 miejsc, ale wciąż okupuje daleką pozycję. Mocny awans zaliczyła także Noir, która puka już do TOP10.
Dzięki Rymaniakowi mamy 4 nowe wyniki go Galerii Sław Punktowych:
- Woody i Nowy po 91
- Akneo 87
- Maciek81 86
W tym sezonie mamy już 23 wyniki z co najmniej 85 punktami.
Tabela LME po 14. kolejce
2 komentarzy
-
Link do komentarza
czwartek, 02 listopad 2017 13:27
napisane przez Woody
Nowy co tak skromnie o sobie? Starsi Panowie rządzą i trzeba się tym nachapać:) W zeszłym sezonie taka przewaga wystarczyła do dominacji w tym sezonie muszę walczyć z Akneo. BTW: Konik jak zawsze formę łapie na puchar.
